Tuja jest wygodna, ale rozumiem, że nie każdemu odpowiada taki sam widok wokół całej działki. Sama coraz częściej wybieram przy ogrodzeniu krzewy, z których mam nie tylko osłonę, lecz także pożytek. Aronia bardzo dobrze sprawdza się w jednym rzędzie, pod warunkiem że nie posadzisz jej zbyt ciasno. To nie jest drobny krzaczek, który zmieści się w każdej wolnej szczelinie. Z czasem rozrasta się szeroko, tworzy gęstą koronę i potrzebuje miejsca, żeby nie walczyć o światło z sąsiednią rośliną.

WIDEO

player placeholder

Największy błąd widzę wtedy, gdy ktoś sadzi aronię co pół metra, bo chce szybko uzyskać szczelną osłonę. Przez pierwsze lata taki rząd rzeczywiście wygląda schludnie, ale później krzewy zaczynają się wzajemnie zagłuszać. Owoców jest mniej, środek korony łysieje, a po deszczu liście długo schną. Lepiej od razu rozplanować nasadzenie spokojnie i dać roślinom przestrzeń. Dzięki temu ogrodzenie będzie zielone, a ty jesienią zbierzesz owoce bez przedzierania się przez splątane pędy.

Aronia przy ogrodzeniu potrzebuje miejsca na szeroką koronę. Nie sadź jej tak ciasno, jak sadzi się małe krzewy ozdobne

Dorosła aronia zwykle osiąga około 1,5 do 2 metrów wysokości i podobną szerokość. Wiele zależy od odmiany, gleby oraz tego, czy regularnie ją odmładzasz, ale warto przyjąć, że jeden krzew zajmie przynajmniej 1,5 metra miejsca. Gdy sadzisz aronię w jednym szeregu przy ogrodzeniu, zachowaj odstęp od 1,5 do 2 metrów między sadzonkami. Przy silnie rosnących odmianach, na dobrej i żyznej ziemi, wybierz raczej większą odległość. Nie martw się, że na początku między roślinami będzie widać prześwit. Aronia dość szybko zagęści się od dołu, szczególnie gdy po posadzeniu skrócisz najsłabsze pędy.

Zobacz także:

Od samego ogrodzenia odsuń krzewy na co najmniej 80 centymetrów, a jeszcze lepiej na metr. Taki zapas bardzo ułatwia życie. Bez problemu przejdziesz z sekatorem, wytniesz stare gałęzie, wygrabiesz liście i obejrzysz roślinę od drugiej strony. Nie sadź aronii tuż przy siatce, nawet gdy działka jest mała. Pędy z czasem będą wchodziły w oczka ogrodzenia, a podczas cięcia szybko przekonasz się, że to niepotrzebna męka.

Przed zakupem policz długość miejsca przy płocie. Przy odcinku 10 metrów zmieścisz zwykle pięć lub sześć krzewów, zależnie od wybranej rozstawy. Sześć aronii posadzonych co 1,5 metra stworzy ładny, zielony pas, ale nadal każda z nich będzie miała dostęp do światła. Gdy masz wąski ogród, nie próbuj upchnąć większej liczby sadzonek. Lepiej postaw na mniej roślin, zdrowych i dobrze prowadzonych. Po kilku latach efekt będzie znacznie lepszy niż z gęstego, zaniedbanego rzędu.

Wybierz jasne miejsce, a aronia odwdzięczy się owocami jesienią. W cieniu zrobi osłonę, ale soków i dżemów będzie mniej

Aronia nie jest kapryśna i dlatego tak dobrze pasuje do ogrodu, w którym nie chcesz co chwilę biegać z nawozem czy opryskiem. Rośnie na przeciętnej ziemi, znosi mróz, dobrze radzi sobie też z krótkim okresem suszy. Najwięcej owoców zbierzesz jednak wtedy, gdy posadzisz ją w słońcu. W jasnym miejscu krzew mocniej kwitnie, owoce lepiej dojrzewają, a liście jesienią pięknie przebarwiają się na czerwono i pomarańczowo.

Przygotuj dla aronii dołek szerszy niż bryła korzeniowa sadzonki. Ziemię z wykopu wymieszaj z dojrzałym kompostem, zwłaszcza gdy masz lekką, piaszczystą glebę. Nie przesadzaj z mocnym nawozem mineralnym, bo świeżo posadzony krzew ma przede wszystkim dobrze się ukorzenić. Po ustawieniu rośliny zasyp korzenie ziemią, ugnieć ją dłonią i obficie podlej. Nawet jesienią nie pomijaj tego kroku. Woda pomaga ziemi dokładnie otulić korzenie i zmniejsza ryzyko, że sadzonka przeschnie po posadzeniu.

Wokół każdego krzewu rozłóż warstwę kory, zrębków albo przesianego kompostu. Ściółka zatrzyma wilgoć, ograniczy chwasty i sprawi, że ziemia przy ogrodzeniu nie będzie szybko wysychała. Zostaw jednak kilka centymetrów wolnego miejsca przy samych pędach. Nie zasypuj podstawy krzewu grubą warstwą materiału, bo po wilgotnej zimie może dojść do gnicia kory.

Pamiętaj też o podlewaniu przez pierwszy sezon. Aronia jest odporna, ale młoda sadzonka nie ma jeszcze głębokiego systemu korzeniowego. Kiedy przez dwa tygodnie nie pada, podlej ją porządnie raz lub dwa razy w tygodniu. Nie lej codziennie po trochu. Lepiej dostarcz wodę rzadziej, ale tak, żeby wsiąkła głębiej w ziemię. Dzięki temu korzenie zaczną schodzić niżej, a krzew lepiej poradzi sobie w kolejnych latach.

Jednorzędowy żywopłot z aronii nie wymaga ciągłego cięcia. Wystarczy co roku odmłodzić krzew, żeby był gęsty i pełen owoców

Aronia nie potrzebuje formowania jak tuje. To duża zaleta, szczególnie gdy nie masz siły albo czasu na równe strzyżenie całego ogrodzenia kilka razy w sezonie. Przez pierwsze dwa, trzy lata skup się głównie na usuwaniu pędów połamanych, słabych i leżących na ziemi. Nie obcinaj wszystkiego na zapas. Krzew musi najpierw zbudować mocną podstawę i wypuścić zdrowe przyrosty.

Po kilku latach zacznij wycinać najstarsze, ciemne pędy tuż przy ziemi. Rób to wczesną wiosną, zanim aronia na dobre ruszy z liśćmi. Każdego roku usuń dwa albo trzy najstarsze pędy z jednego krzewu. W ich miejsce wyrosną młode gałązki, które będą lepiej owocowały. Nie zostawiaj w środku rośliny gęstego kłębu suchych pędów. Powietrze powinno swobodnie przechodzić przez koronę, bo wtedy liście szybciej wyschną po deszczu, a owoce będą łatwiejsze do zebrania.

Owoce aronii zbieraj najczęściej od końca sierpnia do września, gdy są niemal czarne, błyszczące i łatwo odchodzą od szypułek. Nie spiesz się z pierwszym zbiorem. Lekko przejrzałe owoce bywają mniej cierpkie, szczególnie po kilku chłodniejszych nocach. Ja część od razu przerabiam na sok, a część wkładam do zamrażarki. Po przemrożeniu aronia jest łagodniejsza w smaku i świetnie nadaje się do dżemu z jabłkiem albo gruszką.

Jeden rząd aronii przy ogrodzeniu daje ci naprawdę dużo. Wiosną pojawiają się drobne białe kwiaty, latem masz gęstą zieloną osłonę, jesienią kolorowe liście i pełne kiście owoców. Zimą krzew nie zrobi oczywiście tak zwartej ściany jak iglaki, ale jego rozgałęzione pędy nadal delikatnie zasłonią działkę. Dla mnie to uczciwy kompromis. Zamiast sadzić kolejny rząd tui, sadzę roślinę, która wygląda dobrze, nie wymaga wielkiej pracy i daje zapasy na chłodne miesiące.


Czytaj także: