Przy różach szczepionych trzeba czasem zachować czujność, bo nie każdy zielony pęd jest tym, na który czekasz. Część z nich wyrasta z podkładki, czyli silnej dzikiej róży, na której zaszczepiono szlachetną odmianę. Taki odrost nie da ci pięknych, pełnych kwiatów odmiany, którą kupiłaś. Zamiast tego zacznie zabierać jej wodę, składniki pokarmowe i miejsce.
WIDEO…
Najważniejsze jest nie tylko to, żeby taki pęd usunąć, ale też jak to zrobić. Przycięcie go równo z ziemią wydaje się szybkie, lecz często tylko zachęca podkładkę do wypuszczenia kolejnych odrostów. Lepiej odsłonić jego nasadę i oderwać go zdecydowanym ruchem. Wiem, że brzmi to trochę ostro, ale właśnie ten sposób najskuteczniej hamuje problem.
Odrost podkładki róży łatwo pomylić z młodym pędem. Zanim go usuniesz, sprawdź, skąd naprawdę wyrasta
Najpierw obejrzyj różę spokojnie, najlepiej w dzień, gdy ziemia nie jest bardzo mokra. Miejsce szczepienia zwykle przypomina zgrubienie u podstawy krzewu. U róży rosnącej w gruncie powinno znajdować się kilka centymetrów pod powierzchnią ziemi. Pędy, które wyrastają powyżej tego zgrubienia, należą do szlachetnej części rośliny. To one mają zostać.
Odrost podkładki wyrasta poniżej miejsca szczepienia, często wprost z korzenia albo z części ukrytej pod ziemią. Niekiedy pojawia się tuż obok krzewu, nawet kilkanaście centymetrów od głównego pnia. Wtedy łatwo uznać go za osobną młodą roślinę albo za zdrowy przyrost. Nie daj się zwieść, bo jego zadanie jest zupełnie inne.
Spójrz też na liście. Podkładki róż często mają liście drobniejsze, jaśniejsze i złożone z większej liczby listków niż odmiana szlachetna. Pęd bywa mocny, prosty, szybko rośnie i nierzadko ma więcej kolców. Nie traktuj jednak tych cech jako jedynej wskazówki. Róże bardzo się różnią między sobą, dlatego najpewniejsze jest miejsce, z którego wyrasta podejrzany pęd.
Gdy zostawisz odrost, podkładka zacznie rozwijać się szybciej niż zaszczepiona odmiana. Jest przecież dobrana właśnie po to, by była odporna i silna. Z czasem może zagłuszyć właściwą różę. Krzew będzie miał dużo zielonych gałązek, ale kwiatów będzie mniej, a ich kolor i kształt mogą przestać przypominać to, co pamiętasz z etykiety. Czasem właścicielka ogrodu myśli wtedy, że róża się „przerodziła”. Najczęściej nie, po prostu podkładka przejęła nad nią przewagę.
Nie ścinaj odrostu równo z ziemią. Odgarnij ziemię i oderwij go tuż przy nasadzie
Do pracy wybierz suchy dzień. Przygotuj rękawice, bo róża potrafi boleśnie podrapać, oraz małą łopatkę albo pazurki. Nie potrzebujesz sekatora, chyba że odrost jest już stary, bardzo gruby i nie da się go oderwać bez szarpania całym krzewem.
Zacznij od delikatnego odgarnięcia ziemi wokół podejrzanego pędu. Rób to palcami albo małym narzędziem, ostrożnie, żeby nie uszkodzić głównych korzeni. Musisz dotrzeć jak najniżej, aż zobaczysz miejsce, w którym odrost wychodzi z podkładki. Właśnie tam kryje się cała różnica między skutecznym zabiegiem a krótkotrwałym porządkiem.
Chwyć pęd w rękawicy możliwie nisko. Potem energicznie pociągnij go w dół i lekko na bok, zgodnie z kierunkiem, w którym wyrasta. Nie wyrywaj go pionowo do góry, bo możesz niepotrzebnie naruszyć korzenie. Chodzi o to, by oderwać odrost razem z małą częścią tkanki u jego podstawy. Dzięki temu usuniesz również uśpione oczka, z których mogłyby wyrosnąć następne pędy.
Po takim zabiegu może zostać niewielka rana. Nie panikuj. Zostaw ją odkrytą przez chwilę, a potem zasyp miejsce wcześniej odgarniętą ziemią i lekko ją dociśnij. Nie ubijaj jej mocno jak kamienia. Korzenie potrzebują powietrza, a ziemia ma swobodnie przyjąć wodę.
Przycięcie odrostu sekatorem przy powierzchni gleby daje ładny efekt tylko na moment. Pod ziemią zostaje jednak jego nasada, a z niej często wyrastają dwa albo trzy kolejne pędy. Wtedy problem wraca ze zdwojoną siłą. Właśnie dlatego warto pobrudzić ręce i zrobić to porządnie za pierwszym razem. Taka chwila pracy oszczędzi ci później nerwów i ciągłego poprawiania krzewu.
Gdy odrost jest już zdrewniały i gruby, nie szarp go na siłę. Odsłoń jego podstawę, a następnie wytnij go ostrym, czystym sekatorem jak najbliżej miejsca wyrastania. Usuń też drobne pączki widoczne przy ranie, delikatnie je wyłamując paznokciem albo końcem nożyka. Narzędzie przed użyciem przetrzyj spirytusem, żeby nie przenieść chorób z innej rośliny.
Po usunięciu odrostu obserwuj różę przez cały sezon. Szybka reakcja pomoże jej odzyskać siłę
Po zabiegu obejrzyj krzew ponownie po dwóch lub trzech tygodniach. Podkładka bywa uparta, zwłaszcza gdy róża jest starsza albo została wcześniej zbyt płytko posadzona. Nowy odrost najlepiej usuń od razu, gdy jest jeszcze młody i miękki. Wtedy łatwo go odsłonisz i oderwiesz bez większego wysiłku.
Warto też sprawdzić, czy miejsce szczepienia nadal jest przykryte ziemią. Mróz, podlewanie, ulewy i spulchnianie rabaty potrafią z czasem odsłonić podstawę krzewu. Gdy zgrubienie znajduje się nad ziemią, podkładka ma lepsze warunki do wypuszczania własnych pędów. Dosyp więc trochę żyznej ziemi ogrodowej albo dojrzałego kompostu, ale nie zasypuj róży ciężką, zbita ziemią prosto z kałuży.
Nie przesadzaj też z nawozem azotowym. Róża po dużej dawce szybko wypuszcza dużo zielonych przyrostów, a wtedy łatwiej przeoczyć niechcianego gościa. Wiosną i na początku lata zasilaj krzew nawozem przeznaczonym dla róż, zgodnie z dawką podaną na opakowaniu. Podlewaj rzadziej, ale porządnie, kierując wodę na ziemię, nie po liściach. Dzięki temu roślina będzie miała siłę tworzyć pąki, a nie tylko liście.
Najwięcej odrostów zauważysz zwykle od wiosny do końca lata. Warto przyjrzeć się róży również po cięciu, po przesadzaniu i po zimie. To właśnie wtedy roślina może reagować silnym wzrostem od podstawy. Nie odkładaj oględzin na później. Jedna minuta przy każdym podlewaniu wystarczy, żeby wychwycić problem zanim pęd zrobi się gruby i kłujący.
Róża, której nie pozwolisz oddać sił podkładce, odwdzięczy się lepszym wzrostem i ładniejszym kwitnieniem. Nie musisz robić przy niej skomplikowanych zabiegów. Wystarczy, że nauczysz się rozpoznawać odrost, odgarniesz ziemię i usuniesz go u samej nasady. To mały ogrodowy nawyk, ale naprawdę robi różnicę.
Czytaj także:
- Zabezpieczyłam borówki amerykańskie przed ptakami, ale sąsiad mnie wyśmiał. Wytknął mi aż 3 błędy
- Wrzuć te nasiona do gruntu, a wiosną rośliny eksplodują kwiatami. Jak ci się poszczęści, zakwitną jeszcze jesienią
- To nie mączniak, ani zgnilizna czy wciornastki. Zbagatelizowałam objawy i straciłam wszystkie krzaczki pomidorów



























