Gotowy kompostownik potrafi kosztować sporo, a często i tak okazuje się za mały albo ma niewygodne zamknięcie. Ja wolę prostsze rozwiązania, zwłaszcza gdy w kącie działki leżą stare drewniane palety. Z nich zrobisz solidny, przewiewny kompostownik, który nie odetnie pryzmy od ziemi i pozwoli dżdżownicom swobodnie pracować.

WIDEO

player placeholder

Nie musisz mieć doświadczenia w majsterkowaniu. Wystarczą cztery podobne palety, kilka wkrętów, zawiasy do furtki i odrobina cierpliwości. Pokażę ci, gdzie go ustawić, jak połączyć ściany i dlaczego dostęp do podłoża ma ogromne znaczenie dla dobrego kompostu.

Stare palety zamienią się w kompostownik szybciej, niż myślisz. Najpierw wybierz miejsce, które pomoże kompostowi pracować

Zacznij od obejrzenia palet. Wybierz takie, które są mocne, suche i nie mają spróchniałych desek. Nie potrzebujesz pięknych palet, bo kompostownik nie stoi przecież na reprezentacyjnym środku trawnika. Ważne, żeby konstrukcja nie chwiała się po dociśnięciu ręką. Najlepiej sprawdzą się cztery palety o zbliżonym rozmiarze. Trzy stworzą ściany, a czwarta będzie przednią furtką, przez którą później wygodnie wyjmiesz gotowy kompost.

Zobacz także:

Zanim zabierzesz się za skręcanie, sprawdź oznaczenia na drewnie. Szukaj symbolu HT, który oznacza obróbkę cieplną. Takie palety są bezpieczniejszym wyborem do ogrodu. Omiń te mocno zabrudzone olejem, farbą albo nieznaną substancją. Nie wykorzystuj też palet z bardzo ostrymi gwoździami. Wyciągnij je obcęgami albo wbij głębiej młotkiem, żeby później nie zahaczyć rękawicą podczas dokładania liści i obierek.

Kompostownik z palet ustaw bezpośrednio na ziemi, nie na kostce, betonie ani folii. To właśnie dostęp do podłoża robi największą różnicę. Dżdżownice i inne pożyteczne organizmy wejdą do środka od dołu, a nadmiar wilgoci będzie miał gdzie odpłynąć. Dzięki temu pryzma nie zamieni się w ciężką, mokrą masę o nieprzyjemnym zapachu. Wybierz miejsce lekko zacienione, osłonięte od silnego wiatru. W pełnym słońcu zawartość szybko przesycha, a w całkowitym cieniu może długo pozostawać zbyt wilgotna.

Dobrze, żebyś miała do kompostownika łatwy dostęp także jesienią i zimą. Nie chowaj go na samym końcu działki, za krzakami i stertą doniczek. Gdy stoi blisko warzywnika albo kuchennego wyjścia, łatwiej pamiętasz o wynoszeniu resztek. Przygotuj teren. Usuń darń, wyrównaj większe nierówności i rozłóż na dnie kilka cienkich gałązek. Taka warstwa poprawi przepływ powietrza od spodu i pomoże utrzymać porządek przy pierwszym wsypywaniu materiału.

Przewiewny kompostownik z palet nie potrzebuje skomplikowanej konstrukcji. Zrób otwierany front, a później podziękujesz sobie przy wybieraniu ziemi

Postaw dwie palety bokiem i połącz je ze sobą wkrętami. Poproś kogoś z domu o przytrzymanie drewna, bo samodzielne skręcanie może być niewygodne. Potem dostaw trzecią paletę z tyłu i przykręć ją w kilku miejscach do obu boków. Powstanie otwarta skrzynia w kształcie litery U. Nie przejmuj się drobnymi szparami między deskami. Są potrzebne, bo przez nie do środka dociera powietrze. Właśnie dlatego kompostownik z palet zwykle pracuje lepiej niż szczelny plastikowy pojemnik.

Czwartą paletę wykorzystaj jako front. Najwygodniej przymocować ją na dwóch solidnych zawiasach z jednej strony. Z drugiej strony załóż prosty haczyk, skobel albo kawałek mocnego drutu. Kiedy kompostownik się zapełni, zamkniesz front i nic nie będzie się wysypywało. Gdy przyjdzie czas na wybieranie dojrzałego kompostu, otworzysz całą ścianę bez siłowania się z małym otworem. To naprawdę ważne, bo gotowa ziemia zbiera się głównie na samym dole.

Możesz też zrobić front z dwóch niższych części. Dolną paletę zamocuj na stałe, a górną ustaw jako zdejmowaną. Takie rozwiązanie dobrze sprawdza się, gdy nie chcesz co chwilę otwierać całej ściany. Ja jednak wolę furtkę na zawiasach, bo jest prosta i wygodna. Nie wymaga docinania desek ani dodatkowych pomiarów. Po skręceniu sprawdź wszystkie rogi. Konstrukcja ma stać stabilnie, nawet gdy środek będzie pełny mokrych liści, skoszonej trawy i kuchennych resztek.

Nie przykrywaj boków folią ani płytą. Kompost potrzebuje powietrza, a palety dają mu naturalną wentylację. Od góry możesz położyć starą deskę, kawałek przepuszczalnej agrowłókniny albo lekką pokrywę z desek. Osłona przyda się podczas długich ulew i wielkich upałów. Nie zamykaj jej jednak szczelnie. Zostaw trochę miejsca na wymianę powietrza. Gdy pryzma zacznie pachnieć jak zgniłe resztki, będzie to znak, że jest za mokra albo zbyt ubita.

Dostęp do ziemi to sekret dobrego kompostu. Wrzucaj resztki z głową, a po czasie wyjmiesz czarną, pachnącą ziemię

Do tak przygotowanego kompostownika wrzucaj różne materiały, ale staraj się je mieszać. Na przemian układaj rzeczy wilgotne i suche. Do wilgotnych należą obierki warzyw i owoców, fusy po kawie, skoszona trawa oraz młode chwasty bez nasion. Suche to liście, rozdrobnione gałązki, tektura bez kolorowego nadruku, słoma i suche łodygi roślin. Sama trawa szybko zbije się w mokrą warstwę, dlatego zawsze przesyp ją liśćmi albo porwaną tekturą. Dzięki temu do środka dostanie się powietrze, a pryzma nie zacznie gnić.

Nie wrzucaj mięsa, kości, ryb, tłuszczu, gotowanych potraw ani odchodów psa i kota. Takie resztki mogą przyciągać szczury i wydzielać przykry zapach. Zrezygnuj też z chorych roślin, zwłaszcza porażonych zarazą, mączniakiem lub rdzą. Do domowego kompostownika nie dokładaj chwastów z dojrzałymi nasionami oraz rozłogów perzu. W małej pryzmie nie zawsze osiągniesz temperaturę, która skutecznie zniszczy wszystko, czego później nie chcesz mieć na grządce.

Co kilka tygodni zajrzyj do środka. Chwyć garść materiału w rękawicy i sprawdź, czy jest lekko wilgotny jak dobrze odciśnięta gąbka. Gdy rozsypuje się i jest suchy, polej go niewielką ilością wody. Gdy lepi się do dłoni i mocno pachnie, dodaj suche liście, tekturę lub drobne gałązki. Raz na miesiąc lub dwa przerzuć zawartość widłami. Nie musisz robić tego idealnie. Wystarczy, że poruszysz środek i przełożysz część materiału z boków do wnętrza. Taki prosty ruch przyspiesza rozkład.

Po kilku miesiącach na dnie zobaczysz ciemną, kruchą ziemię o zapachu lasu. To najlepszy znak, że twój kompostownik z palet działa tak, jak powinien. Wybieraj gotowy kompost od frontu, przesiej większe kawałki przez siatkę i wrzuć je z powrotem do pryzmy. Dojrzałą ziemię rozsyp pod pomidorami, różami, hortensjami, porzeczkami i na rabatach. Możesz też wymieszać ją z podłożem do skrzynek balkonowych. Kilka niepotrzebnych palet wystarczyło, żebyś miała własne źródło nawozu i mniej odpadów w workach.


Czytaj także: