Czasem mimo wysokiej temperatury i długiego pieczenia, ziemniaki pozostają miękkie, a zamiast apetycznie się rumienić, zaczynają przywierać do blachy. Jeśli zależy ci na kartofelkach z piekarnika, które mają wyraźnie chrupiącą, złocistą powierzchnię, a w środku pozostają miękkie, zwróć uwagę na 1 szczegół. Chodzi o dodatkowy krok przygotowania jeszcze przed samym pieczeniem. Nie wymaga prawie żadnej pracy, a jedynie trochę cierpliwości, ale efekt wynagradza wszystko. 

WIDEO

player placeholder

Jak upiec ziemniaki, żeby były naprawdę chrupiące?

Oczywiście najpierw obrane lub dokładnie wyszorowane ziemniaki pokrój na kawałki podobnej wielkości. Mogą to być łódeczki, grube frytki albo kostka. Następnie przełóż je do dużej miski i zalej zimną wodą na około 30 minut. To właśnie ten etap jest kluczowy, ponieważ wypłukuje z ziemniaków część skrobi. To bardzo ważne, ponieważ jej nadmiar sprawia, że mokre kawałki mogą łatwiej kleić się do siebie i do blachy, a podczas pieczenia trudniej uzyskać równomiernie przypieczoną powierzchnię.

Jest jeszcze jedna zaleta moczenia, szczególnie jeśli przygotowujesz większy obiad. Pokrojone ziemniaki możesz wcześniej wrzucić do wody i zająć się w tym czasie mięsem, surówką albo sosem. Nie zostawiaj natomiast obranych i pokrojonych bulw luzem na blacie, bo ich powierzchnia szybko zacznie ciemnieć. Zanurzenie w wodzie pozwala wygodnie przeczekać ten etap przygotowań i przy okazji podbić chrupkość gotowych pieczonych ziemniaczków.

Zobacz także:

Po moczeniu wodę wylej, a ziemniaki możesz jeszcze krótko przepłukać pod bieżącą zimną wodą. Teraz przychodzi etap równie istotny jak samo moczenie: musisz je bardzo dokładnie osuszyć. Rozłóż więc ziemniaki na czystej ściereczce albo ręczniku papierowym, a potem przykryj drugą warstwą i delikatnie dociskaj. Nie wystarczy odcedzić ich na durszlaku, bo jeśli powierzchnia pozostanie mokra, zamiast od razu się przypiekać, ziemniaki zaczną się więc częściowo parować.

Jak piec ziemniaki, żeby zyskały chrupiącą skórkę?

Dopiero suche kawałki przełóż do miski i dodaj tłuszcz. Najprościej użyć oleju o neutralnym smaku i użyć go tyle, żeby po wymieszaniu każdy kawałek był pokryty cienką, równomierną warstwą. Na około kilogram ziemniaków zwykle wystarczą 2-3 łyżki.

Dobrze przygotowane ziemniaki potrzebują mocno rozgrzanego piekarnika, bo przy zbyt niskiej temperaturze będą długo miękły i wysychały, zanim zdążą porządnie się zarumienić. Najlepiej więc  piec je w około 220°C przy grzaniu góra-dół. Znaczenie ma również blacha. Ziemniaki rozłóż w jednej warstwie i zostaw między kawałkami trochę miejsca. To naprawdę ważne, bo kiedy wrzucisz kilogram ziemniaków do niewielkiego naczynia i ułożysz je jeden na drugim, zaczną wypuszczać wilgoć. Para zostanie pomiędzy kawałkami i zamiast pieczenia dostaniesz coś bliższego duszeniu.

A jak długo piec ziemniaki? Dokładny czas zależy od wielkości kawałków i odmiany ziemniaków, ale zwykle jest to około 35-50 minut. Drobna kostka będzie gotowa wcześniej, a duże łódeczki mogą potrzebować więcej czasu. Zamiast ślepo patrzeć na zegarek, obserwuj kolor. Dobrze upieczony ziemniak powinien mieć złote lub miejscami mocniej brązowe krawędzie.

Jeżeli pod koniec pieczenia ziemniaki są miękkie, ale nadal za blade, możesz na kilka ostatnich minut zwiększyć temperaturę albo włączyć funkcję grilla. Wtedy jednak pilnuj blachy. Granica pomiędzy mocnym przypieczeniem a spalonymi przyprawami potrafi być bardzo cienka.


Czytaj także: