Po cięciu drzew i krzewów często zostają gałęzie i gałązki, z którymi nie wiadomo co zrobić. Część osób od razu pakuje je do worków, choć wcale nie trzeba się ich tak szybko pozbywać. Ja od lat patrzę na takie resztki jak na darmowy materiał do urządzenia ogrodu, który pomaga przyrodzie i nie wymaga ani pieniędzy, ani wielkiej pracy.

WIDEO

player placeholder

Luźny wał z gałęzi różnej grubości ułożony na skraju działki może stać się schronieniem dla jeży, drobnych ptaków, ropuch, jaszczurek i pożytecznych owadów. Z czasem drewno zacznie się rozkładać, a wokół niego pojawią się kolejne rośliny i mali mieszkańcy ogrodu. Trzeba tylko dobrze wybrać miejsce, ułożyć materiał bezpiecznie i potem nie przeszkadzać naturze. Uwierz, nie każdy kawałek ogrodu musi być wymuskany.

Stertka gałęzi daje zwierzętom prawdziwy dom. Zrób ją tam, gdzie w ogrodzie panuje spokój

Nie traktuj tego stosu jak bałaganu po porządkach. To ma być celowo przygotowane naturalne schronienie, w którym zwierzę będzie mogło ukryć się przed chłodem, deszczem, wiatrem i kotem sąsiadów. Najlepsze miejsce znajdziesz przy żywopłocie, pod większymi krzewami, obok mniej uczęszczanego płotu albo w rogu ogrodu, do którego rzadko zaglądasz. Nie układaj wału przy samym tarasie, ścieżce ani tuż obok miejsca, gdzie dzieci bawią się piłką. Jeż nie będzie odpoczywał tam, gdzie cały dzień słychać rozmowy, przesuwane krzesła i pracującą kosiarkę.

Zobacz także:

Wybierz fragment ziemi, który nie stoi długo w wodzie. Lekka wilgoć jest potrzebna, bo przyciąga owady i pomaga drewnu powoli się rozkładać, ale ciągle mokre podłoże nie będzie dobre dla jeży. Najlepiej sprawdzi się miejsce lekko osłonięte od północnego i wschodniego wiatru. Przy okazji zostaw niedaleko trochę dzikiej roślinności, na przykład kępę trawy, pokrzywy, paprocie albo niskie krzewy. Nie musisz urządzać całego ogrodu na dziko. Wystarczy jeden zakątek, który nie będzie sprzątany pod linijkę.

Ja lubię wyznaczyć taki obszar kamieniami albo niskimi roślinami. Dzięki temu wał wygląda jak przemyślany element ogrodu, a nie sterta porzuconych odpadów. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy masz małą działkę i lubisz porządek. Naturalny ogród też może wyglądać schludnie, tylko nie musi być idealnie wygolony i pusty.

Grube gałęzie ułóż luźno, bo w szczelinach kryje się najwięcej życia. Nie przygniataj schronienia zbyt ciężkimi kawałkami drewna

Do zrobienia wału wykorzystaj przede wszystkim grube gałęzie po cięciu jabłoni, śliwy, leszczyny, bzu, brzozy czy innych zdrowych drzew i krzewów. Nie potrzebujesz równo przyciętych kawałków. Krzywe, rozgałęzione fragmenty są nawet lepsze, bo tworzą dużo zakamarków. Zacznij od kilku najgrubszych konarów. Ułóż je bezpośrednio na ziemi, ale nie ściskaj jeden przy drugim. Zostaw przejścia i puste miejsca. To właśnie w nich schowają się chrząszcze, pająki, stonogi, żaby, ropuchy, a czasem również jeż.

Na dole możesz położyć kilka krótszych kawałków drewna tak, by powstały niewielkie komory. Nie buduj jednak szczelnej budki. Zwierzęta same wybiorą sobie najlepszy kąt, a różne wielkości otworów przyciągną różnych lokatorów. Potem dokładaj kolejne gałęzie, także drobniejsze, tworząc wał o wysokości mniej więcej do kolan lub nieco niższy. Przy małym ogrodzie wystarczy konstrukcja długa na dwa albo trzy metry. Na większej działce zrób dłuższy pas, lekko falujący i nieregularny. Będzie wyglądał naturalniej.

Nie używaj drewna malowanego, impregnowanego ani resztek starych mebli. Nie wkładaj też odpadów budowlanych, plastiku, sznurków, siatek. Takie rzeczy mogą poranić zwierzęta albo zanieczyścić ziemię. Uważaj również na świeże gałęzie z wyraźnymi objawami chorób. Wybieraj zdrowy materiał, nawet gdy jest już częściowo suchy. Suche drewno jest bardzo cenne dla wielu owadów, które składają w nim jaja lub szukają kryjówek.

Na wierzchu rozsyp trochę suchych liści, drobnych patyków i kory. Nie przykrywaj jednak wszystkiego grubą, szczelną warstwą. Powietrze musi swobodnie krążyć między gałęziami. Od strony najbardziej wietrznej możesz oprzeć kilka większych konarów i dosypać więcej liści. Powstanie wtedy spokojniejsza, cieplejsza część, w której jeż może znaleźć schronienie jesienią. Zostaw też przynajmniej jedno wolne wejście przy ziemi. 

Nie sprzątaj wokół wału co tydzień, a ogród sam ci się odwdzięczy. Jeże, ptaki i owady pomogą ci ograniczyć część szkodników

Największy błąd pojawia się wtedy, gdy po kilku tygodniach znów chcesz wszystko poprawiać. Wał z gałęzi nie potrzebuje ciągłego układania. Daj mu czas. Najpierw pojawią się drobne owady i pajęczaki, później większe chrząszcze, ptaki szukające pokarmu, a w spokojnym ogrodzie także jeże. Z zewnątrz długo może wyglądać tak samo, ale w środku będzie działo się naprawdę dużo.

Jeże chętnie zaglądają w miejsca, gdzie mają osłonę i mogą znaleźć owady, ślimaki oraz inne drobne zwierzęta. Nie wystawiaj im jednak mleka. To stary zwyczaj, który może im zaszkodzić. Gdy latem jest sucho, postaw obok płytką miskę z czystą wodą i regularnie ją myj. Nie podawaj też jeżom chleba. W naturalnym schronieniu najlepiej pomożesz im wtedy, gdy zapewnisz spokój, dostęp do wody i bezpieczne przejście pod płotem.

Dla ptaków wał będzie przede wszystkim stołówką. Wśród gałęzi znajdą larwy, chrząszcze i pająki, które są szczególnie potrzebne podczas karmienia młodych. Owady drapieżne mogą z kolei ograniczać liczbę mszyc i innych szkodników na roślinach. Nie licz na cud z dnia na dzień, ale po jednym sezonie możesz zauważyć, że ogród stał się żywszy. Rano słychać więcej ptaków, w cieniu przemyka ropucha, a pod liśćmi coś cicho szeleści.

Jesienią nie rozbieraj wału i nie wygrabiaj z niego wszystkich liści. Właśnie wtedy wiele zwierząt szuka miejsca na zimę. Gdy musisz przyciąć krzewy, po prostu dołóż kilka nowych gałęzi z boku. Rób to delikatnie, bez rozrzucania całej konstrukcji. Wiosną zajrzyj tylko z zewnątrz, czy nic nie osunęło się w niebezpieczny sposób. Nie wkładaj rąk głęboko między drewno, bo możesz przestraszyć ukryte zwierzę albo zostać ugryziona przez broniącego się mieszkańca.

Taka ogrodowa rewolucja nie wymaga specjalistycznego sprzętu ani długiej listy zakupów. Wystarczą gałęzie, spokojny skrawek ziemi i odrobina cierpliwości. Zamiast wywozić to, co zostało po cięciu, daj temu drugie życie. Twój ogród nie straci na uroku. Przeciwnie, zyska naturalny zakątek, który daje schronienie tym stworzeniom, bez których ogród byłby po prostu cichszy i uboższy.


Czytaj także: