Co roku wiele osób wydaje niemałe pieniądze na nowe pelargonie, choć często wystarczy wykorzystać rośliny, które już rosną na balkonie lub tarasie. Tego sposobu nauczyłam się od sąsiadki, która od lat sama rozmnaża swoje pelargonie właśnie w sierpniu. Jak się okazuje, to naprawdę świetny czas, aby zapewnić sobie nowe sadzonki kwiatów na kolejny rok.
WIDEO…
Sierpień to najlepszy moment na rozmnażanie pelargonii. Sadzonki zdążą dobrze się ukorzenić przed zimą
Pelargonie najłatwiej rozmnaża się z sadzonek pędowych. Specjaliści od uprawy tych roślin zalecają pobieranie ich pod koniec lata, ponieważ pędy są już odpowiednio wyrośnięte, ale nadal pozostają młode i łatwo tworzą korzenie.
Na sadzonki wybieraj zdrowe, niekwitnące pędy o długości około 8-10 centymetrów. Odetnij je ostrym, czystym sekatorem lub nożem tuż pod węzłem, czyli miejscem, z którego wyrastają liście. Usuń dolne liście oraz ewentualne pąki kwiatowe. Dzięki temu roślina zamiast na kwitnienie przeznaczy energię na rozwój korzeni.
Jeżeli na sadzonce pozostaną duże liście, możesz je delikatnie skrócić. Ograniczy to parowanie wody i zmniejszy ryzyko więdnięcia młodej rośliny.
Nie wkładaj sadzonek od razu do wody. Lepiej ukorzeniaj je w lekkim podłożu
Choć wiele roślin dobrze ukorzenia się w szklance z wodą, pelargonie lepiej rozwijają korzenie w przepuszczalnym podłożu. Wypełnij niewielkie doniczki mieszanką ziemi do wysiewu lub uniwersalnego podłoża z dodatkiem piasku albo perlitu.
Po odcięciu sadzonki odczekaj kilkadziesiąt minut, aby miejsce cięcia lekko przeschło. Następnie umieść pęd w wilgotnym podłożu na głębokość około 2-3 centymetrów i delikatnie ugnieć ziemię wokół niego.
Doniczki ustaw w jasnym miejscu, ale nie w pełnym słońcu. Najlepiej sprawdza się temperatura wynosząca około 18-22 stopni Celsjusza. Podłoże powinno być lekko wilgotne, ale nie mokre. Nadmiar wody sprzyja gniciu sadzonek.
Pierwsze korzenie zwykle pojawiają się po kilku tygodniach. O tym, że sadzonka się przyjęła, świadczy przede wszystkim pojawienie się nowych liści.
Młode pelargonie wymagają odpowiedniej pielęgnacji. Dzięki temu bez problemu przetrwają do wiosny
Po ukorzenieniu młode rośliny można przesadzić do nieco większych doniczek z żyznym, przepuszczalnym podłożem. Jesienią i zimą najlepiej trzymać je w jasnym pomieszczeniu o temperaturze około 10-15 stopni Celsjusza. Takie warunki sprzyjają zdrowemu przezimowaniu.
W tym czasie ogranicz podlewanie. Ziemia powinna lekko przeschnąć pomiędzy kolejnymi dawkami wody. Zbyt mokre podłoże jest jedną z najczęstszych przyczyn zamierania młodych pelargonii zimą.
Do rozpoczęcia intensywnego wzrostu wiosną nie ma potrzeby regularnego nawożenia. Z nawozami warto poczekać do końca zimowego spoczynku, kiedy dni staną się dłuższe, a rośliny zaczną wypuszczać nowe pędy.
Jedna pelargonia może dać kilka nowych roślin. Rozmnażanie pozwala zaoszczędzić pieniądze
Z jednej dobrze rozrośniętej pelargonii można pobrać kilka sadzonek, nie pogarszając znacząco kondycji rośliny. To prosty sposób na powiększenie kolekcji kwiatów na balkon lub taras bez dodatkowych wydatków.
Rozmnażanie pelargonii sprawdza się także wtedy, gdy masz odmianę o wyjątkowo ładnym kolorze kwiatów i chcesz zachować ją na kolejny sezon. Sadzonki są genetycznie identyczne z rośliną mateczną, dlatego zachowują jej cechy.
Pamiętaj jednak, aby pobierać materiał wyłącznie ze zdrowych egzemplarzy. Rośliny porażone przez choroby lub szkodniki mogą przekazać problemy młodym sadzonkom. Wybór silnych pędów i zapewnienie im odpowiednich warunków do ukorzenienia to najprostsza droga do uzyskania nowych, zdrowych pelargonii.
Czytaj także:
- Kładę na grządce kartony i czekam na deszcz. Potem hurtowo wypraszam ślimaki z ogrodu
- Darmowy oprysk na mszyce robię sposobem babci Jagody. Nic nie kosztuje, a odstrasza szkodniki jak ta lala
- W sierpniu sypię na grządkę te chińskie nasionka. Po 30 dniach już zaczynam zbiory



























