Ziemniaki z piekarnika są jednym z tych dodatków, które trudno zepsuć całkowicie, ale jeszcze trudniej zrobić naprawdę dobrze. Problem zaczyna się wtedy, gdy oczekujesz porządnego chrupnięcia, a zamiast niego dostajesz miękką i lekko pomarszczoną powierzchnię. Sama przez długi czas sądziłam, że wszystko zależy przede wszystkim od bardzo wysokiej temperatury, ale to nie rozwiązuje całego problemu. Możesz rozgrzać piekarnik do granic możliwości, a ziemniaki nadal nie będą przypominały tych z restauracji, bo sekret tkwi w tym, co zrobisz z nimi jeszcze przed pieczeniem.
WIDEO…
Jak zrobić chrupiące pieczone ziemniaki? 1 składnik robi różnicę
Długo szukałam sposobu na maksymalnie chrupiące ziemniaki z piekarnika, aż w końcu poznałam genialny w swojej prostocie trik od znajomej kucharki. Podpowiedziała mi, że cały sekret tkwi w skrobi ziemniaczanej. Jak to działa? Podczas pieczenia cienka warstwa na powierzchni szybko się wysusza i rumieni. W efekcie ziemniaki dostają wyraźną skorupkę, która przy nagryzaniu przyjemnie chrupie. Szczególnie dobrze widać to na krawędziach oraz niewielkich nierównościach.
Przed pieczeniem obtocz ziemniaki w niewielkiej ilości oleju lub oliwy wymieszanej właśnie ze skrobią i ulubionymi przyprawami, a różnicę zobaczysz i poczujesz po pierwszym kęsie. Nie chodzi jednak o to, żeby zasypać ziemniaki skrobią, bo jeśli dodasz jej zbyt dużo, na powierzchni może powstać sucha, mączysta warstwa. Na około 1 kg ziemniaków wystarczy 1-2 łyżki skrobi ziemniaczanej i około 3 łyżki oleju. Dodaj do tego sól, pieprz oraz przyprawy i gotowe.
Najłatwiej przygotować wszystko w dużej misce. Najpierw wymieszaj olej ze skrobią oraz przyprawami. Powinna powstać dość rzadka mieszanka, którą łatwo rozprowadzisz po kawałkach ziemniaków. Wrzuć je do miski i mieszaj, aż każdy kawałek zostanie pokryty cienką warstwą. Możesz zrobić to również inaczej. Osuszone ziemniaki posyp najpierw bardzo cienką warstwą skrobi, wymieszaj, a dopiero później dodaj olej oraz przyprawy. Ta metoda również działa dobrze. Najważniejsze, żeby skrobia nie została na ziemniakach w postaci grubych, białych grudek.
Przed pieczeniem warto zrobić jeszcze 1 rzecz
Skrobia jest świetnym sposobem na chrupiącą powierzchnię, ale jeśli masz trochę więcej czasu, zastosuj jeszcze jeden zabieg. Podgotuj ziemniaki przed pieczeniem, a dzięki temu łatwiej uzyskasz jednocześnie bardzo miękki środek i mocno przypieczoną powierzchnię. Nie przesadzaj tylko z czasem i wrzuć ziemniaki do osolonej wody dosłownie na 3-4 minuty od zagotowania. Dokładny czas zależ od wielkości kawałków, ale pamiętaj, że nie powinny być całkowicie ugotowane. Nóż ma już wchodzić w zewnętrzną część ziemniaka, ale środek powinien nadal stawiać opór.
Odcedź je bardzo dokładnie, bo wilgoć jest jednym z największych przeciwników chrupiących ziemniaków. Najlepiej więc po odcedzeniu zostaw je na kilka minut w garnku lub na sitku, a para zacznie uchodzić i powierzchnia stanie się idealnie sucha. Dopiero wtedy dodaj przygotowaną mieszankę oleju, skrobi i przypraw. Obtocz ziemniaki ostrożnie, żeby ich nie rozgnieść.
Jak piec ziemniaki, żeby były chrupiące?
Dobrze przygotowane ziemniaki można zepsuć na ostatnim etapie, wkładając je do zbyt chłodnego piekarnika. Do chrupiącej skórki potrzebujesz mocnego grzania. Ja najczęściej wybieram około 200-220°C w trybie góra-dół. Piekarnik rozgrzej oczywiście wcześniej. Nie wkładaj ziemniaków do urządzenia, które dopiero zaczyna się nagrzewać, bo stopniowe podnoszenie temperatury sprzyja mięknięciu.
Równie ważne jest rozmieszczenie ziemniaków. Nie układaj ich jeden na drugim i nie wypełniaj blachy do ostatniego centymetra. Pomiędzy kawałkami powinno zostać trochę wolnego miejsca. Jeśli wrzucisz kilogram ziemniaków na niewielką blaszkę, szybko pojawi się dużo pary wodnej. Efektem będą miękkie ziemniaki, nawet jeśli użyjesz skrobi.
Podgotowane ziemniaki zwykle potrzebują około 40-45 minut, ale nie przywiązuj się przesadnie do zegarka. Czas zależy od odmiany, wielkości kawałków, piekarnika oraz blachy. Patrz przede wszystkim na kolor. Po około 20 minutach sprawdź spód. Jeśli jest już złocisty, obróć ziemniaki łopatką. Potem piecz dalej, aż będą mocno rumiane. Nie musisz mieszać ich co kilka minut. Zbyt częste obracanie wręcz przeszkadza, ponieważ powierzchnia potrzebuje czasu w kontakcie z gorącą blachą, żeby porządnie się przypiec.
Gotowe ziemniaki powinny mieć złotą, miejscami ciemniejszą skorupkę, a przy przesuwaniu po blasze mogą wydawać charakterystyczny suchy dźwięk. Po przekrojeniu środek powinien być natomiast jasny, miękki i puszysty.
Czytaj także:
- Lekkie i pulchne placki ziemniaczane robię sposobem mojej babci. Wystarczy 10 g taniego jak barszcz dodatku
- Kopytka szykuję sposobem babci Marysi. Zawsze wychodzą miękkie i lekkie, bo pamiętam jej ważną naukę
- Polacy przechowują ziemniaki byle jak, a potem marudzą, że zepsute. Cały klucz tkwi w 1 prostej zasadzie



























