Orzechy włoskie najczęściej wyciągamy z opakowania, siekamy i od razu wsypujemy do ciasta, owsianki albo sałatki. W takiej formie są oczywiście smaczne i chrupiące, ale czasem pojawia się w nich lekko gorzka nuta. Wystarczy jednak zwykła patelnia i 2 poświęcone minuty, a nieprzyjemna goryczka pozostanie tylko wspomnieniem. Dodatkowo zyskujemy też bonusowy aromat, który czuć nie tylko w samych orzeszkach, ale i w całym domu. Jest jednak pewien haczyk, dlatego najpierw przeczytaj prostą instrukcję poniżej.
WIDEO…
Jak prażyć obrane orzechy włoskie na patelni?
Nie każdy wie, że najbardziej cierpki jest nie sam orzeszek, tylko otaczająca go cienka, brązowa skórka. Krótkie prażenie sprawia jednak, że staje się ona bardziej sucha i łatwiej się wykrusza. Jednocześnie mocniejszy, prażony aromat samego orzecha sprawia, że cierpkość nie dominuje smaku tak mocno. Trzeba tylko wiedzieć, jak uprażyć orzeszki poprawie, a tu liczy się parę zasad.
Po pierwsze, rozgrzej suchą patelnię na małym lub średnim ogniu i nie czekaj, aż będzie bardzo gorąca. Wsyp na nią orzeszki płaską warstwą i praż około 2 minut, cały czas pilnując patelni. Co kilkanaście sekund potrząśnij nią albo przemieszaj orzechy drewnianą lub silikonową łopatką. Chodzi o to, żeby ogrzewały się z różnych stron. Nie trzymaj ich nieruchomo, ponieważ miejsca stykające się bezpośrednio z rozgrzaną powierzchnią mogą szybko ściemnieć.
Trzeba jednak podkreślić, że 2 minuty to orientacyjny czas, więc nie musisz stać ze stoperem. Cienka patelnia nagrzewa się inaczej niż ciężka patelnia z grubym dnem, a do tego znaczenie ma też wielkość kawałków i moc palnika. Dlatego najlepszym wskaźnikiem jest zapach - gdy poczujesz wyraźny, ciepły, orzechowy aromat, zajrzyj uważnie na patelnię. Orzechy powinny być lekko przyrumienione, ale nie ciemnobrązowe.
Po zakończeniu prażenia natychmiast przesyp je na zimny talerz, deskę lub kawałek papieru do pieczenia. To ważniejsze, niż może się wydawać. Jeżeli zostawisz je na gorącej patelni, nadal będą się ogrzewały i mogą się przypalić już po wyłączeniu palnika. To chyba najważniejsza ze wszystkich zasad, bo właśnie takie zostawianie orzeszków na rozgrzanej patelni najczęściej powoduje przypalenia. Ja sama przekonałam się o tym kilka razy, aż wreszcie nauczyłam się zrzucać uprażone kawałeczki od razu na talerz.
Jeżeli masz szczególnie gorzkie orzechy i nawet po uprażeniu jest to wyczuwalne, po lekkim przestudzeniu przełóż je na czystą ściereczkę kuchenną, zawiń i delikatnie potrzyj. Dzięki temu część wysuszonej skórki odpadnie, a wraz z nią zniknie też goryczka.

Dlaczego prażone orzechy włoskie smakują lepiej?
Usuwanie goryczki to jednak nie koniec zalet prażenia. Różnicę najłatwiej zauważyć, gdy położysz obok siebie surowy i świeżo podprażony orzech. Surowy może być lekko miękki, czasem wręcz gumowaty, szczególnie jeżeli opakowanie było już jakiś czas otwarte. Jego smak bywa też płaski albo cierpki. Po krótkim pobycie na patelni sytuacja się zmienia. Przede wszystkim pojawia się intensywniejszy aromat.
Prażenie poprawia również strukturę. Ciepło pomaga pozbyć się części wilgoci, dzięki czemu po ostudzeniu orzechy stają się wyraźnie bardziej chrupiące. Ma to ogromne znaczenie chociażby w sałatkach. Miękki orzech połączony z sałatą, serem i sosem łatwo znika wśród pozostałych składników. Podprażony daje wyczuwalny kontrast.
Czytaj także:
- Orzechy włoskie obieram w 15 min i bez skorupek rozrzuconych po całej kuchni. Prościej już się nie da
- Orzechy laskowe obieram z łupin genialną metodą „na 2”. Twarde skorupki pękają same
- Orzechy włoskie obieram w 15 minut, bez specjalnych sprzętów. W gratisie pozbywam się też gorzkiej skórki



























