Przechowywanie ziemniaków potrafi sprawiać problemy. W kuchni jest na to zwykle za ciepło, a w piwnicy często wilgoć okazuje się zbyt duża. Do tego wystarczy jeden uszkodzony albo nadgniły ziemniak, którego nie zauważysz podczas zakupów. Po pewnym czasie problem może objąć również bulwy leżące obok, dlatego podczas przechowywania zapasu liczą się przede wszystkim chłód, ciemność, przewiew i regularne przebieranie ziemniaków. Możesz jednak wykorzystać jeszcze jeden stary kuchenny patent, który właściwie nic nie kosztuje i nie wymaga żadnych przygotowań.
WIDEO…
Jak przechowywać ziemniaki? Dorzuć coś do worka
Jakiś czas temu ktoś podpowiedział mi, żeby włożyć do worka z ziemniakami liść laurowy i początkowo wydało mi się to dziwnym pomysłem, ale postanowiłam spróbować. Okazało się, że rzeczywiście ten niepozorny listek może wspomóc ochronę większego zapasu bulw przed przedwczesnym psuciem. Wszystko dlatego, że przyprawa ta zawiera naturalne olejki eteryczne i związki, którym przypisuje się właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. Te właściwości pomagają ochronić ziemniaki przed pleśnieniem i gniciem, a dodatkową zaletą jest intensywny zapach, który może zniechęcać niektóre owady pojawiające się w miejscach przechowywania żywności.
Nie obawiaj się przy tym, że po późniejszym obranie i ugotowaniu ziemniaki zaczną pachnieć jak zupa z liściem laurowym. Jeden czy dwa suche listki na cały worek kartofli nie nadadzą wyraźnego smaku czy aromatu. Trzeba jednak zaznaczyć, że ta metoda nie działa jak cudowny środek konserwujący i nie uratuje ziemniaków, które są trzymane w złych warunkach. Potraktuj więc ten patent raczej jako dodatkowy element domowego sposobu przechowywania i przede wszystkim zadbaj o podstawowe zasady.
Sam liść laurowy nie wystarczy. Tak przechowuj ziemniaki, żeby nie gniły
Możesz wsypać do ziemniaków nawet pół szafki przypraw, ale jeśli postawisz je przy kaloryferze albo zamkniesz w wilgotnej foliowej torbie, niewiele to pomoże. Przy przechowywaniu ziemniaków największe znaczenie mają warunki otoczenia, dlatego przede wszystkim znajdź im ciemne miejsce. To szczególnie ważne, ponieważ pod wpływem światła ziemniaki mogą zielenieć, a wtedy nie nadają się już do jedzenia.
Drugą sprawą jest odpowiednia temperatura oraz wentylacja. Najlepsze warunki dla kartofli to 5-10 stopni w ciemnym pomieszczeniu oraz przewiewny kosz czy worek. Częstym błędem jest pozostawienie ziemniaków w foliowej reklamówce przyniesionej ze sklepu, bo w środku łatwo utrzymuje się wilgoć, a to sprzyja problemom. Jeśli ziemniaki są sprzedawane w siatkowym worku, możesz po przyjściu do domu przełożyć je do wygodniejszego pojemnika, zwłaszcza gdy chcesz regularnie sprawdzać ich stan.
Nie ignoruj też wilgoci. Jeśli zauważysz, że pojemnik jest wilgotny albo ziemniaki są mokre, wyjmij je, obejrzyj i pozwól powierzchni bulw obeschnąć. Dopiero wtedy ponownie je schowaj i zaglądaj do nich co jakiś czas, aby kontrolować sytuację.
Czytaj także:
- Ziemniaki w piwnicy nie kiełkują aż do wiosny. Biorę 1 sztukę z kuchni i wrzucam do worka
- Zapasy ziemniaków na zimę przechowuję z 1 garstką kuchennych drobinek. Nic się nie psuje i nie kiełkuje
- Orzechy włoskie obieram w 15 min i bez skorupek rozrzuconych po całej kuchni. Prościej już się nie da



























