Hortensje potrafią odwdzięczyć się pięknym kwitnieniem, ale nie lubią walki o wodę i składniki pokarmowe. Najczęściej największym rywalem dla krzewu okazuje się zwykła trawa, która szybko wrasta w przestrzeń krzewów. Wiele osób próbuje ją usuwać motyką albo przekopuje ziemię wokół rośliny. Ja tego nie polecam, bo przy hortensji bardzo łatwo uszkodzić delikatne korzenie rosnące płytko pod powierzchnią. Co zatem zrobić? Najlepszy patent podpatrzyłam u sąsiada. To prosty sposób, który porządkuje rabatę, ogranicza chwasty i pomaga utrzymać wilgoć tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.

WIDEO…

player placeholder

Karton zatrzyma trawę bez kopania przy korzeniach. Wystarczy ułożyć go w odpowiedni sposób

Mój sąsiad do ściółkowania używa niebarwionego, mokrego kartonu, takiego bez bez taśmy, naklejek, zszywek i nadruków. Najlepiej sprawdzają się zwykłe brązowe pudła po przesyłkach, ale najpierw dokładnie trzeba usunąć wszystko, co nie jest papierem. Kolorowe powierzchnie, błyszczące elementy oraz klejące taśmy nie powinny trafiać na rabatę. Karton ma z czasem namoknąć i rozłożyć się w ziemi, dlatego użyj tylko czystego materiału.

Najwygodniej zrobić to jesienią, najlepiej po deszczu. Wilgotna ziemia jest wtedy miękka, a mokry karton łatwo dopasowuje się do podłoża. Nie będzie się podnosił na wietrze ani pękał podczas układania. Sąsiad rozkłada jedną warstwę kartonu wokół hortensji, zaczynając mniej więcej 10 cm od pędów. Nie przykrywa nim samej nasady krzewu. Zostawia wolny pierścień ziemi, żeby powietrze miało dostęp do podstawy rośliny i żeby wilgoć nie zalegała bezpośrednio przy pędach.

Zobacz także:

Nie trzeba wcześniej wyrywać każdego źdźbła trawy. Wystarczy skrócić wysokie chwasty i rozłożyć karton na powierzchni. Odetnie on światło roślinom rosnącym pod spodem, więc z czasem wyraźnie je osłabi. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy hortensja jest już duża i mocno ukorzeniona. Nie trzeba wbijać łopaty w ziemię, szarpać korzeni.

Kora ogrodowa osłoni karton i pomoże hortensji przetrwać suche dni. Nie przesadzaj jednak z jej ilością

Sam karton spełnia swoje zadanie, ale bez przykrycia szybko wyschnie, może się przesuwać i po prostu nie będzie wyglądał najlepiej. Dlatego sąsiad od razu zasypuje go korą ogrodową. Wystarczy warstwa o grubości od 5 do 7 cm - ochroni karton, ograniczy parowanie wody i stworzy przy rabacie schludną, naturalną powierzchnię.

Kora działa jak kołdra dla gleby. Latem ziemia pod nią wolniej wysycha i nie nagrzewa się tak mocno w pełnym słońcu. Jesienią oraz zimą warstwa ściółki łagodzi gwałtowne zmiany temperatury. Hortensje szczególnie docenią to na stanowiskach, gdzie gleba szybko przesycha. Gdy podłoże utrzymuje równą wilgotność, krzew ma lepsze warunki do budowania pąków i rozwijania dużych liści.

Pamiętaj tylko, że więcej nie zawsze znaczy lepiej. Zbyt gruba warstwa kory może zatrzymywać nadmiar wilgoci, a to nie służy podstawie krzewu. Zachowaj wspomniany wolny pierścień przy nasadzie hortensji. Nie przysuwaj kory do pędów i nie usypuj wokół nich kopczyka. Właśnie w tym miejscu najłatwiej o gnicie, choroby i osłabienie rośliny. Po ułożeniu ściółki sprawdź, czy spod niej nie wystają ostre kawałki kartonu. W razie potrzeby przykryj je cienką dodatkową warstwą kory.

Jesienne ściółkowanie hortensji daje krzewom spokojniejszy start na wiosnę. Wiosną sprawdź tylko, czy ściółka nadal oddycha

Jesień jest dobrym momentem na taki zabieg, bo gleba zwykle ma zapas wilgoci po opadach, a rośliny kończą intensywny wzrost. Karton przez zimę zacznie mięknąć i stopniowo łączyć się z podłożem. Nie dzieje się to z dnia na dzień, ale właśnie o to chodzi. Warstwa ma spokojnie ograniczać trawę i chwasty, a równocześnie nie wymagać przekopywania rabaty.

Wiosną zajrzyj pod korę. Karton może być już częściowo rozłożony, poszarpany albo prawie niewidoczny. To normalne. Nie wyciągaj jego resztek na siłę, ponieważ mogą już przylegać do ziemi i korzeni. Dosyp świeżej kory tylko tam, gdzie warstwa zrobiła się zbyt cienka. Nadal pilnuj, by przy pędach pozostało około 10 cm wolnej przestrzeni. Dzięki temu hortensja będzie miała osłoniętą glebę, ale jej nasada nie zostanie zamknięta pod wilgotną ściółką.

Nie traktuj kartonu i kory jak cudownego nawozu, który sam rozwiąże wszystkie problemy. Hortensja nadal potrzebuje odpowiedniego miejsca, regularnego podlewania w czasie suszy i nawożenia dopasowanego do pory roku. Ściółkowanie bardzo ułatwia jednak codzienną pielęgnację. Rzadziej walczysz z trawą, wolniej ucieka woda z podłoża i nie musisz co chwilę spulchniać ziemi przy korzeniach. To właśnie takie proste zabiegi często sprawiają, że krzew wygląda zdrowiej i ma więcej siły na kwitnienie.

Dlatego tej jesieni sama zamierzam ściółkować hortensje kartonem i korą. Wreszcie przydadzą mi się na coś opakowania od zakupów robionych przez internet.


Czytaj także: