Jesienna dosiewka trawy to jeden z tych prostych zabiegów, które dają największą satysfakcję na wiosnę. Nie trzeba przekopywać całego trawnika ani wydawać pieniędzy na wielkie remonty murawy. Wystarczy dobrze przygotować łyse place, wysiać nasiona i nie zostawić ich całkiem samych. Ja zawsze przykrywam dosiewkę przesianym kompostem. Robię to cienko, ale dokładnie, bo właśnie ta drobna czynność pomaga trawie lepiej ruszyć i wyrównać powierzchnię trawnika.
WIDEO…
Przesiany kompost po dosiewce działa cicho, ale bardzo skutecznie. To cienka warstwa robi różnicę!
Po wysianiu trawy nie zostawiaj nasion na gołej ziemi. Wiatr może je przesunąć, deszcz spłukać w jedno miejsce, a ptaki chętnie wybiorą sobie z nich darmową przekąskę. Przesiany kompost tworzy delikatną osłonę, która przytrzymuje nasiona tam, gdzie je rozsypałaś. Dzięki temu źdźbła wschodzą bardziej równomiernie, zamiast tworzyć pojedyncze kępki i kolejne puste placki.
Najważniejsza jest grubość tej warstwy. Nasyp kompostu tylko od 3 do 5 mm. To naprawdę niewiele, mniej więcej tyle, by ziemia nadal lekko prześwitywała. Nie zasypuj miejsca grubą kołdrą, bo drobne nasiona trawy potrzebują światła i dostępu do powietrza. Zbyt duża ilość kompostu może opóźnić wschody, a przy mokrej jesieni stworzyć ciężką, zbitą skorupę.
Ja przesiewam kompost przez zwykłe sito ogrodowe. Możesz wykorzystać też starą metalową siatkę o drobnych oczkach, naciągniętą na ramę albo położoną na taczce. Chodzi o to, żeby oddzielić patyczki, kamyki, nierozłożone resztki i większe bryłki. Na trawnik ma trafić tylko lekka, sypka ziemia kompostowa. Taka warstwa łatwo rozprowadza się grabiami i nie tworzy grudek, które później przeszkadzają podczas koszenia.
Przygotuj puste miejsca przed siewem, bo sama trawa nie wyrówna podłoża. Kilka ruchów grabiami oszczędzi ci pracy wiosną!
Zanim chwycisz za nasiona, przyjrzyj się dokładnie pustym miejscom. Często pod suchą trawą leży zbita ziemia, filc z obumarłych źdźbeł albo cienka warstwa mchu. W takim podłożu nasiona wprawdzie wykiełkują, ale młoda trawa szybko osłabnie. Najpierw wygrab stare resztki, usuń mech i lekko wzrusz ziemię pazurkami lub małymi grabiami. Nie musisz robić głębokich dołków. Wystarczy spulchnić wierzchnią warstwę na około 1 lub 2 cm.
Gdy podłoże jest bardzo nierówne, dosyp odrobinę przesianego kompostu jeszcze przed siewem i wyrównaj go deską albo grabiami. Nie chodzi o zasypywanie całego trawnika. Skup się tylko na zagłębieniach, gdzie po deszczu stoi woda albo gdzie koła kosiarki wybijają dołki. Trawa najładniej wygląda wtedy, gdy ma równe podłoże. Wiosną zauważysz to od razu, bo murawa będzie łatwiejsza do skoszenia i mniej podatna na przesuszanie w wyższych miejscach.
Nasiona rozsiej trochę gęściej niż podczas zakładania całego trawnika. Na małej powierzchni łatwo przesadzić albo wysiać je nierówno, dlatego ja dzielę porcję na dwie części. Pierwszą rozsypuję wzdłuż, drugą w poprzek. Potem delikatnie przejeżdżam po ziemi grabiami, tylko po to, aby nasiona zetknęły się z podłożem. Nie wciskaj ich głęboko. Na końcu rozrzucam przesiany kompost i znów bardzo lekko wyrównuję powierzchnię.
-
Usuń suche źdźbła, mech i chwasty z pustego miejsca.
-
Spulchnij wierzch ziemi, ale nie przekopuj jej głęboko.
-
Wysiej trawę na krzyż, wtedy łatwiej unikniesz prześwitów.
-
Przykryj nasiona przesianym kompostem o grubości od 3 do 5 mm.
-
Delikatnie dociśnij podłoże deską, stopą albo lekkim wałem.
Podlewaj spokojnie i nie spiesz się z pierwszym koszeniem. Młoda trawa potrzebuje teraz opieki, nie ciągłego poprawiania!
Po dosiewce największym błędem jest mocne lanie wody z węża. Silny strumień wypłucze nasiona razem z kompostem i zrobi na trawniku małe wysepki. Ustaw końcówkę na drobny deszcz albo użyj zraszacza. Podlewaj tak, aby warstwa pod kompostem była stale lekko wilgotna, ale nie mokra jak błoto. Jesienią pogoda często pomaga, jednak nie licz tylko na deszcz. Gdy przez kilka dni nie pada, sprawdź palcem, czy ziemia pod cienką warstwą nie zrobiła się sucha.
Dosiewkę najlepiej wykonaj wtedy, gdy ziemia jest jeszcze nagrzana po lecie, a poranki są już chłodniejsze. W takich warunkach trawa ma czas wypuścić korzenie przed zimą, a chwasty rosną wolniej niż wiosną. Nie czekaj jednak do momentu, gdy pojawiają się regularne przymrozki. Młode źdźbła nie muszą być wysokie przed zimą, ale powinny zdążyć dobrze zakotwiczyć się w podłożu.
Przez pierwsze tygodnie staraj się nie deptać dosianych miejsc. Wiem, że czasem trudno ominąć fragment trawnika przy ścieżce, suszarce czy wejściu do warzywnika. Warto wtedy położyć na chwilę deskę, po której przejdziesz, albo zaznaczyć miejsce patyczkami. Młoda trawa jest delikatna, a ubita ziemia szybko traci powietrze. Nie zostawiaj też na niej opadłych liści. Zbieraj je regularnie, bo mokra warstwa liści ogranicza światło i sprzyja gniciu.
Pierwsze koszenie wykonaj dopiero wtedy, gdy nowe źdźbła osiągną około 8 do 10 cm wysokości. Ustaw kosiarkę wyżej niż zwykle i skróć trawę tylko o jedną trzecią. Nie ścinaj jej nisko przed zimą, bo osłabisz młode rośliny. Po takim zabiegu trawnik zacznie się lepiej krzewić, a puste miejsca przestaną odcinać się od starej murawy.
Kompost po dosiewce nie jest żadnym cudownym środkiem, ale daje nasionom to, czego potrzebują na starcie. Chroni je, zatrzymuje wilgoć i delikatnie poprawia strukturę ziemi. W dodatku wykorzystujesz własny materiał z ogrodu, zamiast kupować kolejne worki gotowego podłoża. Ja właśnie dlatego nie pomijam tej czynności. Jesienią zajmuje mi kilka minut więcej, a na wiosnę patrzę na trawnik z dużo większym spokojem.
Czytaj także:
- Po zbiorach robię z jabłkami jedną rzecz. Dzięki temu nawet w zimę cieszę się jędrnymi i zdrowymi jabłkami
- Przesadzam róże jesienią, ale uważam na jedną rzecz. Wiosną szybko ruszają, a latem odwdzięczają się mnóstwem kwiatów
- Odkąd robię to przed zbiorem, wyciągam marchewki z ziemi całe i zdrowe. Ten sposób podpowiedziała mi koleżanka



























