Skrzydłokwiat lubi wilgoć, a właśnie to bardzo odpowiada ziemiórkom. Te drobne muszki krążą potem przy oknie, lampie i kuchennym blacie, a człowiek zastanawia się, skąd ich tyle. Walkę z nimi zaczynam od modyfikacji podlewania, a potem układam na ziemi naturalną suchą warstwę. 

WIDEO

player placeholder

Ziemiórki wybierają mokrą ziemię. Sucha powierzchnia odbiera im wygodne miejsce

Od razu powiem uczciwie, że sam piasek kwarcowy, bo o nim mowa, nie jest cudownym lekiem na ogromną plagę ziemiórek. Najlepiej potraktuj go jako część planu, w którym odegra ważna rolę. 

Ziemiórki rozmnażają się przede wszystkim w wilgotnym podłożu bogatym w materię organiczną. Dorosłe osobniki są uciążliwe, bo latają po mieszkaniu, ale problem powstaje w doniczce. Larwy żyją blisko powierzchni ziemi, potrzebują wilgoci i żywią się grzybami oraz rozkładającymi się resztkami. Przy większej liczbie mogą też podgryzać delikatne korzenie, co szczególnie dokucza młodym roślinom. Skrzydłokwiat zwykle znosi wiele, ale stale mokra ziemia nie służy ani jemu, ani twojemu spokojowi.

Zobacz także:

Najpierw sprawdź, czy to rzeczywiście ziemiórki. Porusz lekko doniczką albo podlej roślinę niewielką ilością wody. Gdy z podłoża poderwą się małe, ciemne muszki, podobne do drobnych komarków, masz dowód. Wbij też w ziemię żółty lep. Nie rozwiąże on całego problemu, ale pokaże ci, czy dorosłe owady nadal wychodzą z doniczki. Dzięki temu nie działasz po omacku i szybciej widzisz, czy obrana metoda przynosi efekt.

Skrzydłokwiat o nie jest kaktus. Roślina lubi podłoże lekko wilgotne głębiej w doniczce, ale jego wierzch może spokojnie przeschnąć przed kolejnym podlewaniem. Wsuń palec na około 2 do 3 cm. Gdy ziemia w tym miejscu jest sucha, przygotuj barierę. Gdy nadal czujesz chłodną wilgoć, poczekaj dzień albo dwa. Takie rozsądne ograniczenie wody pomaga zmniejszyć warunki sprzyjające ziemiórkom.

Piasek kwarcowy rozsyp dokładnie. Szczelna warstwa ma tu największe znaczenie

Weź suchy, płukany piasek kwarcowy. Wybierz czysty produkt bez nawozów, soli, zapachów i kolorowych dodatków. Nie nabieraj piasku prosto z piaskownicy, pobocza ani z działki, bo możesz przynieść do domu nasiona chwastów, pył, glinę albo kolejne drobnoustroje. Przyda ci się piasek o niezbyt grubych ziarnach, który da się równo rozłożyć. Zanim go użyjesz, przesusz go w otwartym pojemniku, zwłaszcza gdy kupiłaś go w wilgotnym worku.

Gdy wierzch podłoża przeschnie, rozsyp na nim równą i szczelną warstwę piasku o grubości od 1 do 1,5 cm. Nie żałuj go przy ściankach doniczki. Właśnie tam często zostają wąskie szpary, przez które dorosłe ziemiórki nadal dostają się do ziemi. Rozprowadź piasek łyżką lub małą łopatką, ale nie wciskaj go mocno w podłoże. Zostaw kilka milimetrów wolnego miejsca od brzegu doniczki, żeby woda nie przelewała się przy podlewaniu. Nie zasypuj też nasady liści skrzydłokwiatu. 

Dlaczego taka warstwa może pomóc? Suche ziarna tworzą dla ziemiórek mniej atrakcyjną powierzchnię do składania jaj. Larwom trudniej też przemieszczać się w suchym, sypkim materiale. To dlatego warstwa piasku utrzymywana w suchości może ograniczyć rozmnażanie owadów. Pamiętaj jednak, że ważne jest nie tylko rozsypanie piasku, ale też późniejsze odpowiednie podlewanie rośliny.

Przez następne tygodnie podlewaj skrzydłokwiat ostrożnie, najlepiej od dołu. Wstaw doniczkę z otworami do miski z wodą na kilkanaście minut, a gdy podłoże nabierze wilgoci, wyjmij ją i odlej nadmiar. Nie zostawiaj wody w osłonce ani na podstawce. W ten sposób korzenie dostaną to, czego potrzebują, a piaskowa warstwa zostanie sucha i nie wymiesza się z ziemią. Gdy musisz podlać od góry, kieruj wąski strumień przy samej krawędzi doniczki. Rób to powoli, aby nie wypłukać bariery.

Ziemia okrzemkowa też pomaga. Jednak piasek kwarcowy kosztuje mniej i jest prostszy w użyciu

Zamiast piasku możesz użyć ziemi okrzemkowej, zwanej też diatomitem. To drobny proszek pochodzenia mineralnego. Działa inaczej niż piasek, ponieważ uszkadza ochronną warstwę owadów i sprzyja ich wysychaniu. Ma jednak jedną wadę, o której łatwo zapomnieć. Ziemia okrzemkowa powinna pozostać sucha, bo po zwilżeniu jej działanie słabnie. Po każdym mocniejszym podlewaniu trzeba więc sprawdzić warstwę i zwykle dosypać świeżego proszku.

Do skrzydłokwiatu częściej wybieram piasek kwarcowy. Jest czystszy w użyciu, nie pyli tak jak diatomit i łatwiej utrzymać go na miejscu podczas podlewania od dołu. Jest też wyraźnie tańszy w przeliczeniu na kilogram. W aktualnych ofertach po przeliczeniu kilogram piasku kwarcowego kosztuje około 0,32 zł za kilogram, natomiast ziemia okrzemkowa w opakowaniu 1 kg kosztuje zwykle kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych. 

Gdy wybierzesz ziemię okrzemkową, rozsypuj ją ostrożnie i nie wzbijaj chmury pyłu. Nie dmuchaj na proszek, nie przesypuj go przy otwartym oknie i nie pozwól, aby dostał się do oczu. Przy piasku takich kłopotów jest mniej, dlatego dla wielu osób będzie wygodniejszą opcją. 

Na koniec ustaw przy doniczce żółty lep i obserwuj sytuację przez 2 do 3 tygodni. Dorosłe ziemiórki mogą jeszcze przez jakiś czas wychodzić z podłoża, bo nie znikną w jednej chwili. Gdy ich liczba wyraźnie maleje, trzymaj się nowego sposobu podlewania. Gdy mimo tego muszek jest bardzo dużo, roślina marnieje albo ziemia ma nieprzyjemny zapach, wymień podłoże na świeże i sprawdź korzenie. Wtedy piaskowa bariera będzie dobrym zabezpieczeniem po przesadzeniu.


Czytaj także: