Szpaki, kosy i drozdy potrafią w ciągu kilku dni ogołocić z owoców borówki, czereśnie, wiśnie czy winorośl. Nic dziwnego, że ogrodnicy od lat szukają prostych sposobów na ich odstraszenie. Problem polega na tym, że wiele popularnych metod opiera się bardziej na przekazywanych z ust do ust poradach niż na obserwacjach specjalistów. Większość metod odstraszania ptaków, w najlepszym przypadku działa tylko chwilowo. Oto przegląd najczęściej polecanych amatorskich sposobów ochrony owoców przed ptactwem. I ich konstruktywna krytyka.
WIDEO…
Plastikowy kruk nie przypilnuje sadu. Ptaki bardzo szybko orientują się, że nie stanowi zagrożenia
Figurki kruków, sów czy jastrzębi należą do najczęściej kupowanych odstraszaczy. Niestety badania i doświadczenia sadowników pokazują, że ich skuteczność jest zwykle krótkotrwała. Ptaki szybko uczą się rozpoznawać, czy zagrożenie jest prawdziwe. Jeżeli plastikowy drapieżnik przez kilka dni stoi nieruchomo w tym samym miejscu, przestają zwracać na niego uwagę. Taki proces nazywany jest habituacją, czyli przyzwyczajeniem się do bodźca.
Jeżeli już korzystasz z takich modeli, regularnie zmieniaj ich położenie. Jednak nawet wtedy nie traktuj ich jako jedynej ochrony owoców.
Płyty CD i błyszczące taśmy nie wystarczą. Efekt zwykle trwa tylko przez krótki czas
Błyszczące przedmioty odbijające światło rzeczywiście mogą początkowo płoszyć ptaki. Problem w tym, że po kilku dniach wiele z nich przyzwyczaja się również do migających refleksów.
To nie znaczy, że taśmy odblaskowe są całkowicie bezużyteczne. Mogą zwiększyć skuteczność innych metod, zwłaszcza gdy są często przestawiane i poruszają się na wietrze. Same jednak rzadko zabezpieczają owoce przez cały okres dojrzewania.
Podobnie jest ze starymi płytami CD zawieszonymi na gałęziach. Działają głównie wtedy, gdy zmieniają położenie pod wpływem wiatru i odbijają światło z różnych kierunków.
Głośne odstraszacze też mają ograniczenia. Ptaki uczą się nowych dźwięków
Urządzenia emitujące odgłosy drapieżników bywają wykorzystywane w niektórych sadach. Ich skuteczność zależy jednak od sposobu używania. Jeżeli dźwięki powtarzają się regularnie i zawsze brzmią tak samo, ptaki stopniowo przestają na nie reagować. Dlatego profesjonalni sadownicy często łączą różne metody odstraszania i zmieniają ich lokalizację lub częstotliwość działania.
W przydomowym ogrodzie warto pamiętać jeszcze o sąsiadach. Głośne odstraszacze mogą być uciążliwe i nie wszędzie będzie można z nich korzystać.
Siatka nadal pozostaje najskuteczniejszą metodą. Trzeba jednak założyć ją prawidłowo
Ptaki są inteligentne i szybko uczą się rozpoznawać zagrożenia. Dlatego każda metoda oparta wyłącznie na odstraszaniu z czasem traci skuteczność.
Jeżeli zależy ci na ochronie cennych owoców, potraktuj błyszczące taśmy czy modele drapieżników jedynie jako ciekawostkę lub uzupełnienie innych wątpliwych metod.
Co zadziała na bank? Najlepszą ochronę zapewniają siatki przeciw ptakom. Nie odstraszają one zwierząt, lecz po prostu uniemożliwiają im dostęp do owoców.
Czytaj także:
- Zabezpieczyłam borówki amerykańskie przed ptakami, ale sąsiad mnie wyśmiał. Wytknął mi aż 3 błędy
- Wrzuć te nasiona do gruntu, a wiosną rośliny eksplodują kwiatami. Jak ci się poszczęści, zakwitną jeszcze jesienią
- To nie mączniak, ani zgnilizna czy wciornastki. Zbagatelizowałam objawy i straciłam wszystkie krzaczki pomidorów



























