Rozplenica to jedna z tych traw ozdobnych, które szybko przyciągają wzrok, choć wcale nie krzyczą kolorem. Jej miękkie, puszyste kwiatostany wyglądają pięknie przy tarasie, na rabacie obok hortensji, róż albo późno kwitnących bylin. Ja najbardziej lubię ją za to, że daje ogrodowi lekkość wtedy, gdy lato powoli się kończy. Nie wymaga ciągłego doglądania, ale nie wybacza jednego błędu, czyli sadzenia w zbyt mokrej ziemi.
WIDEO…
Gdy wybierzesz jej dobre stanowisko, odwdzięczy się gęstą kępą zielonych liści i pióropuszami, które zostaną na rabacie nawet po pierwszych przymrozkach. Nie śpiesz się też z wiosennymi porządkami. Suche źdźbła są zimą nie tylko ozdobą, ale też naturalną ochroną dla środka rośliny.
Rozplenica kocha pełne słońce i szybko to pokaże. W cieniu nie licz na takie same pióropusze!
Najlepsze miejsce dla rozplenicy jest jasne, ciepłe i nasłonecznione przez większą część dnia. Posadź ją tam, gdzie promienie słońca docierają przynajmniej przez sześć godzin. Przy południowej ścianie domu, przy ogrodzeniu od strony zachodniej albo na otwartej rabacie będzie czuła się bardzo dobrze. Właśnie w takich warunkach tworzy zwarte kępy i wypuszcza najwięcej puszystych kwiatostanów pod koniec lata.
W półcieniu też może rosnąć, ale od razu uprzedzę, że efekt będzie skromniejszy. Liście staną się bardziej wiotkie, kępa może się rozkładać na boki, a pióropuszów pojawi się mniej. Nie sadź jej więc pod dużym drzewem ani przy gęstych krzewach, które zabierają światło i wodę. Rozplenica nie lubi rywalizacji. Zostaw jej trochę miejsca, najlepiej około 60 centymetrów od innych roślin, żeby powietrze swobodnie krążyło między kępami.
Przed sadzeniem dobrze obejrzyj miejsce po deszczu. To prosty test, który oszczędzi ci późniejszych kłopotów. Gdy woda znika szybko, ziemia najpewniej będzie odpowiednia. Gdy jeszcze następnego dnia stoi tam kałuża albo podłoże jest ciężkie i lepkie, znajdź dla trawy inne stanowisko. Rozplenica lubi słońce, ale jej korzenie nie chcą długo siedzieć w mokrej, zimnej ziemi.
Nie sadź rozplenicy w zastoinie wody, bo zimą może zniknąć. Dobra ziemia powinna być przepuszczalna, ale nie jałowa!
Największym zagrożeniem dla rozplenicy nie jest mróz, tylko nadmiar wilgoci w okresie jesieni i zimy. Kiedy korzenie długo stoją w wodzie, zaczynają gnić. Wiosną patrzysz wtedy na rabatę i zastanawiasz się, dlaczego po pięknej trawie nie zostało prawie nic. Dlatego od razu wybierz podłoże lekkie, przepuszczalne i takie, które nie zbija się po deszczu w twardą skorupę.
Masz gliniastą ziemię? Nie rezygnuj z rozplenicy. Przygotuj dla niej większy dołek i rozluźnij ziemię. Wymieszaj wykopaną glebę z dojrzałym kompostem oraz grubym piaskiem albo drobnym żwirem. Nie chodzi o to, żeby zrobić roślinie suchą pustynię. Podłoże ma zatrzymywać trochę wilgoci latem, ale nadmiar wody musi mieć gdzie odpłynąć. Na dnie dołka możesz rozsypać cienką warstwę żwiru, szczególnie gdy ziemia w ogrodzie jest bardzo ciężka.
Rozplenicę najlepiej sadzić wiosną, gdy ziemia jest już ogrzana i nie grożą silne przymrozki. Wtedy ma dużo czasu, żeby dobrze się ukorzenić przed zimą. Możesz posadzić ją także pod koniec lata, ale nie odkładaj tego na późną jesień. Młoda roślina potrzebuje kilku tygodni, żeby przyjąć się na nowym miejscu. Po posadzeniu podlej ją porządnie, a potem pilnuj wilgoci przez pierwsze tygodnie. Nie lej jednak wody codziennie bez potrzeby. Wsuń palec w ziemię, sprawdź, czy podłoże pod wierzchem jest suche, i dopiero wtedy podlej.
-
wybierz miejsce bez stojącej wody po ulewie,
-
dodaj kompost, aby ziemia była żyźniejsza,
-
rozluźnij ciężkie podłoże piaskiem lub drobnym żwirem,
-
nie sadź kępy zbyt głęboko, ziemia powinna sięgać do tego samego miejsca co w doniczce,
-
po posadzeniu podlej obficie, ale nie zalewaj rośliny.
W pierwszym sezonie rozplenica może wyglądać niepozornie. Nie martw się, gdy nie od razu wypuści wielką fontannę liści. Ona najpierw pracuje pod ziemią i buduje korzenie. W kolejnym roku zazwyczaj wyraźnie nabiera siły. Warto wtedy podsypać ją wiosną niewielką porcją kompostu. Nie przesadzaj z nawozem azotowym, bo liści będzie dużo, lecz pióropusze mogą być słabsze, a źdźbła mniej sztywne.
Suche pióropusze zostaw do wiosny, bo zimą są najpiękniejsze. Za sekator chwyć dopiero wtedy, gdy ruszy nowy wzrost!
Jesienią wiele osób odruchowo ścina wszystkie trawy ozdobne. Przy rozplenicy lepiej tego nie rób. Suche źdźbła i pióropusze mają zimą swój urok, zwłaszcza gdy przykryje je szron albo lekki śnieg. Rabata nie wygląda wtedy pusto i smutno. Wystarczy poranny spacer po ogrodzie, żeby zobaczyć, jak ładnie światło zatrzymuje się na delikatnych kłosach.
To jednak nie tylko kwestia wyglądu. Pozostawione liście częściowo osłaniają środek kępy przed zimnym deszczem, śniegiem i mrozem. Dzięki temu woda nie dostaje się tak łatwo do wnętrza rośliny. Gdy zapowiada się mokra, chłodna zima, możesz delikatnie związać źdźbła miękkim sznurkiem. Nie ściskaj ich mocno. Zrób luźny snopek, który ograniczy wpadanie wody do środka, ale nadal pozwoli roślinie oddychać.
Wiosną obserwuj pogodę i nie śpiesz się z cięciem podczas pierwszych cieplejszych dni. Poczekaj, aż miną silne mrozy, a przy ziemi pokażą się świeże, zielone źdźbła. Zwykle przypada to na marzec albo początek kwietnia, zależnie od pogody w twojej okolicy. Wtedy załóż rękawice, zbierz suche liście w dłoni i przytnij całą kępę na wysokości około 10 centymetrów nad ziemią. Uważaj, żeby nie uszkodzić młodych przyrostów.
Nie wyrywaj suchych źdźbeł ręcznie i nie rozczesuj kępy zbyt mocno. Rozplenica ma delikatny środek, który łatwo naruszyć po zimie. Ostre nożyce albo sekator w zupełności wystarczą. Po cięciu usuń resztki liści z rabaty, lekko spulchnij ziemię wokół rośliny i dodaj cienką warstwę kompostu. Potem zostaw ją w spokoju. Gdy słońce zacznie mocniej grzać, szybko zobaczysz nowe liście, a pod koniec lata znów pojawią się miękkie pióropusze.
Rozplenica nie potrzebuje wielu zabiegów, ale potrzebuje rozsądnego startu. Daj jej słońce, nie sadź w mokrym dołku i nie obcinaj jej na jesień. Tyle naprawdę wystarczy, żeby przez wiele miesięcy była jedną z najładniejszych roślin na twojej rabacie. A zimą, gdy ogród wydaje się pusty, jej zaschnięte pióropusze przypomną ci, że nawet wtedy jest w nim coś do podziwiania.
Czytaj także:
- W sierpniu wsyp nasiona tych roślin do ziemi. Wiosną ogród pokryje się kolorowymi kwiatami
- W zeszłym roku zapomniałam to zrobić z glicynią, w tym gorzko tego pożałowałam. Sierpień to najlepszy czas na ten zabieg
- Nie rozpędź się i nie zrób tego rododendronom latem. Wiosną odcierpią taką nadgorliwość



























