Jesienią i zimą kretowiska pojawiają się często wtedy, gdy najmniej mamy ochotę chodzić po ogrodzie z łopatą. I mnie one irytowały i przez lata rozrzucałam tę ziemię po rabatach albo wyrzucałam za płot, byle szybko usunąć kopiec z trawnika. Dziś robię inaczej, bo przekonałam się, że przesianą ziemię z kretowisk warto przechować do wiosennych poprawek.

WIDEO

player placeholder

Ziemia z kretowisk nie jest odpadem, tylko zapasem na wiosnę. Zbierz ją, zanim deszcz zrobi z niej ciężkie bryły

Ziemia z kretowiska zwykle jest dość lekka, pozbawiona większych kamieni i dobrze sprawdza się przy dosiewaniu trawy. Pomaga też wyrównać małe dołki, ślady po zimie oraz miejsca uszkodzone przez psa, śnieg czy zalegającą wodę.

Warto ją zebrać i porządnie przygotować. Dzięki temu w marcu lub kwietniu nie będziesz nerwowo szukać worków z podłożem w sklepie.

Zobacz także:

Wybieraj świeże, jeszcze sypkie kretowiska. Najlepiej sięgnij po łopatę w suchy dzień, kiedy ziemia nie klei się do butów i nie jest przemoczona po ulewie. Wtedy najłatwiej ją przesypać przez sito, a później wykorzystać bez zbędnego kłopotu.

Nie czekaj zbyt długo. Kopiec pozostawiony na trawniku szybko zbija się pod wpływem deszczu, a po kilku dniach może wymieszać się z liśćmi, źdźbłami trawy. Taka ziemia nadal nadaje się do ogrodu, ale będziesz mieć więcej pracy przy czyszczeniu. Świeżą kupkę zbierz płaską łopatą, starając się nie wybierać darni spod spodu. Korzenie trawy, mech i resztki roślinne zostaw na trawniku albo wrzuć do kompostownika.

Od razu obejrzyj to, co zebrałaś. Gdy zauważysz dużo szkła, gruzu, resztek folii albo wyraźny zapach chemii, nie używaj takiej ziemi do trawnika ani do warzywnika. Kretowiska z zadbanego ogrodu przeważnie są czyste, lecz ostrożność zawsze się przydaje. Ja nie mieszam też tej ziemi z podłożem z miejsc, gdzie rosły chore rośliny. Do wiosennego dosiewania trawy chcę mieć materiał prosty, czysty i pewny.

Przesiana ziemia do trawnika musi być lekka i sucha. Sito o oczkach 5-8 mm zrobi świetną robotę

Najważniejsze jest przesiewanie. Rozłóż na taczce, dużej skrzyni albo mocnej folii sito o oczkach około 5-8 mm. Nabieraj ziemię niewielkimi porcjami i przesiewaj ją ręką lub łopatką. Przez oczka przeleci to, co najlepsze, czyli drobna, równa ziemia idealna do zasypywania niewielkich ubytków w murawie. Na sicie zostaną kamyki, korzenie, zbite grudki i różne drobiazgi, których później nie chcesz oglądać między młodymi źdźbłami.

Nie próbuj przepchnąć przez sito mokrej ziemi na siłę. Będzie się mazać, zapcha oczka i tylko się zdenerwujesz. Gdy kretowisko jest wilgotne, rozłóż je cienką warstwą na folii albo w skrzynce i zostaw na kilka godzin pod zadaszeniem. Ważne, żeby miejsce było przewiewne, lecz osłonięte przed deszczem. Nie susz ziemi bezpośrednio na rozgrzanej blasze ani w zamkniętym plastikowym worku. W pierwszym przypadku może zamienić się w twarde bryły, a w drugim złapie wilgoć i nieprzyjemny zapach.

Przesianą ziemię rozłóż potem warstwą o grubości kilku centymetrów. Co jakiś czas przemieszaj ją łopatką albo ręką w rękawicy. Nie musi być wysuszona na pył, ale powinna być wyraźnie sucha i sypka. To bardzo ważne, bo wilgotne podłoże przechowywane przez kilka miesięcy może spleśnieć, zbić się i stracić swoją lekkość. A przecież wiosną chcesz tylko sięgnąć po gotowy zapas, dosypać go na trawnik i szybko wyrównać teren.

Przy okazji możesz przygotować mieszankę jeszcze wygodniejszą do naprawy murawy. Do trzech części przesianej ziemi dodaj jedną część dojrzałego, przesianego kompostu. Nie przesadzaj z kompostem, bo zbyt żyzne podłoże może sprzyjać nierównemu wzrostowi trawy. Taka mieszanka dobrze podtrzyma nasiona, zatrzyma odrobinę wilgoci i pomoże młodej trawie wystartować. Do bardzo ciężkiej, gliniastej ziemi dodaj niewielką ilość grubszego piasku, ale rób to z umiarem. 

Schowaj ziemię z kretowisk tak, by nie spleśniała przez zimę. Wiosną wykorzystaj ją do dosiewania trawy i małych napraw

Gdy ziemia będzie sucha, przesyp ją do mocnych worków, wiader z pokrywką, skrzynek albo plastikowych pojemników. Ja najbardziej lubię worki, bo łatwo przenieść je tam, gdzie akurat potrzebuję ziemi. Nie wypełniaj ich po sam brzeg i nie zaciskaj szczelnie, gdy podłoże nie wyschło całkowicie. Lepiej zostaw odrobinę miejsca i przechowuj zapas w suchym garażu, szopie, drewutni albo pod zadaszonym tarasem. Nie stawiaj worków bezpośrednio na mokrej ziemi. Podłóż pod nie deskę, paletę albo kilka cegieł.

Od czasu do czasu zajrzyj do zapasu, szczególnie po dłuższym okresie wilgotnej pogody. Gdy poczujesz stęchły zapach albo zobaczysz biały nalot, wysyp ziemię, rozdrobnij i ponownie wysusz pod zadaszeniem. Nie musisz jej wyrzucać, o ile problem zauważysz szybko. Warto też opisać pojemnik, zwłaszcza gdy w schowku trzymasz różne podłoża. Prosty napis „ziemia z kretowisk do trawnika” oszczędzi ci zgadywania, co znajduje się w worku, kiedy wiosną ruszysz do pierwszych prac.

Kiedy ziemia rozmarznie, obejdź trawnik i zaznacz miejsca wymagające poprawy. Usuń suche źdźbła, wygrab resztki liści, lekko wzrusz wierzchnią warstwę gleby pazurkami, a potem rozsyp nasiona trawy. Przykryj je cienką warstwą przygotowanej ziemi z kretowisk. Wystarczy około pół centymetra, maksymalnie centymetr. Nie zasypuj nasion grubą warstwą, bo będą miały trudność z przebiciem się do światła. Delikatnie dociśnij powierzchnię deską lub wałem i podlewaj drobnym strumieniem, gdy jest sucho.

Ten sam zapas przyda ci się do wyrównania drobnych zapadnięć. Wsyp ziemię małymi porcjami, rozprowadź grabiami i pozwól trawie przez kilka dni spokojnie się podnieść. Przy głębszych dołkach nie rób wszystkiego naraz. Dosyp trochę ziemi, poczekaj, aż osiadzie, a potem popraw poziom. Dzięki temu nie zostaną ci na trawniku wypukłe placki, które później utrudniają koszenie.


Czytaj także: