Nagietki to jedne z tych kwiatów, które odwdzięczają się za najmniejszą troskę. Kwitną długo, dobrze znoszą kapryśną pogodę i pięknie rozjaśniają warzywnik, rabaty oraz skrzynki przy domu. Ja od lat nie kupuję ich co sezon w sklepie, bo najładniejsze nasiona zbieram jesienią z własnych roślin. To prosta oszczędność, ale też wielka przyjemność. Wiesz przecież, jak dobrze jest zobaczyć w maju kwiaty wyrosłe z nasion zachowanych własnymi rękami.
WIDEO…
Najważniejsze jest jedno, nie śpiesz się ze zrywaniem przekwitłych nagietków. Zielone, świeże koszyczki nie dadzą dobrych nasion. Poczekaj, aż roślina sama zakończy swoją pracę, a potem wysusz zebrany materiał i schowaj go w odpowiednim miejscu. Dzięki temu wiosenny siew nagietków będzie naprawdę udany.
Nie zrywaj pierwszego lepszego koszyczka. Dojrzałe nasiona nagietka poznasz po kolorze i dotyku
Pod koniec lata i jesienią przyjrzyj się nagietkom, które kwitły najzdrowiej i miały najwięcej pełnych, ładnie wybarwionych kwiatów. Właśnie z takich egzemplarzy warto zbierać nasiona. Nie wybieraj roślin porażonych mączniakiem, pokrytych plamami ani mocno osłabionych. Zdrowa roślina zwykle daje lepsze nasiona, a z nich wyrastają silniejsze siewki.
Koszyczek nagietka jest gotowy do zbioru wtedy, gdy płatki całkiem zaschną albo odpadną, a jego środek zrobi się brązowy i suchy. Pod palcami powinien być szorstki, lekki i kruchy. Nie zbieraj go po deszczu ani wcześnie rano, kiedy na roślinach leży rosa. Wilgoć to największy wróg nasion przeznaczonych do przechowania. Wybierz suchy, pogodny dzień, najlepiej późne przedpołudnie albo popołudnie.
Odetnij kilka dojrzałych koszyczków nożyczkami albo delikatnie uszczknij je palcami. Nie potrzebujesz ich dużo. Z jednego dorodnego kwiatostanu wyjmiesz sporą garść charakterystycznych, wygiętych nasion. Przypominają małe pazurki albo robaczki, dlatego trudno pomylić je z czymkolwiek innym. Zbieraj tylko tyle, ile rzeczywiście wykorzystasz lub podarujesz komuś bliskiemu. Nasiona są lekkie, lecz w dobrej kopercie zajmą bardzo mało miejsca.
Wysusz nasiona nagietka spokojnie w domu. Papierowa koperta ochroni je lepiej niż plastik
Przyniesione koszyczki rozłóż na talerzu, tacy albo kawałku czystego papieru. Ustaw je w suchym, przewiewnym pokoju, z dala od kaloryfera i ostrego słońca. Nie susz ich na gorącym parapecie, bo mocne nagrzanie może osłabić zdolność kiełkowania. Ja zostawiam je na około tydzień, czasem trochę dłużej, gdy jesień jest wilgotna. Raz dziennie warto je lekko poruszyć, żeby powietrze dotarło do wszystkich części.
Gdy koszyczki będą zupełnie suche, rozkrusz je nad miską albo dużą kartką. Wyjmij nasiona palcami i oddziel je od resztek płatków oraz drobnych łusek. Nie musisz czyścić ich jak aptekarka. Wystarczy, że usuniesz większe kawałki, które mogłyby zatrzymywać wilgoć. Zostaw nasiona jeszcze na dwa lub trzy dni na papierze. Ten dodatkowy czas daje ci pewność, że w kopercie nie pojawi się pleśń.
Do przechowania wybierz zwykłą papierową kopertę. Plastikowy woreczek wygląda wygodnie, ale nie przepuszcza powietrza i łatwo zatrzymuje wilgoć. Wtedy nawet dobrze zebrane nasiona mogą spleśnieć albo stracić siłę. Wsyp suche nasiona do koperty, zamknij ją i koniecznie podpisz. Napisz nazwę rośliny, kolor kwiatów, jeśli pamiętasz odmianę, oraz rok zbioru. Po kilku miesiącach naprawdę łatwo zapomnieć, co schowałaś do której koperty.
Kopertę włóż do suchej szuflady, pudełka po herbacie albo zamykanej puszki stojącej w chłodnym pokoju. Nie trzymaj jej w wilgotnej piwnicy, przy kuchence ani w łazience. Dobre miejsce jest ciemne, suche i ma w miarę stałą temperaturę. Ja lubię wkładać opisane koperty do pudełka razem z innymi nasionami warzyw i kwiatów. Wtedy wiosną mam wszystko pod ręką i nie szukam po szafkach.
Wiosenny siew nagietków nie wymaga wielkiej wprawy. Kilka nasion wystarczy, żeby rabata szybko nabrała koloru
Gdy ziemia po zimie obeschnie i nie będzie już mocno zmarznięta, wysiej nagietki prosto do gruntu. Najczęściej robię to w kwietniu, ale dużo zależy od pogody w twojej okolicy. W chłodniejszych miejscach poczekaj, aż podłoże lekko się ogrzeje. Nagietek lubi prostotę, dlatego nie trzeba przygotowywać dla niego specjalnych rozsad ani kupować drogich preparatów.
Wybierz miejsce słoneczne albo lekko ocienione. Spulchnij ziemię pazurkami, usuń większe chwasty i zrób płytkie rowki. Nasiona przykryj cienką warstwą podłoża, mniej więcej na głębokość jednego centymetra. Potem delikatnie podlej miejsce siewu konewką z sitkiem. Nie lej silnego strumienia, bo wypłuczesz lekkie nasiona i zbierzesz je w jednym miejscu.
Gdy siewki podrosną, zostaw między nimi trochę przestrzeni. Nie żałuj tych najmniejszych i najsłabszych roślinek. Przerwij je, aby pozostałe nagietki miały światło, wodę i miejsce na rozkrzewienie. Wyrwane siewki możesz przenieść w inne wolne miejsce, choć najlepiej robić to, gdy są jeszcze bardzo małe. Nagietki świetnie wyglądają przy ogórkach, pomidorach, fasoli i na obrzeżach grządek warzywnych.
Nie zapomnij też o jednej rzeczy pod koniec następnego sezonu. Zostaw kilka najładniejszych kwiatów do ponownego zawiązania nasion. Dzięki temu co roku powtórzysz ten sam prosty zwyczaj, bez biegania do sklepu i bez wydawania pieniędzy. Z czasem nagietki mogą nawet rozsiewać się same, ale ja i tak wolę zachować własną kopertę. Daje mi spokój, że nawet po ciężkiej zimie mam z czego zacząć nowy, kolorowy sezon w ogrodzie.
Czytaj także:
- Sadzę je teraz, a wiosną mam dywan pięknych kwiatów. Ten prosty sposób sprawdza się nawet w ciężkiej ziemi
- Jeden liść sansewierii wystarczy, by mieć tyle nowych roślin, aby obdarować nimi wszystkich sąsiadów
- Dzięki temu żwirowa ścieżka wygląda dobrze przez lata. Ten prosty zabieg robię jeszcze przed wysypaniem pierwszych kamyków



























