Po zbiorach truskawki nie przestają potrzebować troski. Właśnie teraz przygotowują się do zimowego spoczynku i zbierają siły na kolejny sezon. Zauważyłam, że dużo dobrego robi im zwykłe porządkowanie, bez drogich preparatów i bez przekopywania całej grządki. Wyciągam spomiędzy roślin zaschnięte liście oraz owoce, które nie zostały zebrane. To drobna praca, ale potrafi zdecydować o tym, czy wiosną krzaczki ruszą zdrowo i szybko.
WIDEO…
Owocowe mumie wyglądają niegroźnie. W rzeczywistości mogą przechować kłopot do wiosny
Owocowe mumie to zaschnięte, twarde truskawki, często ciemne, pomarszczone i przyklejone do szypułek albo schowane pod liśćmi. Nie zostawiaj ich na grządce. Takie resztki bywają miejscem, w którym zimują zarodniki chorób grzybowych, przede wszystkim szarej pleśni. Gdy wiosną zrobi się wilgotno i cieplej, problem może szybko przejść na świeże liście, kwiaty, a później na nowe owoce.
Nie łudź się, że zimowy mróz załatwi wszystko. Część zarodników dobrze znosi chłód, zwłaszcza gdy mumia leży w gęstwinie liści, pod ściółką lub przy samej ziemi. W takim miejscu długo utrzymuje się wilgoć, a to sprzyja chorobom. Dlatego zakładam rękawiczki, biorę małe wiaderko i dokładnie oglądam każdy rządek. Rozchylam liście, podnoszę rozłogi i sprawdzam, co leży przy szyjce korzeniowej. Nie szarpię krzaczków, tylko spokojnie wybieram wszystko palcami.
Usunięte mumie najlepiej wyrzuć do odpadów zmieszanych albo oddaj do pojemnika na bioodpady, jeśli w twojej gminie takie resztki roślin mogą tam trafiać. Nie wrzucaj ich na własny, domowy kompost. W przydomowym kompostowniku często nie ma temperatury wystarczającej do zniszczenia zarodników. Szkoda potem przenosić choroby z powrotem na rabaty razem z gotowym kompostem. Tak samo postępuję z owocami, które zgniły po deszczu, choć jeszcze nie zdążyły całkiem zaschnąć.
Zaschnięte liście truskawek trzeba obejrzeć dokładnie. Nie każdy liść warto od razu odcinać
Jesienią nie wycinam truskawek do gołej ziemi. To jeden z częstszych błędów, który osłabia rośliny przed zimą. Zdrowe, zielone liście nadal pracują i pomagają krzakom zgromadzić zapas sił. Zostaw je, nawet gdy nie wyglądają już tak świeżo jak w czerwcu. Usuń przede wszystkim liście całkiem brązowe, suche, połamane, zbutwiałe albo wyraźnie pokryte plamami.
Szczególną uwagę zwróć na liście leżące płasko na ziemi. Po deszczu długo są mokre, gniją i przyciągają ślimaki. Pod nimi lubią też kryć się drobne szkodniki. Gdy taki liść lekko pociągniesz i sam odchodzi, zabierz go bez wahania. Mocno trzymających się liści nie wyrywaj. Użyj czystych, ostrych nożyczek albo małego sekatora i odetnij ogonek kilka centymetrów nad ziemią. Nie tnij zbyt nisko, bo łatwo uszkodzisz serce rośliny, czyli środek krzaczka, z którego wiosną wyrosną nowe liście i pędy kwiatowe.
Ja przy okazji patrzę, czy na liściach nie ma brunatnych, fioletowych lub czerwonych plam. Pojedynczy starszy liść z przebarwieniem nie musi od razu oznaczać katastrofy, ale większą liczbę porażonych liści warto usunąć. Dzięki temu poprawisz przewiew na grządce i ograniczysz źródło infekcji. Nie wrzucaj jednak w pośpiechu do worka wszystkich liści, które mają jaśniejszy brzeg albo są lekko poszarpane. Najpierw oceń, czy są suche i chore, czy po prostu stare. Truskawka ma wejść w zimę czysta, ale nadal dobrze ulistniona.
Po sprzątaniu nie przykrywaj grządki od razu. Daj truskawkom kilka dni oddechu
Kiedy skończę usuwać zaschnięte liście i owocowe mumie, nie narzucam od razu grubej warstwy ściółki. Najpierw zbieram wszystkie resztki z ziemi, wyciągam chwasty i lekko spulchniam wierzch podłoża między rzędami. Robię to płytko, żeby nie naruszyć korzeni. Potem zostawiam grządkę na kilka suchych dni. Powietrze dociera wtedy pod krzaczki, a wilgotne miejsca mają szansę przeschnąć.
Dopiero przed większymi mrozami możesz osłonić ziemię wokół truskawek słomą, suchymi liśćmi zdrowych drzew albo agrowłókniną zimową. Nie wciskaj ściółki w sam środek roślin. Zostaw wolną przestrzeń przy sercu krzaczka, bo tam najłatwiej o zawilgocenie i gnicie. Gdy używasz słomy, wybierz czystą i suchą. Mokra, zbita warstwa zamiast chronić, stworzy nieprzyjemny, wilgotny koc.
Jesienne sprzątanie truskawek najlepiej zrób w suchy dzień, zanim nadejdą regularne przymrozki. Nie potrzebujesz na to całego popołudnia. Nawet pół godziny przy niewielkiej grządce wystarczy, by usunąć to, co mogłoby zaszkodzić roślinom przez zimę. Potem wiosną mniej czasu stracisz na ratowanie osłabionych krzaczków, a więcej poświęcisz na patrzenie, jak wypuszczają zdrowe, mocne liście. I właśnie o to chodzi, bo truskawki odwdzięczają się za taki porządek szybciej, niż się wydaje.
Czytaj także:
- Zbierasz deszczówkę? Tak zrobisz jesienny „serwis” i wydłużysz żywotność zbiornika
- Nie wrzucaj fusów z kawy do doniczek. Jest miejsce, w którym dużo lepiej przysłużą się twoim roślinom
- Najlepszy sposób jesiennego zasilania truskawek „sprzedał” mi wuj-ogrodnik. Dzięki temu wiosną startują ze zdwojoną energią



























