Mizeria wydaje się jednym z tych dodatków do obiadu, przy których właściwie nie ma co zepsuć. Na początku wszystko wygląda dobrze, ale czasem zanim na stole pojawią się ziemniaki i kotlety, w misce zaczyna już przybywać płynu. Im dłużej mizeria stoi, tym bardziej przypomina ogórki pływające w rozwodnionej śmietanie. Wystarczy jednak zastosować prostą metodę dobrze znaną w barach mlecznych. Nie wymaga żadnego dodatkowego składnika ani specjalnego sprzętu.
WIDEO…
Jak zrobić mizerię, żeby nie była wodnista?
Zawsze miałam problem z tym, że mizeria już po chwili robiła się wodnista, więc postanowiłam zapytać o radę zaprzyjaźnioną kucharkę z baru mlecznego. Wiedziałam, że potrafi gotować jak nikt inny, dlatego liczyłam na to, że podpowie mi jakiś prosty patent i się nie zawiodłam.
Powiedziała, że najważniejsze jest to, co zrobisz z ogórkami jeszcze przed dodaniem śmietany. Okazało się, że wystarczy pokrojone ogórki lekko posolić, wymieszać, a następnie odstawić na około 15 minut. Po tym czasie na dnie naczynia zbierze się płyn, którego trzeba się pozbyć. W tym celu można przełożyć ogórki na sitko i pozwolić im przez chwilę odcieknąć albo delikatnie odcisnąć je w dłoniach. Nie wolno jednak robić tego jednak zbyt mocno, bo nie chodzi o wyciśnięcie z nich całej wilgoci, bo wtedy mogą stracić przyjemną strukturę.
Dopiero tak przygotowane ogórki łączy się ze śmietaną i gotowe. To bardzo prosty zabieg, ale różnica jest wyraźna. Sos znacznie dłużej pozostaje gęsty, a na dnie miski nie tworzy się po kilku minutach wodnista kałuża. Jest jeszcze jeden szczegół - po odlaniu płynu spróbuj plasterka ogórka przed ponownym soleniem mizerii. Część soli zostanie razem z ogórkami. Jeśli automatycznie dosypiesz kolejną porcję do sosu, łatwo przesolisz całość. Najbezpieczniej najpierw wymieszać ogórki ze śmietaną, spróbować i dopiero wtedy zdecydować, czy potrzeba jeszcze soli.
Ten sposób szczególnie dobrze sprawdza się wtedy, gdy robisz większą miskę mizerii albo przygotowujesz ją kilkanaście minut przed obiadem. Nawet po nasoleniu ogórki nadal będą stopniowo oddawały trochę wilgoci. Nie da się zatrzymać tego całkowicie, ale można usunąć sporą jej część, zanim zdąży rozcieńczyć sos.

Fot. AdobeStock, nahhan
Co zrobić, gdy mizeria już podeszła wodą?
Czasem przypomnisz sobie o całym sposobie z soleniem dopiero wtedy, gdy śmietana jest już w misce. Nie oznacza to, że mizerię trzeba spisać na straty. Możesz poprawić jej konsystencję, choć łatwiej zapobiec problemowi niż naprawiać go po fakcie. Przede wszystkim nie wylewaj od razu płynu z gotowej mizerii. To już nie jest czysta woda z ogórków. Znajdują się w nim śmietana, sól, koperek i pozostałe przyprawy, więc razem z płynem pozbyłbyś się sporej części smaku.
Jeżeli mizeria jest tylko lekko rozrzedzona, dodaj jeszcze łyżkę gęstej kwaśnej śmietany i delikatnie wymieszaj. W wielu przypadkach to wystarczy. Nie przesadzaj jednak z ilością, bo zamiast ogórków w sosie dostaniesz miskę śmietany z kilkoma plasterkami.
Możesz również przełożyć część ogórków łyżką cedzakową do drugiej miseczki, pozostawiając nadmiar bardzo rzadkiego sosu na dnie. Następnie dodaj do ogórków niewielką ilość świeżej, gęstej śmietany i ponownie dopraw. To rozwiązanie awaryjne, ale działa znacznie lepiej niż zagęszczanie mizerii przypadkowymi składnikami.
Czytaj także:
- Zamiast zwykłej mizerii podaj do obiadu ogórki po duńsku. Zrób od razu 2 porcje, bo znikną w mgnieniu oka
- 3 sposoby na pyszną mizerię na zimę do słoików – wystarczy, że dodasz do nich śmietanę i pyszna surówka obiadowa gotowa
- Taki chłodnik poleca Andrzej Polan. Mało co tak dobrze gasi pragnienie i syci latem



























