Wiele razy widziałam ten sam obrazek na balkonie albo w kuchennym ogródku. Bazylia najpierw rośnie jak szalona, ma duże, pachnące liście i aż prosi się do pomidorów. Potem nagle zaczyna wypuszczać wysokie pędy, na końcach pojawiają się drobne kwiatki, a od dołu łodygi łysieją. Łatwo wtedy pomyśleć, że roślina się kończy albo że została zaatakowana przez szkodniki. Tymczasem bardzo często wystarczy inaczej ją przyciąć i nie dopuścić do zawiązania nasion.

WIDEO

player placeholder

Sierpień to szczególny miesiąc dla bazylii. Dni nadal bywają gorące, ale roślina wyraźnie czuje, że sezon powoli zmierza ku końcowi. Zamiast tworzyć kolejne liście, chce zakwitnąć i wydać nasiona. Ja nie pozwalam jej na to zbyt wcześnie. Dzięki temu dłużej zbieram świeże listki, a krzaczek zachowuje ładny, zwarty kształt.

Sierpniowe cięcie bazylii ratuje krzaczek. Zobacz, w którym miejscu użyć nożyczek

Największy błąd polega na obrywaniu pojedynczych, dużych liści z dołu łodygi. Wiem, że to najwygodniejsze, zwłaszcza gdy szybko chcesz dorzucić bazylię do sałatki. Problem w tym, że po takim zbiorze zostają długie, gołe patyczki. Roślina traci miejsce, z którego mogłaby wypuścić nowe pędy, a ty po kilku tygodniach widzisz właśnie tę smutną połowę liści, która tak niepokoi.

Zobacz także:

W sierpniu przytnij bazylię tuż nad parą zdrowych liści. Przyjrzyj się łodydze i znajdź miejsce, gdzie po obu stronach wyrastają liście albo maleńkie zawiązki bocznych pędów. Odetnij końcówkę około pół centymetra nad tym miejscem. Z kącików liści szybko wyrosną dwa nowe pędy. To właśnie one sprawią, że roślina zrobi się gęstsza i da więcej liści do zbioru.

Nie bój się skrócić pędów, które wyciągnęły się najbardziej. Gdy łodyga ma na dole kilka zdrowych par liści, możesz odciąć nawet jej górną jedną trzecią. Nie ścinaj jednak wszystkiego naraz, zwłaszcza gdy bazylia stoi w małej doniczce i jest osłabiona upałem. Ja przycinam najpierw najwyższe pędy, a po kilku dniach zajmuję się kolejnymi. Roślina łatwiej znosi taki zabieg i nadal ma dość liści, by się odżywiać.

Użyj czystych, ostrych nożyczek albo małego sekatora. Nie wyrywaj wierzchołków palcami, gdy łodyga jest już twarda. Poszarpane miejsce wolniej się goi, a przy wilgotnej pogodzie może zacząć czernieć. Ścięte końcówki od razu wykorzystaj w kuchni. Młode listki mają najmocniejszy zapach, więc dodaj je do sosu, zrób pesto albo włóż do słoika z oliwą.

Kwiatostany zabierają bazylii siłę. Usuń je, zanim pojawią się nasiona

Gdy bazylia zaczyna kwitnąć, zmienia swój plan na resztę sezonu. Przestaje skupiać się na liściach i kieruje energię w stronę nasion. Kwiatostany są drobne, zwykle białe lub lekko różowe, zebrane na czubkach pędów. Nie wyglądają groźnie, ale właśnie od nich zaczyna się problem z przerzedzaniem rośliny.

Usuń kwiatostany jak najszybciej, najlepiej wtedy, gdy dopiero widać małe pączki. Nie czekaj, aż kwiaty rozwiną się w pełni. Przytnij cały wierzchołek nad najbliższą parą liści, dokładnie tak samo jak podczas zwykłego zbioru. Samo oberwanie kwiatka niewiele da, bo łodyga nadal będzie rosła wysoko i nie wypuści tylu nowych bocznych pędów.

Nie przejmuj się, gdy bazylia ponownie pokaże pąki po tygodniu lub dwóch. W sierpniu to całkiem normalne. Roślina uparcie próbuje zakończyć swój cykl, dlatego zaglądaj do niej co kilka dni. Ja robię to przy podlewaniu. Wystarczy chwila, żeby zauważyć nowy kwiatostan i od razu go usunąć. Taka regularność jest ważniejsza niż jedno mocne cięcie wykonane raz na miesiąc.

Wyjątek zrób tylko wtedy, gdy świadomie chcesz zebrać własne nasiona bazylii. Wybierz jeden najsilniejszy pęd i pozwól mu zakwitnąć. Resztę rośliny nadal przycinaj. Pamiętaj jednak, że po zawiązaniu nasion bazylia zwykle daje już mniej dorodnych liści. Do codziennego gotowania lepiej utrzymuj ją w stanie ciągłego rozkrzewiania.

Po przycięciu bazylia potrzebuje spokoju. Podlej ją dobrze i nie wystawiaj na ostatnie upały

Po sierpniowym cięciu nie zostawiaj bazylii samej sobie. Podlej ją umiarkowanie, ale dokładnie, tak aby ziemia była wilgotna również głębiej w doniczce. Nie lej wody na liście, szczególnie wieczorem. Mokre liście i chłodniejsza noc sprzyjają plamom oraz gniciu. Wodę kieruj zawsze na podłoże.

Sprawdź też, czy doniczka nie stoi w pełnym słońcu od rana do wieczora. Bazylia lubi ciepło, ale w sierpniowym skwarze w małym pojemniku szybko więdnie. Gdy liście oklapną w południe, przestaw ją tam, gdzie dostanie słońce rano albo późnym popołudniem. Na balkonie dobrze działa lekka osłona, na przykład ustawienie doniczki za wyższą rośliną. Nie chowaj jej jednak do ciemnego kąta, bo wtedy pędy znów zaczną się wyciągać.

Po cięciu możesz zasilić bazylię delikatnym nawozem do ziół lub warzyw, ale nie przesadzaj z dawką. Zbyt dużo nawozu nie sprawi, że odrośnie w dwa dni. Może za to osłabić korzenie i pogorszyć smak liści. Ja stosuję nawóz zgodnie z dawką podaną przez producenta, najczęściej po podlewaniu. Gdy bazylia rośnie w świeżej, żyznej ziemi, często wystarczy jej samo regularne podlewanie.

Obserwuj też dolne liście. Te pojedyncze, które żółkną lub dotykają mokrej ziemi, usuń od razu. Nie zostawiaj ich w doniczce, bo staną się siedliskiem pleśni. Zdrowa bazylia po prawidłowym przycięciu powinna po kilku dniach wypuścić małe listki przy miejscach cięcia. To najlepszy znak, że zrobiłaś wszystko dobrze.

Nie wyrzucaj rośliny tylko dlatego, że w sierpniu straciła część liści. Skróć pędy nad parami liści, usuwaj kwiatostany przed zawiązaniem nasion i pilnuj podlewania. Bazylia często odwdzięcza się jeszcze kilkoma tygodniami świeżych zbiorów. A gdy następnym razem sięgniesz po listki do obiadu, pamiętaj, żeby ścinać całe końcówki pędów, nie tylko największe liście z dołu.


Czytaj także: