Domowe kluski kojarzą się zwykle z miską, stolnicą, mąką rozsypaną na blacie i dłońmi oblepionymi ciastem. Są jednak takie sposoby, przy których właściwie całą pracę wykonujesz nad garnkiem. Takie kluski wychodzą niewielkie, miękkie i trochę nieregularne, ale właśnie na tym polega ich urok. Nie musisz pilnować, żeby każda sztuka wyglądała identycznie. Najważniejsza jest tu konsystencja ciasta. Jeśli trafisz z nią dobrze, później wszystko idzie bardzo sprawnie.
WIDEO…
Sprytny sposób na zgrabne kluseczki
Kluski cięte nożyczkami przygotowujesz z miękkiego ciasta, które zamiast rozwałkowywać i kroić na stolnicy, odcinasz masę małymi kawałkami prosto nad garnkiem. Brzmi nietypowo, ale ta technika jest bardzo wygodna. Szczególnie wtedy, gdy zależy ci na szybkim obiedzie i nie masz ochoty później szorować blatu z zaschniętego ciasta.
Podstawowe ciasto możesz zrobić z mąki pszennej, wody, kapki oliwy i szczypty soli. Proporcje nie muszą być tak sztywne jak przy cieście na pierogi. Znacznie ważniejsze jest to, jak zachowuje się gotowa masa. Wsyp do miski około 250 g mąki pszennej, dodaj pół szklanki wody, łyżkę oliwy i trochę soli. Następnie dolewaj wodę małymi porcjami. Zwykle wystarczy jej około 80-120 ml, ale dużo zależy od wielkości jajka i samej mąki. Jedna chłonie wodę mocniej, druga słabiej.
Kiedy składniki połączą się w jednolitą masę, sprawdź jej gęstość. Ciasto powinno być miękkie, elastyczne, ale jednocześnie nie może być tak twarde, żeby trzeba było z dużą siłą przecinać je nożyczkami. Jeżeli masa jest bardzo kleista i niemal płynna, dosyp łyżkę mąki, wymieszaj i ponownie sprawdź konsystencję. Jeśli natomiast ciasto zrobiło się zwarte i suche, po prostu dodaj łyżkę wody. A po wymieszaniu zostaw je na około 10-15 minut, aby nabrało lepszej konsystencji.
Jak ciąć kluski nożyczkami, żeby były małe i nie sklejały się w garnku?
Po pierwsze pamiętaj, że kuchenne nożyczki powinny być czyste i dobrze naostrzone. Samo cięcie jest proste, ale przy pierwszej próbie łatwo popełnić kilka drobnych błędów, a najczęstszy polega na wrzucaniu do garnka zbyt dużych porcji ciasta. Surowy kawałek może wyglądać niepozornie, ale w gorącej wodzie lekko pęcznieje. Jeżeli odetniesz kluskę wielkości dużego winogrona, po ugotowaniu zrobi się dość pokaźna.
Najlepiej celować w kawałki długości około 1-2 cm. Nie przejmuj się jednak linijką. W tej technice kluski nie powinny wyglądać jak identyczne fabryczne elementy. Niewielkie różnice w kształcie są całkowicie naturalne. Jeżeli chcesz otrzymać bardziej podłużne kluski, trzymaj nożyczki niemal równolegle do brzegu ciasta i odcinaj cienkie paseczki. Gdy ustawisz je bardziej pionowo i będziesz odcinać krótkie fragmenty, otrzymasz niewielkie, pulchne kluseczki.
Druga ważna sprawa to odpowiednie gotowanie. Woda nie powinna gwałtownie kipieć, bo przy bardzo mocnym wrzeniu delikatne kawałki ciasta mogą się obijać o siebie i o ścianki garnka. Zdecydowanie lepsze jest spokojne, równomierne gotowanie.
Po wrzuceniu kilkunastu klusek delikatnie zamieszaj wodę drewnianą łyżką. Nie rób tego energicznie. Chodzi tylko o to, żeby kawałki, które opadły na dno, nie zdążyły się do niego przykleić. Jeśli zauważysz, że ciasto mocno przywiera do nożyczek, możesz co jakiś czas zanurzyć końcówki ostrzy w gorącej wodzie. Pomaga również bardzo cienka warstwa oleju na ostrzach. Nie przesadzaj jednak z jego ilością. Nożyczki nie mają być tłuste, tylko lekko zabezpieczone przed przyklejaniem.
Przy większej porcji warto gotować kluski partiami. Jeżeli wrzucisz do niewielkiego garnka bardzo dużo surowego ciasta, temperatura wody gwałtownie spadnie. Kluski zaczną się wtedy sklejać, zanim woda ponownie zacznie się gotować.
Czytaj także:
- Delikatne kluski z jabłkami robię z przepisu pani Grażynki. Z cynamonem i śmietanką to kulinarne arcydzieło
- Jesienne kluski kładzione Makłowicza to poduszeczki na talerzu i uczta na podniebieniu. Jego rady są bezcenne
- Kluski leniwe wychodzą mi puszyste i mięciutkie dzięki „śląskiej sztuczce”. Koszt żaden, a efekt doskonały