Idealne frytki w środku powinny pozostać miękkie, a na zewnątrz mieć cienką, złocistą skórkę. Niestety, w domowych warunkach nie zawsze udaje się osiągnąć taki efekt. Zdarza się, że ziemniaki chłoną sporo tłuszczu, sklejają się podczas smażenia albo miękną niemal natychmiast po wyjęciu z oleju.

WIDEO…

player placeholder

Wiele osób próbuje temu zaradzić, zwiększając temperaturę tłuszczu lub wydłużając czas smażenia, ale nie zawsze jest to dobry pomysł. Ziemniaki mogą szybko zbrązowieć, podczas gdy ich środek pozostanie niedosmażony. Warto więc zwrócić uwagę na pewien prosty jak drut trik, o którym mało się mówi. 

Jak zrobić maksymalnie chrupiące frytki? 

Sekret złocistych, chrupiących frytek może kryć się w produkcie, którego zwykle używasz do zagęszczania sosów, przygotowywania naleśników czy pieczenia ciast. Chodzi o zwykłą mąkę pszenną, a dokładniej trik, który polega na wsypaniu 1 płaskiej łyżeczki mąki bezpośrednio do gorącego oleju, jeszcze przed dodaniem pokrojonych ziemniaków. Początkowo może to brzmieć dziwnie, ale mąka osadza się na powierzchni frytek, tworząc cienką otoczkę, która podczas smażenia staje się chrupiąca. Przy okazji pomaga też ograniczać nadmierne nasiąkanie ziemniaków tłuszczem, więc mamy tu aż 2 korzyści w 1 banalnie prostym triku. 

Zobacz także:

Pamiętaj przy tym o jeszcze jednej rzeczy. Mąka nie zastąpi odpowiednio przygotowanych ziemniaków. Nawet najlepiej przygotowane frytki mogą wyjść miękkie, jeśli wrzucisz je do zbyt chłodnego tłuszczu albo usmażysz zbyt dużą porcję naraz. Dlatego ten kuchenny trik najlepiej potraktować jako dodatek do prawidłowej techniki, a nie jedyny sekret udanych frytek.

frytki smażone
Fot. AdobeStock, bisonov

Złote zasady dobrych domowych frytek

Dobre frytki zaczynają się od wyboru odpowiednich ziemniaków. Nie każda odmiana zachowa się tak samo podczas smażenia. Jedne ziemniaki są zwarte, wilgotne i świetnie nadają się do sałatek, inne łatwiej stają się miękkie i puszyste po ugotowaniu. Do domowych frytek najlepiej wybierać ziemniaki typu B lub BC, z odpowiednio dużą zawartością skrobi. Dobrze sprawdzają się mączyste odmiany, które po usmażeniu mają delikatny środek.

Po obraniu zwróć uwagę na sposób krojenia. Wszystkie słupki powinny mieć podobną grubość, bo tylko wtedy usmażą się równomiernie. Przy klasycznych frytkach dobrze sprawdza się grubość około 8-10 mm. Jeżeli przygotujesz jednocześnie bardzo cienkie i grube kawałki, pierwsze mogą się przypalić, zanim drugie będą gotowe.

Następny krok to płukanie ziemniaków w zimnej wodzie. Świeżo pokrojone frytki są pokryte skrobią, która wydostaje się z przeciętych komórek ziemniaka. Jej nadmiar może sprzyjać sklejaniu się kawałków. Dlatego warto przepłukać słupki kilka razy, aż woda stanie się mniej mętna. Możesz także pozostawić je w zimnej wodzie na 20-30 minut.

Po namoczeniu bardzo dokładnie osusz ziemniaki. To jeden z najważniejszych etapów. Mokre frytki obniżają temperaturę tłuszczu i powodują silniejsze pryskanie oleju. Rozłóż je na czystej ściereczce lub ręcznikach papierowych i delikatnie osusz ze wszystkich stron. Dopiero wtedy możesz zastosować cienką warstwę mąki.

A jeżeli chcesz uzyskać frytki przypominające te z dobrej restauracji, wypróbuj smażenie w dwóch etapach. W pierwszym nie chodzi o mocne rumienienie. Ziemniaki mają zmięknąć w środku i częściowo pozbyć się wilgoci. Najpierw smaż je przez około 4-5 minut, potem wyjmij i odstaw na około 15 minut, a następnie podnieś temperaturę oleju jeszcze bardziej niż wcześniej i ponownie smaż jeszcze przez 2-3 minuty, aż staną się złociste i chrupiące. pozostaw do całkowitego odparowania wilgoci.


Czytaj także: