Dobrze przygotowana fasolka po bretońsku ma gęsty, aromatyczny sos, który dokładnie oblepia każde ziarenko fasoli. Do tego kawałki podsmażonej kiełbasy, boczku, cebula, odpowiednia ilość pomidorów i idealny obiad na jesień jest gotowy. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy fasolka wychodzi zbyt wodnista. Wiele osób w takiej sytuacji przygotowuje zasmażkę albo dosypuje mąkę. Oba sposoby mogą zagęścić potrawę, ale nie są konieczne. Wystarczy wykorzystać składnik, który już znajduje się w garnku. Dzięki temu sos nabierze odpowiedniej konsystencji, a smak fasolki pozostanie wyrazisty.

WIDEO…

player placeholder

Jak zagęścić fasolkę po bretońsku bez mąki i zasmażki?

Najprostszy sposób na zagęszczenie fasolki po bretońsku polega na wykorzystaniu samej fasoli. Ugotowane ziarna zawierają dużo skrobi, która pomaga nadać potrawie gęstą, kremową konsystencję. Nie trzeba więc dodawać żadnych nowych składników. Aby zagęścić fasolkę po bretońsku po prostu odłóż do miseczki około jednej szklanki ugotowanej fasoli, dodaj 2-3 łyżki sosu i zmiksuj blenderem na gładkie puree. Masa powinna być dość gęsta, ale na tyle miękka, żeby można było bez problemu wymieszać ją z pozostałą fasolką.

Gotowe puree przełóż z powrotem do garnka. Dokładnie wymieszaj całość, żeby rozdrobniona fasola równomiernie połączyła się z pomidorowym sosem. Podgrzewaj potrawę przez kolejne 2-3 minuty na niewielkim ogniu. W tym czasie sos powinien stać się bardziej zawiesisty i lepiej przylegać do pozostałych składników.

Zobacz także:

Ten sposób sprawdza się szczególnie dobrze wtedy, gdy sos jest smaczny i odpowiednio doprawiony, ale pozostaje zbyt rzadki. Długie odparowywanie płynu nie jest wówczas najlepszym rozwiązaniem. Trzeba pilnować garnka, często mieszać potrawę i uważać, żeby fasola nie przywarła do dna. Z kolei dodawanie mąki może sprawić, że sos stanie się ciężki, a przy niedokładnym wymieszaniu pojawią się w nim grudki.

O czym jeszcze trzeba pamiętać szykując fasolkę po bretońsku?

Gęsty sos to tylko jedna część sukcesu. Dobra fasolka po bretońsku powinna mieć również odpowiednią strukturę. Ziarna nie mogą rozpadać się przy każdym mieszaniu, a sos nie powinien przypominać ani wodnistej zupy, ani zwartej pasty. Najlepsza konsystencja to taka, w której składniki są wyraźnie widoczne, ale jednocześnie dokładnie otoczone aromatycznym sosem.

Duże znaczenie ma wybór fasoli, a do najczęściej wykorzystuje się odmianę Piękny Jaś. Jej duże, jasne ziarna po ugotowaniu mają delikatny smak i przyjemnie kremowy środek. Dobrze komponują się z pomidorami i wędzonką. Możesz jednak przygotować potrawę również z mniejszej białej fasoli. Najważniejsze, żeby ziarna były dobrze ugotowane.

Jeżeli korzystasz z suchej fasoli, warto namoczyć ją wcześniej w zimnej wodzie. Najczęściej wystarcza 8-12 godzin, zależnie od wielkości i wieku ziaren. Po namoczeniu odlej wodę, przepłucz fasolę i ugotuj ją w świeżej wodzie do miękkości. Nie kieruj się wyłącznie czasem podanym w przepisie. Starsza fasola może potrzebować znacznie dłuższego gotowania niż świeższa.

Dobrze jest też przygotować bazę sosu w odpowiedniej kolejności. Najpierw podsmaż pokrojony boczek, aż wytopi się część tłuszczu. Następnie dodaj kiełbasę oraz cebulę. Dzięki temu składniki nabiorą mocniejszego aromatu, a sos nie będzie smakował wyłącznie pomidorami. Dopiero później dodaj passatę, koncentrat pomidorowy i przyprawy. A jeśli chodzi o doprawianie, to do fasolki po bretońsku pasują majeranek, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz oraz niewielka ilość czosnku. Możesz dodać też słodką lub wędzoną paprykę. Pamiętaj jednak, że kiełbasa i boczek często są już dość słone, dlatego najlepiej ostatecznie doprawić danie pod koniec gotowania.

Kiedy sos będzie gotowy, połącz go z ugotowaną fasolą. Na tym etapie unikaj gwałtownego mieszania, szczególnie jeśli ziarna są bardzo miękkie. Lepiej delikatnie przesuwać łyżkę po dnie garnka, podnosząc składniki do góry. Dzięki temu większość fasoli zachowa swój kształt. Jeśli zauważysz, że w garnku jest za dużo płynu, zastosuj metodę ze zblendowaną częścią fasoli. 


Czytaj także: