Dobre kotlet mielony powinien być rumiany z zewnątrz, a miękki i soczysty w środku, ale to właśnie z soczystością najczęściej są problemy. Mielone często wychodzą zbite, twarde albo suche i czasami winne jest zbyt chude mięso, czasami zbyt długie smażenie, a czasami sposób wyrabiania masy. Jest jednak bardzo prosty patent, który pomaga rozwiązać cały problem. Ja znam go od mojej sąsiadki, która robi najlepsze kotlety mielone, jakie kiedykolwiek jadłam. Okazuje się, że do masy na kotlety warto wmieszać 1 łyżkę dodatkowego składnika, ale to dobrze znany produkt, który pewnie masz już w lodówce.
WIDEO…
Co dodać do kotletów mielonych, żeby były soczyste?
Jeśli twoje kotlety mielone często wychodzą suche, zacznij od bardzo prostego sposobu. Na około 500 g mięsa mielonego dodaj 1 łyżkę miękkiego masła. Wyjmij je wcześniej z lodówki, żeby łatwo połączyło się z pozostałymi składnikami. Ten genialny w swojej prostocie patent sprzedała mi sąsiadka i wytłumaczyła, że podczas smażenia masło zacznie się topić i sprawi, że środek będzie bardziej miękki i soczysty.
To sposób szczególnie przydatny wtedy, gdy korzystasz z dość chudego mięsa. Kotlety potrzebują bowiem odrobiny tłuszczu, ponieważ to właśnie on odpowiada w dużej mierze za ich smak i za to, że nie przypominają po usmażeniu suchej, zwartej kulki mięsa. Dlatego bardzo chude mięso mielone nie zawsze jest najlepszym wyborem na klasyczne mielone.
Nie rezygnuj przy tym z pozostałych składników, które pomagają uzyskać odpowiednią konsystencję kotletów. Namoczona bułka lub bułka tarta dodana w rozsądnej ilości, jajko, cebula i przyprawy nadal mają swoje zadanie. Masło jest dodatkiem do sprawdzonego przepisu, a nie zamiennikiem wszystkich pozostałych składników. Przygotuj więc mięsną masę tak jak zwykle, ale pod koniec wyrabiania po prostu dodaj miękkie masło. Uformuj kotlety i usmaż je bez zmian, a już po przekrojeniu pierwszego zauważysz, że ich wnętrze jest mniej suche i bardziej delikatne.
Jak smażyć kotlety mielone, żeby nie wyszły suche?
Możesz przygotować świetną masę, dodać masło i wybrać dobre mięso, a następnie zepsuć cały efekt na patelni. Zbyt długie smażenie to jeden z najprostszych sposobów na suche mielone. Najpierw uformuj kotlety, ale nie rób z nich bardzo grubych kul. Lekko je spłaszcz, żeby ciepło mogło równomiernie dotrzeć do środka. Staraj się również przygotować wszystkie mniej więcej tej samej wielkości, bo jeśli jeden będzie dwa razy grubszy od drugiego, trudno będzie usmażyć całą partię w punkt.
Patelnię dobrze rozgrzej przed położeniem mięsa. Nie powinna jednak dymić. Na zbyt chłodnej patelni kotlety długo będą dochodziły do odpowiedniej temperatury i mogą chłonąć tłuszcz. Na przesadnie gorącej szybko przypalisz skórkę, podczas gdy środek pozostanie niedosmażony.
Połóż kotlety na rozgrzanym tłuszczu i nie przewracaj ich co kilkanaście sekund. Pozwól jednej stronie spokojnie się zrumienić, a dopiero potem obróć kotlet. Dzięki temu uzyskasz apetyczną skórkę i nie będziesz niepotrzebnie manipulować mięsem.
Nie dociskaj też kotletów łopatką do patelni. Ten odruch warto sobie od razu wybić z głowy. Dociskanie nie przyspiesza w korzystny sposób smażenia, ponieważ z kotleta zaczynają za to wypływać soki, na których zachowaniu najbardziej ci zależy.
Po obsmażeniu obu stron możesz zmniejszyć ogień i pozwolić kotletom spokojnie dojść w środku. Przy większych sztukach dobrze sprawdza się również krótkie dopieczenie. Najważniejsze jest to, żeby nie trzymać mięsa na wysokim ogniu znacznie dłużej, niż potrzeba.
Po zdjęciu kotletów z patelni daj im chwilę odpocząć. Nie musisz zostawiać ich na kwadrans. Kilka minut wystarczy, szczególnie jeśli przygotowujesz w tym czasie ziemniaki i surówkę. Nie trzymaj ich natomiast długo na rozgrzanej patelni po wyłączeniu palnika, bo naczynie nadal oddaje sporo ciepła i kotlety mogą się niepotrzebnie dosuszać.
Czytaj także:
- Soczyste kotlety mielone smażę „na 3 łyżki”. To sprawdzony sposób od pani z baru mlecznego
- Moje kotlety mielone są soczyste i mięciutkie jak marzenie. Ścieram 1 dodatkowy składnik za grosze
- Oszczędne kotlety mielone to mój hit. Zastępuję część mięsa składnikiem za grosze, a smak jest nawet lepszy