Jesienią przy różach łatwo przesadzić z troską. Widziałam już krzewy zawinięte tak szczelnie, że po zimie bardziej zaszkodziła im wilgoć niż sam mróz. Dlatego nie przykrywaj na siłę całej rośliny. Skup się na miejscu szczepienia, bo właśnie ono jest najwrażliwsze i od niego często zależy, czy róża odbije po zimie.
WIDEO…
Miejsce szczepienia róży potrzebuje osłony. Całego krzewu nie zasypuj ziemią podczas kopczykowania
Miejsce szczepienia poznasz po zgrubieniu u podstawy krzewu, tam, gdzie wyrastają główne pędy. Zwykle znajduje się kilka centymetrów nad ziemią albo tuż przy jej powierzchni. To właśnie ten fragment warto zabezpieczyć przed silnym mrozem i zimnym wiatrem. Gdy przemarzną pędy nad ziemią, róża często jeszcze ma szansę odbić z bezpiecznego miejsca szczepienia. Kiedy jednak mróz uszkodzi tę część, kłopot robi się dużo większy.
Nie rób jednak wysokiej ziemnej czapy na całym krzaku. Pędy nie powinny być zakopane, a mokra ziemia przy liściach i gałązkach może sprzyjać gniciu oraz chorobom. Wystarczy, że usypiesz kopczyk wokół podstawy rośliny. Ja staram się, by miał około 15 do 20 centymetrów wysokości. Przy młodych różach albo odmianach bardziej wrażliwych możesz zrobić go odrobinę wyższego, ale nadal nie przykrywaj nim całego krzewu.
Takie zabezpieczenie działa jak zimowa kołderka dla najważniejszego miejsca, a jednocześnie nie zamyka rośliny pod ciężką warstwą podłoża. Róża ma dostęp do powietrza, a ty nie tworzysz przy niej wilgotnej pułapki. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy zima jest kapryśna, raz mroźna, a za kilka dni mokra i dodatnia.
Luźny kopczyk z przepuszczalnej ziemi chroni najlepiej. Ubijanie podłoża zostaw na inną porę
Do usypania kopczyka wybierz ziemię lekką i przepuszczalną. Dobrze sprawdzi się zwykła ziemia ogrodowa wymieszana z dojrzałym kompostem, suchym torfem odkwaszonym albo drobną korą. Nie sięgaj po ciężkie, mokre bryły gliny wykopane prosto spod krzewu. Taka ziemia po deszczu robi się zbita, długo trzyma wodę i może oblepiać podstawę róży. Zamiast ochrony zafundujesz jej chłód oraz nadmiar wilgoci.
Najważniejsza zasada brzmi: nasyp ziemię luźno. Nie przyklepuj jej dłonią, nie dociskaj łopatą i nie wyrównuj kopczyka tak, jakbyś robiła rabatę na wiosnę. W środku powinny zostać małe przestrzenie z powietrzem. Dzięki temu podłoże lepiej odprowadza wodę, nie tworzy twardej skorupy i nie dusi szyjki krzewu. Luźna ziemia osiada naturalnie, zwłaszcza po pierwszych opadach, i to jest zupełnie normalne.
Przygotuj kopczyk spokojnie, krok po kroku:
-
najpierw usuń z okolicy opadłe, chore liście, żeby nie zostawiać przy róży źródła infekcji,
-
sprawdź, gdzie dokładnie znajduje się zgrubienie po szczepieniu,
-
nabieraj suchą, sypką ziemię i rozsypuj ją dookoła podstawy krzewu,
-
uformuj łagodny kopczyk, bez stromych ścianek i bez wciskania ziemi między pędy,
-
zostaw podłoże luźne, nawet gdy wydaje ci się, że wygląda zbyt sypko.
Nie podlewaj kopczyka po usypaniu tylko po to, żeby szybciej się ułożył. Jesienią ziemia i tak zwykle ma dość wilgoci. Dodatkowa woda nie pomoże, a przy nagłym spadku temperatury może pogorszyć warunki przy korzeniach. Gdy w twoim ogrodzie stoi woda po deszczu, najpierw zadbaj o odpływ. Róże znacznie lepiej znoszą zimno w lekkiej ziemi niż mokre korzenie w zbitej glinie.
Termin ma znaczenie, bo zbyt wczesne okrywanie szkodzi. Wiosną odkryj różę bez gwałtownych ruchów
Kopczyk usypuj przed pierwszymi nocnymi chłodami, ale nie w środku długiego ciepłego okresu. Róża musi najpierw spokojnie zakończyć sezon. Gdy zabezpieczysz ją za wcześnie, ziemia przy podstawie będzie nagrzana i wilgotna, a roślina może dłużej pozostawać aktywna. To nie jest jej potrzebne przed zimą. Lepiej obserwuj prognozy, lecz nie panikuj po jednym chłodnym wieczorze. Krótkie, lekkie przymrozki zwykle nie są dla zdrowej róży tragedią.
Przed usypaniem ziemi nie nawoź już krzewu preparatami z dużą ilością azotu. Nie pobudzaj go do wypuszczania miękkich przyrostów, bo takie pędy najłatwiej przemarzają. Możesz za to delikatnie usunąć chore liście i bardzo długie, wiotkie gałązki, które łamie wiatr. Z dużym cięciem poczekaj do wiosny.
Gdy przyjdzie wiosna, nie rozgarniaj kopczyka od razu po pierwszym cieplejszym dniu. Zdarza się, że marcowe słońce mocno grzeje, a nocą temperatura znów spada poniżej zera. Rozsuwaj ziemię stopniowo, gdy ryzyko większych mrozów wyraźnie minie. Najpierw odsłoń trochę, a po kilku dniach rozgarnij resztę. Rób to dłonią albo małą łopatką ostrożnie, żeby nie uszkodzić młodych pąków przy samym dole.
Po odkryciu obejrzyj krzew. Ciemne, suche końcówki pędów przytnij dopiero do zdrowej, jasnej tkanki. Potem oczyść ziemię wokół róży, lekko ją spulchnij i zacznij regularną pielęgnację. Wiem, że kopczyk wygląda niepozornie, ale przy różach często decyduje o całym następnym sezonie. Zrób go więc przepuszczalnej ziemi i dokładnie tam, gdzie trzeba. Twoje róże odwdzięczą ci się wiosną dużo szybciej, niż się spodziewasz.
Czytaj także:
- Korzenie storczyka nie pękają mi przy przesadzaniu. Patent wuja-ogrodnika działa za każdym razem
- Posadź tę bylinę w ogrodzie, a będzie zdobić także zimą. Jej kwiaty wyglądają jak dzieło jubilera
- Ze zdrowego krzewu porzeczek robię kilka nowych. Sąsiadka pokazała mi patent, dzięki któremu sadzonki dobrze się przyjmują



























