Praca w ogrodzie, spacer po lesie czy zbieranie malin z własnych krzewów często kończą się dokładnym oglądaniem nóg i rąk w poszukiwaniu kleszczy. Coraz więcej osób szuka naturalnej alternatywy dla syntetycznych repelentów. Wśród olejków eterycznych zdecydowanie najlepiej wypada olejek z eukaliptusa cytrynowego. Co ważne, nie chodzi o zwykły olejek eukaliptusowy, lecz o produkt pozyskiwany z eukaliptusa cytrynowego (Corymbia citriodora). Chodzi o konkretną substancję, którą zawiera, a która skutecznie odstrasza kleszcze.
WIDEO…
Nie każdy eukaliptus działa tak samo. Liczy się olejek z eukaliptusa cytrynowego lub PMD
To najczęściej popełniany błąd. W sklepach można kupić wiele olejków eukaliptusowych, ale większość z nich pochodzi z eukaliptusa gałkowego (Eucalyptus globulus). Taki olejek ma inny skład chemiczny i brakuje mocnych dowodów na skuteczność przeciw kleszczom.
Najlepiej przebadany jest olejek z eukaliptusa cytrynowego oraz produkowany z niego składnik PMD. Badania wykazały, że zapewnia dobrą ochronę przed kleszczami przez kilka godzin, dlatego znajduje się w zaleceniach amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (EPA). W wielu testach skutecznością dorównywał repelentom zawierającym niższe stężenia DEET!
Najlepiej stosować gotowy repelent. Sam olejek eteryczny nie powinien trafiać bezpośrednio na skórę
Najbezpieczniej wybierać gotowe preparaty zawierające PMD albo olejek z eukaliptusa cytrynowego przeznaczony do stosowania na skórę. Mają one odpowiednie stężenie i zostały przebadane pod kątem bezpieczeństwa.
Czystego olejku eterycznego nie należy rozpylać bezpośrednio na gołą skórę. Może powodować podrażnienia, zwłaszcza u osób wrażliwych. Jeżeli przygotowujesz własny repelent, olejek powinien zostać odpowiednio rozcieńczony w oleju bazowym lub innym nośniku przeznaczonym do kosmetyków. Trzeba jednak pamiętać, że domowe mieszanki nie przechodzą badań skuteczności ani trwałości, dlatego trudno ocenić, jak długo będą chronić przed kleszczami.
Preparat nanoś na odsłonięte partie ciała zgodnie z instrukcją producenta. W przypadku dłuższego pobytu w ogrodzie lub lesie ochronę należy odnawiać po czasie podanym na etykiecie.
Domowy spray z olejkiem z eukaliptusa cytrynowego
Składniki:
- 100 ml hydrolatu z oczaru wirginijskiego – ułatwia rozproszenie olejku,
- 20-30 kropli olejku z eukaliptusa cytrynowego (Corymbia citriodora),
- butelka z atomizerem.
Przygotowanie: Wlej hydrolat do butelki. Dodaj olejek i energicznie wymieszaj. Przed każdym użyciem mocno wstrząśnij, ponieważ olejek nie do końca rozpuszcza się w hydrolacie.
Najlepiej spryskiwać:
- nogawki spodni,
- skarpety,
- buty,
- dolną część odzieży,
- rękawy.
Jeżeli chcesz użyć preparatu na skórę, najpierw wykonaj próbę na niewielkim fragmencie przedramienia i odczekaj 24 godziny. Nie stosuj na uszkodzoną lub podrażnioną skórę ani w okolicy oczu i błon śluzowych.
Domowy spray zwykle zapewnia krótszą ochronę niż gotowe repelenty. Przy dłuższym pobycie w ogrodzie lub lesie warto odnawiać aplikację co około 2–3 godziny, zwłaszcza po intensywnym poceniu się.
A może opryskać nim ogród? Tego eksperci nie zalecają
To pomysł, który często pojawia się w internecie. Niestety nie ma wiarygodnych badań pokazujących, że opryskanie trawnika, rabat czy krzewów olejkiem z eukaliptusa cytrynowego skutecznie ogranicza liczbę kleszczy w ogrodzie.
Olejki eteryczne szybko odparowują pod wpływem słońca i wysokiej temperatury. Są też spłukiwane przez deszcz. Aby utrzymać ich działanie, opryski trzeba byłoby bardzo często powtarzać, co byłoby kosztowne i mało praktyczne.
Znacznie lepsze efekty daje regularne koszenie wysokiej trawy, usuwanie zalegających liści i ograniczanie gęstych zarośli. To właśnie takie działania są rekomendowane przez specjalistów zajmujących się profilaktyką chorób odkleszczowych.
Olejek z eukaliptusa cytrynowego to jeden z nielicznych naturalnych repelentów o potwierdzonej skuteczności
W przeciwieństwie do olejku lawendowego, cytronelowego, miętowego czy z drzewa herbacianego, dla olejku z eukaliptusa cytrynowego istnieją solidne badania potwierdzające jego działanie odstraszające. Nie oznacza to, że zawarta w nim PMD całkowicie eliminuje ryzyko ukąszenia, ale spośród naturalnych substancji z pewnością jest najlepiej pod tym kątem przebadana.
Jeżeli często pracujesz w ogrodzie, wybierasz się na grzyby albo spacerujesz po wysokiej trawie, warto mieć taki repelent pod ręką. W połączeniu z długimi spodniami, pełnymi butami i dokładnym oglądaniem ciała po powrocie zapewnia znacznie lepszą ochronę niż większość domowych sposobów polecanych w internecie.
Czytaj także:
- W upały podlewam ogród według 5 żelaznych zasad. Rośliny są zdrowe, bujne i kwitną na potęgę
- Po zbiorach ogórków sieję tę roślinę. Dzięki niej mam kolejne zbiory jeszcze w tym samym sezonie
- Biorę latarkę i oglądam w nocy pomidory. Ta gąsienica to jakaś plaga w tym roku



























