Na pierwszy rzut oka to warzywo wygląda niemal identycznie jak dobrze znany składnik rosołu i włoszczyzny. Dopiero po ugotowaniu może się okazać, że zamiast charakterystycznego, wytrawnego aromatu otrzymasz znacznie słodszy smak. Jeśli więc nie chcesz się naciąć, w warzywniaku zwróć uwagę na jeden szczegół przy górnej części korzenia. W ten sposób unikniesz pomyłki.
WIDEO…
Wygląda jak pietruszka, ale smakuje zupełnie inaczej
Pasternak zwyczajny to warzywo korzeniowe należące do rodziny selerowatych, czyli tej samej, do której należą między innymi marchew, seler i pietruszka. W polskiej kuchni nie jest żadnym nowym wynalazkiem. Wręcz przeciwnie, dawniej był znacznie popularniejszy niż obecnie, a z czasem został wyparty między innymi przez ziemniaki. Największą trudność sprawia jego wygląd, ponieważ korzeń pasternaku może przypominać pietruszkę tak bardzo, że przy szybkim robieniu zakupów łatwo wrzucić do koszyka nie to warzywo, które planowaliśmy. Istnieje jednak szczegół, któremu warto się przyjrzeć.
Spójrz na górną część korzenia, czyli miejsce, z którego wyrastała nać. W pasternaku zwykle widoczne jest charakterystyczne zagłębienie, często otoczone ciemniejszą obwódką. U pietruszki górna część korzenia jest zazwyczaj bardziej wypukła. Pasternak bywa też grubszy i większy, jednak sam rozmiar nie jest wystarczająco pewną wskazówką. Jeśli nadal nie masz pewności, możesz również zwrócić uwagę na zapach. Pietruszka ma intensywny, dobrze znany korzenny aromat, natomiast pasternak pachnie łagodniej i może kojarzyć się bardziej z marchewką.
Różnica jest jeszcze wyraźniejsza po ugotowaniu, ponieważ pasternak jest słodszy, delikatniejszy i ma lekko orzechową nutę. To właśnie dlatego przypadkowa zamiana warzyw może tak bardzo zaskoczyć. Jeśli przygotowujesz tradycyjny rosół i zależy ci na charakterystycznym aromacie korzenia pietruszki, pasternak nie da identycznego efektu i wprowadzi do zupy mocną nutę słodyczy, a nie każdy sobie tego życzy.
Nie znaczy to jednak, że nie warto go zatrzymać w kuchni, bo też świetnie sprawdza się w różnych daniach. Trzeba po prostu oddzielić go od pietruszki grubą kreską i potraktować jako osobne warzywo, które ma własne, bardzo ciekawe zastosowania. Zobacz, co można z niego przygotować, a kto wie, być może kiedyś celowo po niego sięgniesz, mimo że umiesz już odróżnić go od korzenia pietruszki.
Do czego można wykorzystać pasternak?
Bardzo dobrym pomysłem na dodatek do obiadu jest pieczony pasternak. Pokrój korzeń na słupki, skrop olejem, dopraw solą, pieprzem oraz tymiankiem i piecz, aż się zarumieni. Pod wpływem wysokiej temperatury naturalna słodycz warzywa staje się mocniejsza, a powierzchnia lekko się karmelizuje. Poza tym pasternak świetnie nadaje się również do puree. Możesz ugotować go samodzielnie albo połączyć pół na pół z ziemniakami. Druga wersja będzie łagodniejsza i może być dobrym rozwiązaniem, jeśli dopiero poznajesz jego smak. Takie puree pasuje szczególnie do pieczonego mięsa, duszonej wołowiny, gulaszu oraz sosu grzybowego.
Korzeń można wrzucać także do zup kremów. Dobrze łączy się z selerem, ziemniakami, marchewką, cebulą i czosnkiem. A jeśli gotowa zupa okaże się za słodka, dodaj po prostu trochę soku z cytryny, pieprzu albo łyżeczkę ostrej musztardy. Dobrym połączeniem jest również pasternak z jabłkiem. Do tego jeszcze tylko niewielka ilość soku z cytryny i kleks jogurtu lub śmietany i mamy szybką surówkę o słodko-kwaśnym smaku.
Czytaj także:
- Leży w każdym sklepie, a Polacy jej nie doceniają. Pół Azji zajada się nią na ciepło i na zimno
- Ta niedoceniana ryba to świetny zamiennik drogiego dorsza. Ma delikatne, śnieżnobiałe mięso i mało ości
- Z daleka wygląda jak kalafior, a to rarytas wśród grzybów. Leć do lasu z dużym koszem, bo sezon zaraz się kończy