Pieczenie papryki to dla mnie najprostszy i najlepszy sposób na pozbycie się skórki. Już po kilkunastu minutach w piekarniku to warzywo nie tylko staje się łatwiejsze do obierania, ale także nabiera dodatkowego aromatu i smaku. Pieczona papryka pod wpływem wysokiej temperatury robi się słodsza, bardziej soczysta i nabiera tak cudownego zapachu, że nie potrzebuje już żadnych dodatków, aby zachwycać każdego. Tak przygotowaną można ją wrzucić do sałatki, zrobić z niej pastę, sos do makaronu albo zupę krem. Trzeba tylko wiedzieć, jak zabrać się za pieczenie, aby skórka zeszła gładziutko, a ja mam na to niezawodny sposób. 

WIDEO

player placeholder

Jak upiec paprykę, żeby łatwo zdjąć z niej skórkę?

Jeśli zależy ci na łatwym obraniu papryki, najważniejsza jest wysoka temperatura. Nie piecz jej powoli w 170 czy 180 stopniach. Wtedy miąższ zdąży zmięknąć, ale skórka nie zawsze odpowiednio się przypiecze i oddzieli. Ustaw piekarnik na około 220 stopni. Jeśli masz funkcję grilla, możesz wykorzystać ją pod koniec pieczenia.

Paprykę umyj i dokładnie osusz. Możesz piec ją na dwa sposoby - w całości lub po przekrojeniu na pół i usunięciu gniazd nasiennych. Ja wybieram tę drugą opcję, bo dzięki temu później jest mniej pracy, a połówki łatwo ułożyć na blasze. Blachę wyłóż tylko koniecznie papierem do pieczenia, a połówki papryki połóż skórką do góry. Nie musisz smarować ich olejem. Jeśli twoim głównym celem jest późniejsze zdjęcie skórki, tłuszcz nie jest tutaj potrzebny.

Zobacz także:

Wstaw blachę do mocno rozgrzanego piekarnika i piecz paprykę przez około 20 minut, ale bardziej niż zegarka pilnuj jej wyglądu. Poszczególne piekarniki grzeją inaczej, znaczenie ma również wielkość i grubość papryki. Skórka powinna mocno się pomarszczyć, pojawią się na niej pęcherze i ciemne, a nawet czarne plamy, ale to właśnie o nie chodzi. Możesz nawet przesunąć blachę bliżej górnej grzałki.

Przy funkcji grilla obserwuj jednak warzywa niemal bez przerwy, bo między dobrze przypieczoną skórką a całkowicie spalonym miąższem nie ma dużego odstępu. Nie przejmuj się czarnymi fragmentami. Przypalona ma być przede wszystkim skórka, którą za chwilę wyrzucisz. Miąższ znajdujący się pod nią pozostanie miękki i soczysty, a przy okazji nabierze mocniejszego smaku. Właśnie dlatego wolę tę metodę od zwykłego pieczenia papryki do miękkości.

papryka pieczona
Fot. AdobeStock, chernikovatv

Co zrobić z papryką od razu po wyjęciu z piekarnika?

To właśnie tutaj kryje się cały trik. Gorącej papryki nie zostawiaj odkrytej na blasze, bo jeśli spokojnie wystygnie na powietrzu, skórka może ponownie przylgnąć do miękkiego miąższu. Zamiast tego wykorzystaj parę, która wydobywa się z gorących warzyw. Upieczone papryki od razu przełóż do miski i szczelnie przykryj talerzem, pokrywką albo folią. Możesz również umieścić paprykę w zamykanym pojemniku. Chodzi tu po prostu o stworzenie ciepłego, wilgotnego środowiska.

Zostaw ją tak na około 10-15 minut. W środku zacznie zbierać się para, a to właśnie ona pomaga oddzielić przypieczoną skórkę od miękkiego miąższu. Kiedy odkryjesz miskę, papryka będzie jeszcze ciepła, ale powinna być już na tyle chłodna, żeby można było swobodnie wziąć ją do ręki. Złap za odstający fragment skórki i pociągnij palcami. Jeśli papryka została odpowiednio mocno przypieczona, duże kawałki skórki będą schodziły niemal same

Nie płucz tylko obranej papryki pod bieżącą wodą. To wprawdzie bardzo szybki sposób na pozbycie się resztek skórki i pestek, ale razem z nimi spłukujesz część smaku i soków znajdujących się na powierzchni miąższu. Zamiast tego połóż paprykę na desce i zdejmuj skórkę palcami. Pozostałe pestki zbierz ręką albo zeskrob tępą stroną noża. 

Pieczenie papryki daje jej coś więcej niż tylko łatwą do zdjęcia skórkę

Mocne pieczenie jest przede wszystkim świetnym sposobem na obranie papryki, ale wysoka temperatura bardzo mocno zmienia też smak warzywa. Surowa papryka jest chrupiąca, świeża i ma charakterystyczny roślinny aromat, a po upieczeniu robi się zupełnie inna. Miąższ mięknie, staje się bardziej soczysty, a smak wydaje się wyraźnie słodszy. Mocno przypieczona powierzchnia dodaje do tego lekko dymną, głębszą nutę. Dlatego właśnie warto pozwolić skórce miejscami sczernieć. Nie chodzi tylko o to, żeby łatwiej ją później zdjąć. Takie pieczenie sprawia, że pod skórką powstaje miękki, bardzo aromatyczny miąższ.

A co zrobić z taką pieczoną papryką? Możesz pokroić ją w szerokie paski i od razu zamarynować. Dodaj oliwę, cienko pokrojony czosnek, odrobinę soli oraz kilka kropel soku z cytryny albo octu. Po kilku godzinach w lodówce smaki połączą się jeszcze lepiej. A jeśli masz więcej papryki, upiecz od razu całą blachę. Piekarnik i tak jest mocno nagrzany, więc przygotowanie jednej czy pięciu sztuk wymaga podobnej ilości zachodu. Obraną paprykę przełóż do szczelnego pojemnika i trzymaj w lodówce. Najlepiej wykorzystaj ją w ciągu kilku dni.


Czytaj także: