Domowe systemy nawadniania od lat cieszą się dużą popularnością. Jednym z najprostszych jest wykorzystanie zjawiska kapilarności, czyli zdolności niektórych materiałów do transportowania wody. Ta metoda jest dobrze znana w uprawie roślin doniczkowych, ale można ją wykorzystać również przy wybranych roślinach w ogrodzie. Trzeba jednak pamiętać o jej ograniczeniach.

WIDEO

player placeholder

Wystarczy wiadro, bawełniany sznurek i odrobina cierpliwości. Woda powoli przemieszcza się do gleby

Cały system jest bardzo prosty. Napełnij wiadro lub duży pojemnik wodą i ustaw go nieco wyżej niż powierzchnia grządki. Następnie zanurz jeden koniec grubego bawełnianego sznurka w wodzie, a drugi zakop na głębokości około 5 do 10 centymetrów w pobliżu strefy korzeniowej rośliny. Takich sznurków możesz zainstalować kilka w jednym wiadrze i każdy z nich doprowadzić do innej rośliny.

Bawełna dobrze chłonie wodę, dlatego zaczyna działać jak knot. Wilgoć stopniowo przemieszcza się wzdłuż włókien i trafia do gleby. Nie jest to szybki przepływ, ale przy niewielkim zapotrzebowaniu na wodę może pomóc utrzymać podłoże dłużej wilgotne.

Zobacz także:

Przed wyjazdem warto sprawdzić, czy system rzeczywiście działa. Najlepiej przygotować go dzień wcześniej i obserwować, czy ziemia wokół końca sznurka pozostaje wilgotna. Dzięki temu unikniesz niemiłego zaskoczenia po powrocie.

Ten sposób nie sprawdzi się przy każdej roślinie. Najlepiej traktować go jako wsparcie, a nie pełne nawadnianie

To rozwiązanie ma swoje ograniczenia. Bawełniany sznurek transportuje wodę stosunkowo wolno, dlatego nie dostarczy jej tyle, ile potrzebują duże pomidory, ogórki, dynie czy cukinie podczas wielodniowych upałów.

Znacznie lepiej sprawdza się przy mniejszych roślinach, młodych sadzonkach, ziołach lub warzywach rosnących w podwyższonych grządkach i skrzyniach. Może również pomóc utrzymać wilgoć podczas krótkiego, dwu lub trzydniowego wyjazdu.

Na skuteczność wpływa także rodzaj gleby. W podłożu piaszczystym woda szybciej odpływa, natomiast gleba gliniasta utrzymuje wilgoć dłużej. Duże znaczenie ma również pogoda. W czasie chłodniejszych dni taki system będzie działał znacznie lepiej niż podczas silnych upałów.

Przed wyjazdem zrób jeszcze kilka prostych rzeczy. Dzięki nim rośliny łatwiej przetrwają kilka dni bez podlewania

Aby mieć pewność, że rośliny przetrwają, dzień przed wyjazdem dokładnie je podlewam, aby wilgoć dotarła głęboko do strefy korzeniowej. Dopiero później uruchamiam system z wiadrem i sznurkiem.

Obowiązkowo ściółkuję też grządki. Warstwa słomy, skoszonej i lekko przeschniętej trawy lub rozdrobnionej kory ogranicza parowanie i sprawia, że gleba wolniej wysycha.

Jeżeli uprawiasz pomidory lub paprykę w pojemnikach, przestaw je na czas wyjazdu w miejsce, gdzie przez część dnia będą osłonięte przed najsilniejszym słońcem. Mniejsza ilość promieniowania oznacza wolniejsze parowanie wody z podłoża.

Warto pamiętać, że domowy system z bawełnianym sznurkiem nie zastępuje profesjonalnego nawadniania kropelkowego. Może jednak stanowić znaczące wsparcie podczas krótkiej nieobecności i pomóc ograniczyć przesuszenie gleby. Zanim jednak wyjedziesz na dłuższy urlop, zawsze sprawdź jego działanie w praktyce, aby później się nie rozczarować.  


Czytaj także: