Gołębie potrafią bardzo szybko przyzwyczaić się do balkonu. Wystarczy osłonięty kąt, szeroki parapet i trochę okruszków, żeby uznały to miejsce za bezpieczne. Rozumiem, że widok ptaków może być miły, ale ich odchody, hałas i próby budowania gniazda potrafią skutecznie odebrać przyjemność z korzystania z balkonu.
WIDEO…
Nie warto działać nerwowo. Najlepszy efekt daje kilka prostych zmian wprowadzonych od razu, zanim gołębie zdążą znieść jajka i mocno przywiązać się do miejsca. Ja zawsze stawiam na rozwiązania, które są skuteczne, a jednocześnie nie robią krzywdy ptakom. Balkon ma znów służyć tobie, a nie stać się gołębią stołówką czy miejscem lęgowym.
Gołębie wracają tam, gdzie czują się bezpiecznie. Zabierz im wygodny kąt, zanim zaczną budować gniazdo
Najczęściej gołębie wybierają balkony zabudowane, osłonięte od wiatru i deszczu. Lubią miejsca pod sufitem, za donicami, przy skrzynkach balkonowych albo na szerokim parapecie. Zanim zaczniesz kupować odstraszacze, przyjrzyj się spokojnie, gdzie ptaki najchętniej siadają. To właśnie te miejsca trzeba zabezpieczyć w pierwszej kolejności.
Usuń z balkonu wszystko, co może przypominać gołębiom gotowe gniazdo. Nie zostawiaj starych pudeł, pustych donic, worków z ziemią, koszy ani zalegających gałązek. Posprzątaj też suche liście i resztki roślin ze skrzynek. Dla ciebie to drobiazgi, a dla ptaka gotowy materiał do urządzenia sobie kąta. Warto również odsunąć donice od ścian i balustrady. Gołębie chętnie wciskają się w ciasne, spokojne przestrzenie, gdzie nikt ich nie niepokoi.
Nie dokarmiaj ptaków na balkonie, nawet zimą. Okruszki chleba, rozsypane ziarno i resztki jedzenia szybko przyciągają nie tylko gołębie, lecz także wróble, kawki i gryzonie. Gdy gołąb znajdzie jedzenie, zapamięta miejsce i będzie wracał regularnie. Poproś też domowników, żeby nie wyrzucali jedzenia przez okno i nie zostawiali misek z karmą dla zwierząt na zewnątrz. Nawet niewielka ilość pokarmu wystarczy, żeby ptaki uznały balkon za pewny przystanek.
Dobrym pomysłem jest częstsze korzystanie z balkonu przez kilka dni. Wynieś rano krzesło, rozwieś pranie, podlej kwiaty, zajrzyj tam w ciągu dnia. Nie chodzi o straszenie ptaków krzykiem ani machanie rękami. Gołębie mają po prostu zauważyć, że w tym miejscu stale coś się dzieje. Wolą spokojne zakamarki, gdzie przez dłuższy czas nikt nie zagląda.
Siatka na balkon daje spokój na lata. Kolce i błyszczące ozdoby wybieraj tylko z głową
Najskuteczniejszym i najbardziej humanitarnym rozwiązaniem jest dobrze zamontowana siatka na balkon przeciw gołębiom. Nie rani ptaków, tylko fizycznie uniemożliwia im wlatywanie na balkon. Wybierz siatkę mocną, przeznaczoną do zabezpieczania balkonów, a nie cienką siatkę ogrodową, w którą ptak może się zaplątać. Oczka powinny być na tyle małe, aby gołąb nie przecisnął przez nie głowy ani skrzydła.
Siatkę zamontuj starannie, bez luźnych fragmentów i dużych szczelin przy suficie, ścianie czy balustradzie. To bardzo ważne, bo ptak, który dostanie się do środka, może spanikować i mieć problem z wydostaniem się. Gdy mieszkasz wysoko albo balkon ma nietypowy kształt, poproś o pomoc fachowca. Jednorazowy wydatek często oszczędza później wiele nerwów, sprzątania i ciągłego przeganiania ptaków.
Na parapetach, gzymsach i poręczach możesz zamontować specjalne zabezpieczenia przeciw siadaniu. Wybieraj wyłącznie takie, które mają tępe końcówki i są przeznaczone do humanitarnego ograniczania dostępu ptaków. Nie kupuj ostrych elementów ani domowych wynalazków z drutu, gwoździ czy potłuczonego szkła. To nie jest sposób na gołębie, tylko niepotrzebne ryzyko zranienia zwierzęcia, a czasem także ciebie podczas mycia okien.
Ruchome zawieszki, wiatraczki i błyszczące taśmy mogą pomóc, lecz traktuj je jako dodatek. Gołębie szybko przyzwyczajają się do przedmiotów, które wiszą nieruchomo przez wiele tygodni. Co kilka dni zmień miejsce dekoracji albo zdejmij ją na chwilę i zawieś gdzie indziej. Dobrze działają lekkie rzeczy poruszające się na wietrze, ale nie rozwieszaj ich tak, żeby uderzały w szyby czy przeszkadzały sąsiadom.
-
Załóż siatkę, gdy gołębie regularnie wlatują na balkon.
-
Zabezpiecz parapet tępymi listwami lub odpowiednimi kolcami ochronnymi.
-
Przestawiaj lekkie odstraszacze wizualne, żeby ptaki się do nich nie przyzwyczaiły.
-
Sprawdzaj co kilka dni, czy żaden ptak nie zaplątał się w zabezpieczenie.
Jajka lub pisklęta na balkonie wymagają spokoju. Nie usuwaj gniazda na siłę, tylko najpierw oceń sytuację
Najtrudniej jest wtedy, gdy gołębie zdążyły już zbudować gniazdo. Czasem wygląda ono jak kilka niedbale ułożonych patyków, ale dla ptaków może być ważnym miejscem lęgowym. Nie zrzucaj gniazda gwałtownie, nie polewaj go wodą i nie próbuj przepędzać dorosłych ptaków, gdy w środku są jajka albo młode. Takie działanie powoduje duży stres i może doprowadzić do porzucenia piskląt.
Najpierw sprawdź z pewnej odległości, czy w gnieździe są jajka albo pisklęta. Gdy jest puste i dopiero powstaje, usuń gałązki od razu, dokładnie umyj miejsce i zamknij ptakom dostęp. Potem załóż siatkę albo zabezpiecz wnękę, bo inaczej następnego dnia mogą zacząć budowę od nowa. W tym przypadku liczy się szybka reakcja. Jeden dzień zwłoki czasem wystarcza, żeby w prowizorycznym gnieździe pojawiło się jajko.
Gdy są już jajka lub młode, zachowaj cierpliwość. Ogranicz wychodzenie na balkon tylko do koniecznych sytuacji, nie hałasuj przy gnieździe i nie zaglądaj do niego co godzinę. Gołębie zwykle opiekują się młodymi przez kilka tygodni, a później młode zaczynają opuszczać gniazdo. Kiedy miejsce będzie już puste, usuń resztki gniazda w rękawicach, dokładnie umyj powierzchnię i od razu zabezpiecz balkon. Nie odkładaj tego na później, bo dorosłe ptaki często próbują wrócić w to samo miejsce.
Do sprzątania załóż rękawice, a przy większej ilości zaschniętych odchodów użyj także maseczki. Najpierw zwilż zabrudzenia wodą z dodatkiem łagodnego środka do mycia, odczekaj chwilę i dopiero potem je usuń. Nie zamiataj suchych odchodów energicznie, bo pył może unosić się w powietrzu. Po sprzątaniu umyj ręce, a narzędzia przeznaczone do tego celu trzymaj osobno.
Nie polecam ostrych zapachów, chemicznych sprayów ani substancji, które mają rzekomo odstraszać ptaki. Mogą drażnić także ciebie, dzieci, psa lub kota, a ich skuteczność bywa krótkotrwała. Nie stosuj również lepów, pułapek ani środków, które unieruchamiają zwierzęta. Humanitarne zniechęcanie gołębi polega na odcięciu dostępu do balkonu, usunięciu jedzenia i likwidowaniu dogodnych kryjówek. To proste zasady, ale właśnie one przynoszą najlepszy, trwały efekt.
Gdy zobaczysz rannego gołębia, pisklę poza gniazdem albo ptaka zaplątanego w siatkę, nie zostawiaj go bez pomocy. Zabezpiecz miejsce, ogranicz dostęp kotów i psów, a potem skontaktuj się z lokalnym ośrodkiem pomocy dzikim zwierzętom, strażą miejską albo organizacją zajmującą się ratowaniem ptaków. Czasem wystarczy spokojne działanie i jeden telefon, żeby problem zakończył się dobrze zarówno dla ciebie, jak i dla ptaka.
Czytaj także:
- W sklepie wyglądał idealnie, a po kilku dniach zaczął marnieć. Dziś już wiem, gdzie popełniłam błąd
- W sierpniu porządkuję rabaty, ale jednej rzeczy już nie robię. Zimą ogród na tym korzysta
- Moje róże kwitną latem kilka razy. Po przekwitnięciu robię z nimi to, czego nauczyła mnie moja babcia



























