Przetwory z ogórków to nasza narodowa duma, ale wśród wszystkich przepisów prym wiodą zdecydowanie kiszone. Odpowiednio przygotowane są twarde, chrupiące, wyraziste i bardzo aromatyczne, ale niestety nie każdemu udaje się osiągnąć taki efekt. Winne temu są nie tylko same ogórki, ale i dodatki, a konkretnie 1 zapomniany składnik. Nasze babcie zawsze dorzucały go do słoików i warto wrócić do tej tradycji, bo ten produkt nie kosztuje właściwie nic, a genialnie podkręca chrupkość i smak kiszonek.
WIDEO…
Prosty sekret chrupiących ogórków kiszonych
Klasyczny przepis na ogórki kiszone to przede wszystkim dobrej jakości warzywa oraz woda i sól w odpowiednich proporcjach. Do tego obowiązkowo czosnek, korzeń chrzanu i koper wraz z baldachami, ale na tym nie kończy się lista przypraw. Nie każdy wie, że na każdy słoik warto dorzucić 1 liść dębu, dzięki któremu ukiszone ogórki zachowują świetną konsystencję i nie stają się sflaczałe i puste w środku nawet po kilku miesiącach pływania w solance.
Ale dlaczego akurat liście dębu, a nie jakiekolwiek inne? Odpowiedź jest prosta - mają dużą ilość garbników, zwanych też taninami, które hamują mięknięcie warzyw i naturalnie wzmacniają ich strukturę. Sprawiają więc, że kiszonki genialnie chrupią i przy okazji dodają im głębszego aromatu, a przy tym są za półdarmo, bo można ich nazbierać na spacerze. Najwięcej tanin mają w okresie od czerwca do sierpnia, co idealnie pokrywa się z sezonem na kiszenie ogórków.
Inne sposoby na podkręcenie chrupkości kiszonek
A jeśli akurat nie masz w swojej okolicy dębów i trudno ci zdobyć ich liście, to jeszcze nic straconego. Na szczęście w podobny sposób działają także liście winogron, wiśni oraz czarnej porzeczki. Co prawda mają one już nieco niższą zawartość naturalnych garbników, ale wciąż jest ich tam wystarczająco dużo, aby podbić chrupkość ogórków i podkręcić ich smak. Możesz więc używać wszystkich tych listków zamiennie, ale nie przesadzaj z ilością. Na duży litrowy słoik w zupełności wystarczą 1-2 sztuki.
Poza dodatkami warto jest także pamiętać o kilku ważnych zasadach kiszenia, a pierwszą z nich jest wymoczenie ogórków w zimnej wodzie przed włożeniem do słoików. Najlepiej zostawić warzywa w takiej chłodnej kąpielni nawet na 2 godziny, a dzięki temu potem będą twardsze i bardziej chrupiące.
A kiedy ogórki się moczą, możemy przyszykować solankę w proporcji 1 łyżka soli na 1 litr wody. To sprawdzona ilość, której używały nasze babcie i nie warto tu nic kombinować. Bardzo ważna jest też temperatura, dlatego pamiętaj, że solanka powinna być chłodna, bo tylko wtedy ogórki po ukiszeniu pozostaną chrupiące.
Gdy same ogórki i wszystkie dodatki są już przygotowane, pozostaje jeszcze dokładne wymycie i wyparzenie słoików, bo od tego też w dużej mierze zależy to, jak będą potem stały przetwory. Na koniec trzeba już tylko napakować ogórków do środka, dorzucić wszystkie przyprawy z liściem dębu na czele i wypełnić całość schłodzoną solanką. Po szczelnym zakręceniu pokrywek pozostaje cierpliwie czekać, aż fermentacja zrobi swoje i ogórki staną się mocno słone, wyraziste oraz cudownie chrupiące.
Czytaj także:



























