Wiele osób podlewa trawnik „na czuja”, albo wtedy, gdy ziemia wydaje się sucha. To jednak nie zawsze najlepsze rozwiązanie. Stan murawy warto oceniać na podstawie jej zachowania. Jednym z najprostszych sposobów jest tzw. test stopy, który od lat polecają specjaliści zajmujący się pielęgnacją trawników.
WIDEO…
Tzw. test stopy trwa zaledwie chwilę. Trawa sama pokaże, czy potrzebuje wody
Test stopy polega na przejściu przez trawnik zwykłym krokiem i obserwacji źdźbeł. Nie trzeba mocno deptać ani wykonywać żadnych skomplikowanych czynności. Wystarczy zwrócić uwagę na ślady pozostawione po stopach. Można iść w butach, nie trzeba boso, choć to bardzo przyjemne.
Dobrze nawodniona trawa jest sprężysta. Po kilku chwilach źdźbła wracają do pionu i ślady niemal całkowicie znikają. To znak, że rośliny mają odpowiednią ilość wody i nie wymagają jeszcze podlewania.
Inaczej wygląda sytuacja podczas suszy. Jeżeli trawa pozostaje przygnieciona przez dłuższą chwilę i nie wstaje po kilku chwilach, oznacza to utratę turgoru, czyli ciśnienia w komórkach roślinnych. Właśnie wtedy warto zabrać się za podlewanie.
Na przesuszonym trawniku często pojawiają się również inne sygnały. Murawa traci intensywny zielony kolor i zaczyna przybierać lekko szarozielony lub niebieskawy odcień. Takie zmiany zwykle pojawiają się wcześniej, zanim źdźbła zaczną żółknąć.
Regularna obserwacja pozwala zareagować odpowiednio wcześnie i uniknąć większych uszkodzeń. Ten prosty sposób jest zalecany między innymi przez specjalistów z University of California Agriculture and Natural Resources oraz przez wiele amerykańskich uniwersytetów prowadzących programy doradztwa ogrodniczego.
Najlepiej wykonuj test w ciągu dnia. Rano trawa może zachowywać się inaczej
Najbardziej miarodajne wyniki uzyskasz w ciągu dnia, kiedy trawnik nie jest pokryty rosą. Mokre źdźbła są bardziej elastyczne, dlatego poranny test może nie odzwierciedlać rzeczywistego stanu nawodnienia.
Jeżeli test wskazuje na niedobór wody, najlepiej zaplanuj podlewanie na kolejny poranek. Wtedy straty wody przez parowanie są znacznie mniejsze niż w środku dnia. To rozwiązanie rekomendują również specjaliści zajmujący się pielęgnacją trawników.
Po podlaniu nie wykonuj testu ponownie od razu. Trzeba czasu, aby woda wniknęła w glebę i zostać pobrana przez korzenie. Dopiero po kilku godzinach lub następnego dnia można wiarygodnie ocenić, czy murawa odzyskała sprężystość.
Test warto powtarzać co kilka dni. Pamiętaj, że na glebach piaszczystych trawnik będzie wymagał bardzo częstego sprawdzania.
Nie podlewaj trawnika na zapas. Zbyt częste nawadnianie także szkodzi
Wiele osób wychodzi z założenia, że codzienne podlewanie jest najlepszym rozwiązaniem. W praktyce może przynieść odwrotny efekt. Zbyt często nawadniana murawa wytwarza płytszy system korzeniowy i staje się bardziej podatna na suszę.
Znacznie lepiej podlewać rzadziej, ale obficie. Dzięki temu woda dociera głębiej, a korzenie rozwijają się w niższych warstwach gleby. Trawnik lepiej znosi późniejsze upały i krótkotrwały brak opadów.
Większość specjalistów zaleca jednorazowo dostarczyć tyle wody, aby zwilżyć glebę na głębokość około 10-15 centymetrów. Dzięki temu korzenie nie pozostają wyłącznie przy powierzchni, gdzie podłoże najszybciej wysycha. Częstotliwość podlewania zawsze warto dostosować do rodzaju gleby oraz pogody, zamiast trzymać się sztywnego harmonogramu.
„Test stopy” pomaga uniknąć niepotrzebnego podlewania. Zamiast kierować się wyłącznie temperaturą powietrza lub kalendarzem, obserwujesz rzeczywisty stan roślin.
Źródła: University of California Agriculture and Natural Resources (UC ANR), Managing Turfgrass During Drought; University of Minnesota Extension, Watering Lawns; Kansas State University Extension, When Does Your Lawn Need Water? (opis „footprinting test”).
Czytaj także:
- „Sałata górnicza” to moje najnowsze odkrycie. Wysieję ją w sierpniu, a zbierać będę do późnej jesieni
- Wrzuć te nasiona do gruntu, a wiosną rośliny eksplodują kwiatami. Jak ci się poszczęści, zakwitną jeszcze jesienią
- Zrób tę 1 rzecz, a pomidory na krzaczkach dojrzeją 2 x szybciej. W życiu byś tego nie wymyśliła, a to działa



























