Jeszcze kilka tygodni temu najważniejsze było, żeby dynie szybko rosły i tworzyły silne pędy. W sierpniu priorytety się zmieniają. Rośliny potrzebują odpowiedniego nawożenia, regularnego podlewania i ochrony przed przesuszeniem. To właśnie teraz warto poświęcić im trochę więcej uwagi, ponieważ od sierpniowej pielęgnacji w dużej mierze zależy dalszy rozwój owoców.
WIDEO…
W sierpniu dynie mają zupełnie inne potrzeby. Ogranicz azot i postaw na potas oraz fosfor
Na początku sezonu dynie potrzebują sporo azotu, który wspiera wzrost liści i pędów. Gdy jednak zaczynają kwitnąć i zawiązywać owoce, ich potrzeby się zmieniają. W sierpniu ważniejszą rolę odgrywają fosfor i potas, które wspierają rozwój owoców oraz prawidłowe dojrzewanie.
Zbyt duża ilość azotu na tym etapie może przynieść odwrotny efekt od zamierzonego. Roślina będzie nadal intensywnie wypuszczać liście i pędy, zamiast kierować energię do rozwijających się dyń. Dlatego warto wybierać nawozy przeznaczone do roślin owocujących, o niższej zawartości azotu i wyższej zawartości fosforu oraz potasu. Dobrym przykładem są nawozy o proporcjach zbliżonych do 5-10-10 lub 4-8-6.
Nawoź regularnie i nie zapominaj o podlewaniu. Te dwa zabiegi powinny iść w parze
Samo rozsypanie nawozu nie wystarczy. Dynie mają rozbudowany system korzeniowy, dlatego po każdym nawożeniu warto je obficie podlać. Woda pomaga składnikom pokarmowym przeniknąć do strefy korzeniowej, gdzie roślina może je wykorzystać. Jednocześnie zmniejsza ryzyko uszkodzenia korzeni przez zbyt wysokie stężenie nawozu.
W sierpniu nawożenie warto powtarzać co dwa lub trzy tygodnie. Częstotliwość zależy od żyzności gleby oraz kondycji roślin. Jeżeli liście zachowują intensywnie zielony kolor, a owoce systematycznie się powiększają, nie ma potrzeby zwiększania dawek nawozu.
Obserwuj również wygląd roślin. Żółknące liście lub zahamowanie wzrostu owoców mogą świadczyć o niedoborach składników pokarmowych, ale także o zbyt małej ilości wody. Z kolei bujne ulistnienie przy niewielkiej liczbie owoców często wskazuje na nadmiar azotu.
Kompost i biohumus wspierają glebę. Naturalne dodatki uzupełniają nawożenie
Oprócz nawozów mineralnych warto wykorzystać dobrze rozłożony kompost lub biohumus. Nie dostarczają składników pokarmowych tak szybko jak nawozy mineralne, ale poprawiają strukturę gleby i wspierają życie mikroorganizmów odpowiedzialnych za udostępnianie roślinom składników odżywczych.
Kompost rozłóż cienką warstwą wokół roślin, uważając, aby nie zasypywać nasady pędów. Biohumus stosuj zgodnie z zaleceniami producenta. Takie nawozy dobrze uzupełniają podstawowe dokarmianie, ale go nie zastępują.
Równie ważne jest ściółkowanie. Warstwa słomy, skoszonej i podsuszonej trawy albo rozdrobnionej kory ogranicza parowanie wody z gleby, chroni korzenie przed przegrzaniem i hamuje rozwój chwastów. Dzięki temu dynie mogą lepiej wykorzystać wodę oraz składniki pokarmowe.
Nie tylko nawóz decyduje o wielkości dyń. O tych czterech krokach pamiętaj do końca sezonu
Duże owoce są efektem kilku dobrze wykonanych zabiegów, a nie jednego nawożenia. W sierpniu warto przestrzegać czterech prostych zasad:
- Po pierwsze, wybierz nawóz z przewagą fosforu i potasu nad azotem.
- Po drugie, dokarmiaj dynie regularnie, mniej więcej co dwa lub trzy tygodnie, dostosowując częstotliwość do kondycji roślin.
- Po trzecie, po każdym nawożeniu obficie podlej grządki, aby składniki pokarmowe mogły dotrzeć do korzeni.
- Po czwarte, utrzymuj ściółkę wokół roślin i uzupełniaj glebę kompostem lub biohumusem, jeśli masz taką możliwość.
Takie postępowanie oczywiście nie gwarantuje rekordowych zbiorów, ponieważ na wielkość dyń wpływają również odmiana, pogoda, zapylenie kwiatów i warunki glebowe. Pozwala jednak stworzyć roślinom najlepsze z możliwych warunki do wzrostu i zwiększa szanse na zdrowe, dobrze wykształcone owoce.
Czytaj także:
- Za komuny ten krzew był tępiony, dzisiaj wraca do łask. Nie boi się mrozów, a jesienią daje cenne „pańskie owoce”
- Co tydzień psikam tą domową miksturą pelargonie i surfinie. Dzięki temu nie martwię się mączniakiem
- Wrzuć te nasiona do gruntu, a wiosną rośliny eksplodują kwiatami. Jak ci się poszczęści, zakwitną jeszcze jesienią



























