Racuchy z jabłkami, posypane cukrem pudrem, to jeden z tych smaków, które wielu z nas pamięta z dzieciństwa. Najlepsze są jeszcze ciepłe, kiedy z zewnątrz mają delikatnie przyrumienioną skórkę, a w środku pozostają miękkie i puszyste. Problem zaczyna się wtedy, gdy zamiast lekkiego placka zdejmujesz z patelni przesiąknięty tłuszczem, nieapetyczny racuch. Dlaczego tak się dzieje? Duże znaczenie ma konsystencja ciasta, temperatura smażenia, ilość tłuszczu oraz sposób nakładania racuchów na patelnię. Jest jednak pewien tani i prosty dodatek, który rozwiązuje problem w mig.

WIDEO

player placeholder

Babciny sekret puszystych racuchów

Moja babcia zawsze powtarzała, żeby do ciasta na racuchy dodawać 1 łyżkę octu. Ten stary kuchenny sposób działa genialnie i szczególnie dobrze sprawdza się w cieście przygotowanym z dodatkiem sody oczyszczonej.

Ocet jest kwaśny, dlatego po połączeniu z sodą zachodzi reakcja, podczas której wydziela się dwutlenek węgla. W cieście pojawiają się drobne pęcherzyki gazu i to właśnie one pomagają je spulchnić. Masa podczas smażenia szybko rośnie, a racuchy robią się lekkie i miękkie.

Zobacz także:

Nie musisz obawiać się, że gotowe placki będą smakowały jak marynata, bo jedna łyżka octu na porcję ciasta to na tyle mało, że nie będzie on wyczuwalny po usmażeniu. Pod wpływem wysokiej temperatury charakterystyczny, ostry aromat staje się znacznie mniej zauważalny, a w cieście masz przecież także mleko lub kefir, mąkę, jajka, cukier i często jabłka.

Ważna jest jednak ilość. Nie wlewaj octu „na oko”, zwłaszcza jeśli przygotowujesz niewielką porcję. Więcej nie oznacza w tym przypadku lepiej. Zbyt duża ilość może niepotrzebnie zmienić smak ciasta. Łyżka wystarczy na standardową miskę masy na racuchy.

Ocet możesz wlać do składników mokrych, a następnie połączyć je z mąką i sodą. Możesz również dodać go pod koniec mieszania. Po połączeniu kwaśnego składnika z sodą nie zostawiaj jednak gotowego ciasta na bardzo długo. Pęcherzyki zaczynają powstawać od razu, więc dobrze jest wykorzystać ten efekt podczas smażenia.

Jak smażyć racuchy, żeby nie chłonęły tłuszczu?

Sam fakt dodania octu nie tworzy jakiejś magicznej bariery, która całkowicie uniemożliwia wnikanie oleju w ciasto. Najlepszy efekt daje połączenie odpowiednio puszystej masy z właściwą temperaturą smażenia. Jeżeli wrzucisz racuchy na ledwo ciepły olej, nawet dobrze przygotowane ciasto może zacząć go chłonąć. Kiedy natomiast nakładasz ciasto na odpowiednio rozgrzany tłuszcz, jego powierzchnia szybko się ścina. Zaczyna powstawać rumiana skórka, a znajdująca się w cieście wilgoć zamienia się w parę.

Możesz zrobić prostą próbę z niewielką kroplą ciasta. Po wrzuceniu powinna od razu zacząć się smażyć i zostać otoczona małymi pęcherzykami. Jeżeli leży spokojnie na dnie, poczekaj jeszcze chwilę. 

Zwróć uwagę również na ilość tłuszczu. Racuchów nie musisz smażyć w głębokim oleju, ale patelnia nie może być prawie sucha. Cienka, równomierna warstwa dobrze rozgrzanego tłuszczu pozwala powierzchni placków szybko się ściąć. Gdy oleju jest bardzo mało i ciągle dolewasz zimny prosto z butelki, temperatura patelni co chwilę spada. To również może sprzyjać nasiąkaniu.

Nie układaj też zbyt wielu racuchów jednocześnie. Jeśli przykryjesz ciastem niemal całą powierzchnię patelni, jej temperatura gwałtownie się obniży. Lepiej usmażyć trzy lub cztery racuchy i zrobić kolejną partię niż próbować zmieścić wszystkie naraz.


Czytaj także: