Aronia aż prosi się o zamknięcie w butelkach na jesień i zimę. Niestety ma jedną cechę, która potrafi zniechęcić do domowych przetworów. Sok z tych ciemnych owoców często wychodzi cierpki i pozostawia w ustach charakterystyczne uczucie „drętwiejącego języka”. Moja ciocia pokazała mi, że nie oznacza to jednak, że trzeba zasypywać go ogromną ilością cukru, żeby uczynić go słodszym. Jeśli odpowiednio przygotujesz owoce przed gotowaniem, a później dorzucisz do garnka pewien darmowy dodatek, sok będzie znacznie przyjemniejszy w smaku.
WIDEO…
Jak przygotować aronię, żeby sok był smaczny?
Dojrzała aronia ma intensywny, charakterystyczny smak, który trudno pomylić z malinami, porzeczkami czy wiśniami. Jej największym problemem jest jednak cierpkość. Odpowiadają za nią między innymi garbniki. Jeżeli od razu ugotujesz świeżo zebrane owoce, ten efekt może być wyczuwalny także w gotowym soku.
„Przygotowanie przetworu zacznij dzień wcześniej” - radziła mi ciotka. Najpierw aronię trzeba przebrać, aby usunąć niedojrzałe, uszkodzone i nadpsute owoce. Pozostałe trzeba umyć i dobrze osuszyć. Następnie najlepiej włożyć je do woreczków lub pojemników i wsadzić do zamrażarki na co najmniej 24 godziny.
Nie musisz wyjmować ich dokładnie po upływie doby. Jeśli aronia pozostanie zamrożona przez kilka dni lub dłużej, nic jej się nie stanie. To wygodny sposób szczególnie wtedy, gdy masz dużo owoców, ale nie możesz przygotować wszystkich przetworów jednego dnia.
Przemrożenie aronii pomaga złagodzić jej charakterystyczną cierpkość. Niestety nie zawsze pozwala ograniczyć ją w wystarczającym stopniu. I dlatego warto zrobić jeszcze 1 rzecz.
Wrzuć 2-3 liście do garnka z aronią. Ten sposób nic nie kosztuje
Druga rzecz, którą obowiązkowo zawsze robiła moja ciotka, to wykorzystanie kilku zdrowych liści jeżyn. Nie potrzebujesz ich dużo. Na 1 kg aronii wystarczą zaledwie 2-3 sztuki.
Liście najpierw dokładnie obejrzyj i umyj. Wybierz zdrowe, zielone egzemplarze bez plam, nalotu czy widocznych śladów żerowania szkodników. Nie zbieraj ich z krzewów rosnących przy ruchliwej drodze ani z roślin, które niedawno były opryskiwane.
„Nie masz jeżyn? Nic straconego. Zamiast nich możesz wykorzystać liście malin albo wiśni” - przekonywała mnie ciotka. Wierzę jej, choć ja zawsze używam liści jeżyn. W przypadki listków malin czy wiśni zachowaj podobną proporcję, czyli 2-3 liście na każdy kilogram aronii.
Patent ma jeszcze jedną zaletę: właściwie nic nie kosztuje. Jeżeli przygotowujesz przetwory z owoców z własnego ogrodu lub działki, odpowiednie liście prawdopodobnie masz już pod ręką. Zamiast więc od razu zwiększać ilość cukru, wykorzystaj najpierw to, co rośnie obok aronii.
Ile wody dodać do aronii na sok?
Kiedy aronia spędzi już co najmniej 24 godziny w zamrażarce, możesz zabrać się za przygotowanie soku. Nie musisz wcześniej rozmrażać owoców. Wsyp je bezpośrednio do dużego garnka i dodaj wodę.
Na każdy kilogram aronii wlej około 500 ml wody. Dorzuć także 2-3 umyte liście jeżyny, maliny lub wiśni. Postaw garnek na niewielkim ogniu i powoli doprowadź jego zawartość do wrzenia.
Gotuj aronię przez ok. 40 minut na małym ogniu. Nie próbuj skracać tego czasu przez zwiększenie mocy palnika. Owoce powinny spokojnie się podgrzewać i stopniowo oddawać sok.
Od czasu do czasu delikatnie zamieszaj zawartość garnka. Nie rozgniataj jednak owoców. Nie potrzebujesz ani tłuczka do ziemniaków, ani blendera. Aronia pod wpływem temperatury sama zacznie puszczać sok, który nabierze charakterystycznego, bardzo ciemnego koloru.
Po ok. 40 minutach zdejmij garnek z palnika i odstaw zawartość do lekkiego przestudzenia. Następnie przecedź ją przez drobne sito albo gazę. Jeżeli zależy ci na bardziej klarownym soku, pozwól płynowi swobodnie ściekać i nie wyciskaj mocno owoców pozostałych na sicie.
Nie musisz też automatycznie wyrzucać ugotowanej aronii. Jeśli owoce nadal mają smak i odpowiednią konsystencję, możesz spróbować wykorzystać je do innych przetworów. W ten sposób z jednego zbioru przygotujesz więcej niż tylko sok.
Nie próbuj przykrywać cierpkości samym cukrem
Gdy spróbujesz cierpkiego soku, pierwszym odruchem może być dosypanie większej ilości cukru. W przypadku aronii nie zawsze jest to najlepsze rozwiązanie. Cukier wprawdzie sprawia, że kwaśne i cierpkie nuty stają się mniej dokuczliwe, ale łatwo z nim przesadzić. Wtedy zamiast wyrazistego soku z aronii otrzymasz bardzo słodki, ciężki napój.
Dlatego o smak zadbaj znacznie wcześniej. Najpierw przemroź owoce, następnie ugotuj je z kilkoma liśćmi jeżyn, a dopiero później zdecyduj, ile cukru rzeczywiście potrzebujesz.
Do soku otrzymanego z 1 kg aronii możesz dodać około 500 g cukru. Potraktuj jednak tę ilość jako punkt wyjścia, a nie żelazną zasadę. Jeśli wolisz mniej słodkie przetwory, użyj go mniej. Pamiętaj przy tym, że duże ograniczenie ilości cukru może wpływać na trwałość domowych przetworów, dlatego szczególnie ważne stają się wtedy czystość naczyń, odpowiednie zamknięcie oraz pasteryzacja.
Do przecedzonego soku dodaj również sok wyciśnięty z 1 cytryny. Wprowadzi kwaśną nutę, która dobrze równoważy słodycz i intensywny smak aronii.
Przecedzony sok przelej ponownie do garnka, wsyp cukier i dodaj sok z cytryny. Całość zagotuj, mieszając do chwili, aż kryształki całkowicie się rozpuszczą. Przed rozlaniem możesz nabrać łyżeczkę soku, przestudzić ją i sprawdzić smak. Jeżeli jest dla ciebie za mało słodki, dopiero wtedy dodaj trochę więcej cukru.
Czytaj także:
- W kilka chwil wiem, czy dżem stężeje jak trzeba. Babcia nauczyła mnie prostego triku
- Przerośnięte cukinie zamieniam w pyszny dżem na zimę. Dzięki 1 dodatkowi wychodzi gęsty jak marzenie
- Dżem z aronii robię bez cukru, a nie ma w nim ani trochę goryczy. Sekret to 2 dodatki z warzywniaka



























