Nie robię z aronii rzadkiego soku ani galaretki, która spływa z placków na talerz. Wolę przecier: ciemny, gęsty i łatwy do rozsmarowania. Połączenie owoców z odpowiednią ilością cukru oraz kwaśnym jabłkiem łagodzi ich charakterystyczną cierpkość. Dzięki temu w każdym słoiczku mam smakowity dodatek, który dobrze trzyma się jeszcze ciepłego naleśnika.
WIDEO…
Jak łagodzę smak aronii?
Najpierw dokładnie przebieram owoce, odrzucam te pomarszczone i niedojrzałe, a potem je myję. Aby pozbyć się goryczki, wkładam aronię na noc do zamrażarki i rozmrażam ją przed gotowaniem. Owoce puszczają wtedy więcej soku i łatwiej się przecierają. Ten prosty etap sprawia też, że ich smak staje się łagodniejszy, a przecier nie zostawia mocno ściągającego posmaku.
Najważniejsza jest dla mnie proporcja jeden do jednego, czyli kilogram cukru na kilogram aronii. Nie zmniejszam ilości cukru, bo to właśnie on równoważy wyrazisty smak owoców i pomaga zakonserwować przecier. Dodaję też kwaśne jabłka, najlepiej twarde i soczyste. Wnoszą naturalną świeżość, delikatnie zagęszczają masę i sprawiają, że aronia smakuje pełniej.
Przecier z aronii do słoików
Przecier przygotowuję spokojnie, bez gwałtownego gotowania. Owoce mają się dobrze rozpaść, ale nie tracą wtedy całej swojej świeżości. Podgrzewam gotową masę tylko do około 70 stopni, a potem od razu przekładam ją do wyparzonych słoików. Zostaje gładka, błyszcząca i wygodna do nakładania łyżką.
Przepis na przecier z aronii
Składniki:
- 1 kg dojrzałych owoców aronii
- 1 kg cukru
- 300 g kwaśnych jabłek
- niewielka ilość wody do rozpoczęcia podgrzewania owoców
Sposób przygotowania:
- Aronię przebieram, myję i osuszam. Jeśli owoce były mrożone, pozostawiam je do całkowitego rozmrożenia.
- Jabłka obieram, wycinam gniazda nasienne i kroję na małe kawałki.
- Aronię przekładam do szerokiego garnka, dolewam 3-4 łyżki wody i podgrzewam na małym ogniu. Gdy owoce puszczą sok, dodaję jabłka.
- Gotuję całość powoli, aż jabłka staną się zupełnie miękkie, a większość owoców aronii popęka. Mieszam od czasu do czasu, zwłaszcza przy dnie garnka.
- Masę przecieram przez gęste sitko lub rozdrabniam blenderem, a następnie przecieram, jeśli chcę uzyskać zupełnie gładką konsystencję.
- Do ciepłego przecieru wsypuję cukier i mieszam, aż kryształki się rozpuszczą. Podgrzewam masę do około 70 stopni, nie doprowadzając jej do intensywnego wrzenia.
- Gorący przecier nakładam do czystych, wyparzonych słoików, mocno zakręcam i pasteryzuję przez 15 minut w gorącej wodzie. Po ostudzeniu przenoszę słoiki do chłodnego, ciemnego miejsca.
Z czym podaję ten smakowity przecier?
Najczęściej otwieram słoiczek wtedy, gdy smażę racuchy z jabłkami. Gęsty przecier nie wsiąka od razu w ciasto, tylko układa się na nim jak owocowa warstwa. Pasuje też do cienkich naleśników z twarogiem. Czasem mieszam jedną łyżkę z gorącą wodą i dodaję do herbaty, gdy mam ochotę na wyraźnie owocowy napój.
Do naleśników nakładam go bez dodatków albo łączę z delikatnym serkiem twarogowym. Przy racuchach lubię zestawić go z odrobiną śmietany, która łagodzi jego owocową intensywność.
Czytaj także:



























