Dereń jadalny potrafi narobić człowiekowi nadziei. Kwitnie bardzo wcześnie, często wtedy, gdy ogród dopiero budzi się po zimie, a jego żółte kwiatuszki przyciągają wzrok z daleka. Potem jednak przychodzi lato i zamiast miski czerwonych owoców widzisz na gałęziach zaledwie kilka sztuk. Sama długo myślałam, że winna jest ziemia, pogoda albo za słabe podlewanie. Dopiero gdy posadziłam obok drugą odmianę derenia jadalnego, zrozumiałam, gdzie tkwił problem.

WIDEO

player placeholder

Nie musisz od razu robić z ogrodu dużego sadu. Czasem wystarczą dwa dobrze dobrane krzewy, które zakwitną w podobnym czasie i pomogą sobie nawzajem. Dereń potrzebuje obecności owadów, ale potrzebuje też odpowiedniego pyłku. Właśnie dlatego obok jednego krzewu warto posadzić drugi, najlepiej innej odmiany.

Dwa derenie obok siebie robią większą różnicę, niż myślisz. Kwiatów może być dużo, ale bez dobrego zapylenia owoców nie przybędzie!

Najważniejsze jest to, że dereń jadalny lepiej owocuje przy zapyleniu krzyżowym. Oznacza to, że pyłek z kwiatów jednej odmiany trafia na kwiaty drugiej odmiany. Wtedy szansa na zawiązanie owoców wyraźnie rośnie. Pojedynczy krzew też może wydać trochę owoców, ale plon bywa skromny i nierówny. Raz zbierzesz garść, a w kolejnym sezonie niemal nic. Przy dwóch różnych odmianach sytuacja zwykle wygląda znacznie lepiej.

Zobacz także:

Nie chodzi o to, żeby sadzić dwa przypadkowe krzewy. Wybierz dwa derenie jadalne, które kwitną w zbliżonym terminie. To ważne, bo jeden krzew musi mieć otwarte kwiaty wtedy, gdy drugi również pyli. Gdy jedna odmiana przekwitnie, zanim druga rozwinie pąki, owady nie przeniosą pyłku tam, gdzie trzeba. Przed zakupem przeczytaj etykietę, zapytaj sprzedawcę o termin kwitnienia i nie kieruj się wyłącznie wielkością owoców ze zdjęcia.

W praktyce dobrze sprawdza się zestawienie odmian o podobnej porze kwitnienia, ale różniących się wielkością, barwą albo terminem dojrzewania owoców. Dzięki temu nie tylko poprawisz zapylenie, lecz także rozciągniesz zbiory. Jeden dereń może dać owoce wcześniej, drugi trochę później. Nie będziesz wtedy stać nad krzewem z miską przez jeden tydzień, tylko spokojnie zbierzesz owoce w kilku turach. To bardzo wygodne, zwłaszcza gdy robisz sok, nalewkę, konfiturę albo suszysz dereń na zimową herbatę.

Sama zauważyłam różnicę już po pierwszych latach od dosadzenia drugiego krzewu. Wiosną oba derenie kwitły obficie, a wokół nich kręciły się pszczoły i inne owady. Latem na gałązkach pojawiło się dużo więcej zawiązków. Oczywiście nie każdy kwiat zmienił się w owoc, bo tak nie działa żadna roślina owocowa. Mimo to krzew, który wcześniej dawał symboliczne plony, w końcu zaczął wyglądać tak, jak powinien. Badania i zalecenia ogrodnicze potwierdzają, że dereń może częściowo zawiązywać owoce sam, ale zapylenie krzyżowe poprawia jego plonowanie.

Nie sadź ich w drugim końcu działki. Bliskie sąsiedztwo ułatwi owadom pracę!

Drugi dereń posadź na tyle blisko, żeby owady bez problemu przelatywały między krzewami. Nie wciskaj go jednak tuż przy pierwszym, bo za kilka lat rośliny zaczną się wzajemnie zacieniać i walczyć o miejsce. Derenie rosną powoli, ale z czasem stają się dużymi, szerokimi krzewami albo niewielkimi drzewkami. Zostaw im zwykle około 2,5 do 4 metrów odstępu, zależnie od siły wzrostu wybranych odmian i wielkości twojej działki.

Masz mały ogród? Nie rezygnuj z pomysłu. Wybierz odmiany o spokojniejszym wzroście i od początku prowadź je rozsądnie. Możesz delikatnie skracać zbyt długie pędy, usuwać gałęzie rosnące do środka korony i dbać, aby krzew nie zrobił się bardzo gęsty. Nie tnij go jednak bez opamiętania, bo dereń nie lubi mocnego, corocznego cięcia. Wystarczy spokojne prześwietlenie, wykonane wtedy, gdy widzisz połamane, chore lub mocno krzyżujące się pędy.

Miejsce dla derenia wybierz słoneczne albo lekko osłonięte. W pełnym słońcu krzew zwykle lepiej owocuje, a owoce ładniej dojrzewają. Nie sadź go w dołku, w którym po deszczu długo stoi woda. Korzenie nie lubią takiego mokrego chłodu, szczególnie zimą. Ziemia powinna być przepuszczalna, żyzna i umiarkowanie wilgotna. Przed sadzeniem przekop podłoże z dojrzałym kompostem. Nie przesadzaj natomiast z silnym nawozem azotowym, bo dereń może wtedy wypuścić mnóstwo liści i długich pędów, a owoców wcale nie przybędzie.

Po posadzeniu podlewaj młode krzewy regularnie, szczególnie podczas suchej wiosny i lata. Starszy dereń radzi sobie lepiej, ale w czasie długiej suszy także warto mu pomóc. Podlej go porządnie raz na kilka dni, zamiast codziennie lać po trochu. Woda powinna dotrzeć głębiej do korzeni. Pod krzewem rozłóż korę, kompost albo zrębki. Taka ściółka ograniczy parowanie wody, zahamuje chwasty i sprawi, że ziemia będzie mniej nagrzewała się latem.

Owady zrobią swoje, ale ty możesz im nie przeszkadzać. Kilka błędów potrafi zabrać cały plon derenia!

Dereń jadalny kwitnie bardzo wcześnie, dlatego jego kwiaty są cennym pożytkiem dla owadów. Nie pryskaj wtedy krzewów przypadkowymi środkami na mszyce czy inne szkodniki. Nawet preparat użyty w dobrej wierze może zaszkodzić pszczołom i trzmielom, które właśnie przenoszą pyłek. Zamiast tego zajrzyj na gałązki, sprawdź, czy problem rzeczywiście jest duży, a drobne ogniska mszyc spłucz wodą albo usuń ręcznie. W pobliżu derenia posadź też rośliny, które przyciągają owady przez resztę sezonu, na przykład lawendę, kocimiętkę, szałwię, tymianek lub jeżówki.

Warto pamiętać, że słabe owocowanie nie zawsze wynika tylko z braku drugiej odmiany. Kwiaty mogą ucierpieć po silnym wiosennym mrozie. Problemem bywa też zimny, deszczowy czas kwitnienia, gdy owady rzadko wylatują z kryjówek. Czasem krzew jest po prostu jeszcze młody, zwłaszcza gdy kupiłaś niewielką sadzonkę. Dereń potrzebuje cierpliwości. Nie oceniaj go po jednym sezonie i nie przesadzaj co roku w nowe miejsce, bo wtedy zamiast budować korzenie, będzie walczył o przetrwanie.

Spójrz również, czy twój dereń nie rośnie w głębokim cieniu pod dużym drzewem. W takim miejscu może kwitnąć, ale będzie słabszy, a owoców pojawi się mniej. Usuń też trawę i chwasty bezpośrednio przy pniu, bo zabierają wodę oraz składniki pokarmowe. Nie sadź pod krzewem roślin, które mocno się rozrastają i zagłuszają jego podstawę. Dereń lubi mieć wokół siebie porządek, światło i dostęp do powietrza.

Gdy owoce zaczną dojrzewać, nie czekaj, aż wszystkie zrobią się miękkie naraz. Dereń dojrzewa stopniowo, a dojrzałe owoce często same spadają na ziemię. Rozłóż pod krzewem czystą włókninę, siatkę albo płachtę i zaglądaj tam co kilka dni. Zbierzesz owoce bez schylania się po każdym z osobna, a przy okazji nie stracisz tych najdojrzalszych. Dwa różne derenie to więc nie tylko większa szansa na obfite owocowanie. To także więcej smaku, więcej przetworów i ta przyjemność, gdy jesienią patrzysz na krzewy pełne czerwonych perełek.


Czytaj także: