Są takie rośliny, które od razu przyciągają wzrok, choć nie mają wielkich, miękkich kwiatów jak piwonie czy hortensje. Dla mnie mikołajek jest właśnie takim ogrodowym zaskoczeniem. Jego kuliste kwiatostany, otoczone sztywnymi listkami, wyglądają trochę jak ozdoby wykonane przez jubilera. Latem dodają rabacie charakteru. Zimą wcale nie znikną pod warunkiem, że zostawisz je w spokoju.

WIDEO

player placeholder

Mikołajek potrzebuje słońca, żeby pokazać swój blask. Ciężka i mokra ziemia może mu bardzo zaszkodzić

Najważniejsze jest stanowisko. Mikołajka posadź na rabacie słonecznej, najlepiej takiej, która przez większą część dnia nie jest zasłonięta przez drzewa, dom ani wysoki żywopłot. W cieniu roślina wyciąga się, słabiej kwitnie i często traci ten sztywny, elegancki pokrój, który jest jej wielką ozdobą. Kwiatostany stają się mniej wyraziste, a pędy mogą się pokładać. Szkoda na to miejsca, bo w dobrych warunkach mikołajek naprawdę umie zrobić wrażenie.

Druga sprawa to ziemia. Ta bylina lubi podłoże przepuszczalne, lekkie albo przynajmniej rozluźnione. Dobrze rośnie w ziemi piaszczystej, żwirowej i niezbyt zasobnej. Nie dosypuj mu co roku grubych warstw kompostu, nie karm go mocnymi nawozami i nie sadź go w najwilgotniejszym kącie ogrodu. Mikołajek ma korzeń, który źle znosi nadmiar wody, zwłaszcza jesienią i zimą. Gdy ziemia jest długo mokra, roślina może zacząć gnić, a wiosną po prostu nie odbije.

Zobacz także:

Masz gliniastą rabatę? Nie rezygnuj od razu. Wykop większy dołek i wymieszaj ziemię z grubym piaskiem oraz drobnym żwirem. Na samym dnie rozsyp warstwę żwirku, która pomoże odprowadzać nadmiar wody. Nie sadź jednak mikołajka w zagłębieniu terenu, gdzie po ulewie robi się kałuża. Dużo lepiej wybierz lekko podniesioną rabatę, skarpę albo miejsce przy kamieniach. Tam korzenie będą miały sucho i bezpiecznie.

Przy sadzeniu nie wciskaj rośliny zbyt głęboko. Umieść ją na takiej wysokości, na jakiej rosła w doniczce, zasyp ziemią i delikatnie dociśnij. Podlej raz porządnie, żeby podłoże osiadło przy korzeniach, a potem nie zaglądaj do niej codziennie z konewką. Mikołajek lepiej znosi krótką suszę niż ciągłe podlewanie. To dobra wiadomość, szczególnie wtedy, gdy latem masz dość biegania po ogrodzie.

Nie ścinaj kwiatostanów jesienią, choć ręka sama sięga po sekator. Zimą mikołajek jest na rabacie ozdobą

Po przekwitnięciu mikołajek wcale nie przestaje być dekoracyjny. Kwiatostany powoli zasychają, ale zachowują swój kształt i lśniące wykończenie. Sztywne kulki i kolczaste obwódki pięknie wyglądają w niskim jesiennym słońcu. Kiedy pojawi się szron, każdy drobny element pokryje się białymi kryształkami. A po lekkim śniegu rabata będzie wyglądała tak, jakby ktoś poustawiał na niej małe, błyszczące rzeźby.

Dlatego jesienią nie obcinaj pędów nisko przy ziemi. Zostaw je aż do wiosny, nawet gdy część z nich lekko zbrązowieje. W ogrodzie zimowym liczy się przecież nie tylko kolor. Liczy się też forma, wysokość i to, że rabata nie robi się zupełnie pusta. Mikołajek świetnie przełamuje widok gołej ziemi. Dobrze wygląda obok traw ozdobnych, rozchodników, przegorzanu, lawendy oraz sucholubnych roślin o srebrzystych liściach.

Zaschnięte kwiatostany mogą też przydać się ptakom, dlatego nie traktuj ich jak bałaganu. Ogród nie musi być jesienią wyczyszczony do ostatniego listka. Sama zostawiam część suchych pędów także dlatego, że dzięki nim rabata wygląda naturalniej i nie sprawia wrażenia opuszczonej. Wystarczy, że usuniesz chore, połamane albo leżące na ziemi fragmenty. Resztę zostaw, a zimą zobaczysz, dlaczego warto było się powstrzymać.

Sekator weź do ręki dopiero pod koniec zimy albo na początku wiosny, gdy miną najsilniejsze mrozy. Wtedy zetnij stare pędy nisko, ale ostrożnie, żeby nie uszkodzić młodych przyrostów. Nie zwlekaj z tym zbyt długo. Kiedy nowe łodygi ruszą mocniej, łatwo przypadkiem je odciąć razem z zeszłorocznymi resztkami. 

Zadbaj o mikołajka po posadzeniu, a nie będzie kaprysił. W prostym towarzystwie jego kwiaty wyglądają jeszcze bardziej wyjątkowo

Po posadzeniu obserwuj roślinę przez pierwszy sezon, ale nie panikuj, gdy nie rozrośnie się od razu. Mikołajek potrzebuje chwili, żeby dobrze ukorzenić się w nowym miejscu. Nie przesadzaj go co roku i nie zmieniaj mu stanowiska bez potrzeby. Ma długi korzeń, więc przeprowadzki znosi gorzej niż wiele innych bylin. Wybierz mu miejsce z głową, a potem pozwól mu spokojnie rosnąć.

W czasie dłuższej suszy podlej go oszczędnie, prosto przy ziemi. Nie rób z rabaty mokrego błota. Wiosną możesz rozsypać wokół rośliny niewielką ilość dojrzałego kompostu, ale nie przesadzaj. Zbyt żyzna ziemia sprawia, że pędy bywają miękkie i mniej odporne na wiatr. Mikołajek najlepiej czuje się tam, gdzie inne rośliny czasem narzekają na skromne warunki.

Żeby rabata wyglądała dobrze przez cały rok, zestaw go z roślinami, które mają podobne wymagania. Posadź obok lawendę, kocimiętkę, szałwię omszoną, jeżówki, krwawnik albo niskie trawy. Możesz też dodać rozchodniki, które jesienią tworzą ładne tło dla jego sztywnych główek. Nie sadź wszystkiego równo jak od linijki. Ułóż rośliny w luźniejszych grupach, wtedy efekt będzie swobodny, ale nadal uporządkowany.


Czytaj także: