Jajecznica to ukochane śniadanie mojej rodziny i chyba większości Polaków, ale w każdym domu robi się to danie nieco inaczej. Niby jest proste, ale łatwo je zepsuć i przesuszyć. Idealnie jajka z patelni powinny być przecież kremowe i wilgotne, ale często zamiast tego na talerzu ląduje zbity, suchy wiór, któremu bliżej do omletu niż jajecznicy. Na szczęście jest banalnie prosty patent, który pozwala zawsze uzyskać idealną konsystencję. Wystarczy dorzucić do jajek 2 łyżki czegoś ekstra, co być może nawet już masz pod ręką. 

WIDEO

player placeholder

Jak zrobić jajecznicę, żeby była wilgotna i kremowa?

Jajecznica to dla mnie obowiązkowy element poranka i robiłam ją już tyle razy, że przetestowałam chyba wszystkie patenty na idealną kremowość. Najpierw wybijałam jajka prosto na patelnię i nie ruszałam żółtek, tylko początkowo ścinałam same białka. Żółtka naruszałam dopiero pod koniec smażenia i dzięki temu faktycznie jajecznica pozostawała wilgotna i nie wysychała tak szybko. Starałam się też smażyć wszystko na małej mocy palnika i ciągle mieszać, bo tak podobno robią szefowie kuchni. Potem jednak postanowiłam dodać coś od siebie i wrzuciłam na patelnię 1 dodatek, który akurat miałam w lodówce. Okazało się, że był to strzał w dziesiątkę. 

Chodzi o najzwyklejszy serek wiejski, który w moim domu jest praktycznie zawsze. Zazwyczaj jadam go z owocami lub warzywami, ale akurat miałam końcówkę kubeczka i chciałam ją wykorzystać, więc niewiele myśląc, postanowiłam wrzucić 2 łyżki tego nabiału do smażącej się jajecznicy z 4 jajek. Wymieszałam wszystko, a granulki serka szybko zaczęły się rozpuszczać i zamieniać klasyczną jajecznicę w coś obłędnie puszystego i cudownie kremowego. Wszystkim domownikom tak posmakowało, że od tej pory zawsze tak robię i podaję ten patent wszystkim znajomym. 

Zobacz także:

Inne sposoby na kremową jajecznicę

Jeśli serek wiejski z jajecznicy cię nie przekonuje, możesz spróbować kilku innych dodatków, które świetnie wpływają na konsystencję jajecznicy. Pierwszym z nich jest zwykłe mleko, którego wystarczy dodać dosłownie kapkę, a efekty widać już po chwili. Jajecznica robi się nie tylko luźniejsza, ale bardziej puszysta i do tego pełniejsza w smaku. Ważne jest tylko to, by nie przesadzić z ilością tego płynu, bo łatwo można przegiąć w drugą stronę i uzyskać jajeczną zupę. 

Inną metodą jest dodanie małej kosteczki zimnego masła. Nie chodzi o wrzucenie go na pustą, rozgrzewającą się patelnię, tylko dodanie go już podczas ścinania się jajek. Taki zimny tłuszcz zacznie szybko rozpuszczać się na patelni i połączy się z jajkami, tworząc aksamitną i idealnie kremową masę. 


Czytaj także: