Gdy kończy się sezon na tarasie, zwykle skupiamy się na okrywaniu roślin, przenoszeniu delikatnych okazów i usuwaniu przekwitłych kwiatów. To ważne, ale nie mniej istotne jest to, na czym stoją donice i czy nadmiar wody ma którędy odpłynąć. Jesienne deszcze bywają długie, a nocne przymrozki potrafią przyjść nagle. Wtedy zaniedbany otwór w dnie donicy albo ciężka skrzynia postawiona prosto na mokrych płytkach mogą mocno osłabić roślinę. Ja wolę poświęcić jedno spokojne popołudnie i przygotować taras porządnie, zanim pogoda zrobi się naprawdę zimowa.
WIDEO…
Otwory odpływowe w donicach łatwo się zatykają. Jesienią sprawdź je zanim przyjdą pierwsze mrozy
Od lat zaczynam jesienne porządki od obejrzenia każdej donicy od spodu. Nie robię tego dla samej zasady. W otworach odpływowych często siedzi ziemia, drobny żwir, suche korzenie, mech, a czasem nawet ślimak albo kawałek liścia. Latem woda po podlewaniu zwykle szybko odparowuje, dlatego problem może długo nie dawać o sobie znać. Jesienią sytuacja wygląda inaczej. Deszcz pada częściej, słońca jest mniej, a podłoże schnie powoli. Gdy otwór jest zatkany, woda zostaje w donicy i otacza korzenie przez wiele dni.
Najłatwiej sprawdzisz odpływ, gdy lekko przechylisz mniejszą donicę albo zajrzysz pod większą. Weź drewniany patyczek, stary cienki śrubokręt lub drut i ostrożnie usuń to, co blokuje otwór. Nie wciskaj narzędzia głęboko na siłę, bo możesz uszkodzić korzenie, zwłaszcza gdy roślina rośnie blisko dna. Potem nalej odrobinę wody do ziemi. Zobacz, czy po chwili pojawia się pod donicą. To prosty test, ale daje ci jasną odpowiedź.
Przy ciężkich donicach nie próbuj dźwigać wszystkiego sama. Poproś kogoś z domu o pomoc albo użyj małej łopatki, żeby odsunąć ziemię od brzegu i udrożnić otwór od środka. Gdy donica ma kilka odpływów, oczyść każdy. Jeden drożny otwór nie zawsze wystarczy, szczególnie w szerokiej donicy z mokrą, zbitą ziemią. Przy okazji obejrzyj dno. Pęknięcia, które teraz wyglądają niegroźnie, zimą mogą się powiększyć pod wpływem zamarzającej wody.
Nie zaklejaj odpływów podstawkami bez kontroli. Podstawka przydaje się latem, kiedy chcesz ochronić płytki przed zaciekami, ale jesienią nie może stale stać pełna wody. Po deszczu wylej ją od razu. Roślina nie potrzebuje zimnej kąpieli przy korzeniach. Szczególnie źle znoszą ją lawenda, rozmaryn, oleander, pelargonie zimujące na zewnątrz oraz iglaki i krzewy sadzone w pojemnikach.
Duże donice na tarasie nie mogą stać w kałuży. Podnieś je choć trochę ponad mokrą powierzchnię
Nawet drożne otwory nie pomogą w pełni, gdy donica stoi płasko na tarasowej posadzce. Woda wypływa wtedy z dna, ale nie ma gdzie odpłynąć. Zostaje pod ciężkim pojemnikiem, wraca do ziemi i długo utrzymuje wilgoć wokół korzeni. Kiedy temperatura spada poniżej zera, taka warstwa wody zamarza. Ziemia w donicy może wtedy przemarzać od dołu znacznie mocniej, niż się spodziewasz.
Podnieś donicę na specjalnych nóżkach, ceramicznych podkładkach, betonowych wspornikach albo mocnych podstawkach z tworzywa przeznaczonych do dużego ciężaru. Ważne, żeby były stabilne i nie zapadały się pod donicą. Nie wykorzystuj przypadkowych kawałków drewna, które po kilku tygodniach nasiąkną wodą, spróchnieją i stracą oparcie. Dobrze sprawdzają się cztery niewysokie podkładki ustawione przy rogach donicy. Dzięki nim powietrze dociera pod spód, a deszczówka może swobodnie spłynąć po płytkach.
Przy bardzo szerokich pojemnikach daj więcej punktów podparcia. Ciężka donica z ziemią, krzewem i mokrym podłożem waży naprawdę dużo. Gdy podeprzesz ją tylko po bokach, środek dna może się wygiąć albo pęknąć. Ja ustawiam podpórki tak, żeby donica lekko unosiła się nad powierzchnią, ale nie chwiała się przy dotknięciu. Potem polewam obok niewielką ilością wody i patrzę, w którą stronę spływa. To od razu pokazuje, czy wybrałam dobre miejsce.
Zwróć też uwagę na sam taras. W zagłębieniach między płytkami albo przy ścianie domu często tworzą się kałuże, które po deszczu stoją tam całymi dniami. Nie ustawiaj w takich miejscach roślin na zimę, nawet gdy donica ma nóżki. Przesuń ją kawałek dalej, tam gdzie nawierzchnia szybciej wysycha. Roślina w pojemniku i tak ma trudniejsze warunki niż ta rosnąca w gruncie, więc nie dokładaj jej kolejnego problemu.
Suchsze korzenie lepiej przetrwają zimę w donicy. Po oczyszczeniu odpływu sprawdź jeszcze kilka rzeczy
Kiedy otwory są czyste, a donice stoją nad mokrą nawierzchnią, zajrzyj jeszcze do podłoża. Nie chodzi o to, żeby jesienią przesuszyć rośliny na wiór. Korzenie nadal potrzebują wilgoci, zwłaszcza rośliny zimozielone. Chodzi o rozsądek. Podlewaj wtedy, gdy ziemia kilka centymetrów pod powierzchnią jest wyraźnie sucha i gdy nie zapowiada się mróz. W chłodne, mokre dni odłóż konewkę. Nadmiar wody zimą szkodzi częściej niż chwilowe przesuszenie.
Usuń z powierzchni ziemi mokre liście, opadłe kwiaty i resztki roślin. Taka warstwa zatrzymuje wilgoć i sprzyja pleśni. Przy krzewach oraz małych drzewkach sprawdź, czy szyjka korzeniowa nie została zasypana ziemią albo liśćmi. To miejsce powinno mieć dostęp do powietrza. Gdy podłoże jest mocno zbite, delikatnie spulchnij wierzch małym pazurkiem, nie ruszając głęboko korzeni.
Rośliny wrażliwe na mróz zabezpiecz dopiero wtedy, gdy temperatura zacznie regularnie spadać. Najpierw jednak zadbaj o odpływ, bo nawet najlepsza osłona nie uratuje korzeni stojących w wodzie. Owiń donicę jutą, matą słomianą albo grubą włókniną, a od góry osłoń ziemię korą, suchymi liśćmi lub gałązkami iglaków. Nie zakrywaj szczelnie całej rośliny folią. Pod folią zbiera się wilgoć, a to może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Jesienny przegląd donic nie jest efektowną pracą, ale bardzo często decyduje o tym, co zobaczysz na tarasie w marcu. Wiosną łatwo pomyśleć, że roślina przemarzła przez silny mróz. Czasem prawdziwy powód był znacznie prostszy, korzenie przez całą zimę stały w zimnej wodzie. Oczyść odpływy, podnieś ciężkie pojemniki i odsuń je od miejsc, w których zbierają się kałuże. Ten niewielki wysiłek daje roślinom dużo większą szansę na zdrowy start po zimie.
Czytaj także:
- Po zbiorach robię z jabłkami jedną rzecz. Dzięki temu nawet w zimę cieszę się jędrnymi i zdrowymi jabłkami
- Przesadzam róże jesienią, ale uważam na jedną rzecz. Wiosną szybko ruszają, a latem odwdzięczają się mnóstwem kwiatów
- Odkąd robię to przed zbiorem, wyciągam marchewki z ziemi całe i zdrowe. Ten sposób podpowiedziała mi koleżanka



























