Wrzesień to dla buraków ćwikłowych ważny miesiąc. Liście są już duże, noce robią się chłodniejsze, a korzenie nadal mogą przyrastać. Właśnie teraz łatwo popełnić błąd i wykopać je zbyt wcześnie, bo przecież zajmują grządkę, a w warzywniku czeka już miejsce na porządki. Ja zostawiam zdrowe buraki w ziemi jeszcze na kilka tygodni, ale nie zostawiam ich całkiem samych.
WIDEO…
Pod koniec sezonu nie sięgam po nawozy azotowe. Nie chcę pobudzać roślin do wypuszczania nowych liści ani pogarszać jakości korzeni. Wolę lekkie dokarmienie potasem, podane bardzo rozsądnie i wyłącznie tam, gdzie gleba nie była wcześniej dobrze zasilona. To nie jest zabieg obowiązkowy dla każdej grządki, tylko małe wsparcie dla buraków, które mają jeszcze czas rosnąć i wyglądają na osłabione po letniej suszy albo intensywnych deszczach.
Buraki jeszcze rosną pod ziemią. Nie wykopuj ich tylko dlatego, że nadszedł wrzesień
Największy błąd robi się wtedy, gdy patrzy się wyłącznie na liście. Pod koniec lata nie są już tak jędrne i świeże jak w lipcu, czasem mają drobne plamki, a część zewnętrznych liści naturalnie żółknie. To jeszcze nie znaczy, że burak przestał budować korzeń. Gdy roślina jest zdrowa, ma większość liści zielonych i zapowiada się kilka spokojniejszych tygodni bez silnych przymrozków, daj jej czas.
Wykop jeden burak na próbę, zamiast od razu opróżniać całą grządkę. Obejrzyj jego wielkość, kolor i skórkę. Mały, ale równy korzeń może spokojnie zostać w ziemi. Burak, który zaczął wystawać wysoko nad powierzchnię, też nie zawsze wymaga natychmiastowego zbioru. Przysyp lekko odsłoniętą część ziemią, żeby nie twardniała i nie zieleniała od światła.
We wrześniu szczególnie dobrze widać, które buraki miały trudne lato. Po długiej suszy korzenie bywają mniejsze, a ziemia na grządce zbita i sucha głębiej, niż się wydaje. Po ulewach z kolei składniki pokarmowe mogły zostać wypłukane w głąb podłoża. W obu sytuacjach nie ratuj buraków dużą dawką nawozu. Zrób najpierw prosty test palcem lub małą łopatką. Sprawdź, czy ziemia jest wilgotna na głębokości kilku centymetrów, a nie tylko mokra na samej powierzchni.
Nie dokarmiaj też buraków na kilka dni przed planowanym zbiorem. Taki zabieg ma sens tylko wtedy, gdy do wykopywania zostały jeszcze mniej więcej trzy lub cztery tygodnie. Korzeń potrzebuje czasu, żeby skorzystać z warunków, które mu poprawiasz. Gdy zapowiadają pierwsze mocne przymrozki, nie czekaj na cudowny przyrost. Wtedy ważniejsze jest zebranie zdrowych buraków w dobrym momencie niż dalsze przeciąganie uprawy.
Lekki nawóz potasowy podaj po podlewaniu. Sucha gleba może burakom bardziej zaszkodzić niż pomóc
Potas pomaga roślinie gospodarować wodą i wspiera rozwój korzeni, ale późnym latem trzeba obchodzić się z nim ostrożnie. Buraki powinny być dobrze odżywione przez cały sezon, a nie dopiero pod sam koniec. Dlatego wrześniowe dokarmienie traktuj jak poprawkę, a nie główne nawożenie. Ja robię je tylko wtedy, gdy buraki rosną na lżejszej ziemi, po deszczowym lecie albo wtedy, gdy widzę, że korzenie są wyraźnie drobniejsze, niż powinny być o tej porze.
Wybierz nawóz potasowy przeznaczony do warzyw i koniecznie przeczytaj etykietę. Nie zgaduj dawki i nie syp na oko pełnej garści pod każdy rządek. Przy ostatnim dokarmianiu trzymaj się dolnej dawki zalecanej przez producenta. Nie używaj nawozu zawierającego azot, bo we wrześniu burakom nie jest potrzebne dodatkowe pędzenie liści. Unikaj także przypadkowych mieszanek, których skład trudno ocenić.
Najpierw porządnie podlej grządkę. Nie lej wody byle jak po liściach, tylko skieruj ją pod rośliny i zwilż ziemię w całym rzędzie. Poczekaj, aż woda wsiąknie. Gleba ma być wilgotna, ale nie błotnista. Dopiero wtedy rozsyp niewielką ilość nawozu między rzędami, zostawiając odstęp od główek buraków. Granulki nie powinny leżeć na liściach ani przy samym korzeniu.
Po rozsypaniu delikatnie porusz wierzchnią warstwę ziemi małym pazurkiem. Nie wkładaj narzędzia głęboko, bo łatwo uszkodzisz rosnące buraki. Wystarczy lekko przykryć nawóz ziemią, a potem jeszcze raz spokojnie podlać grządkę. Woda pomoże składnikom dotrzeć do strefy korzeniowej i ograniczy ryzyko przypalenia roślin. Tego samego dnia nie rób już żadnych innych nawozowych eksperymentów.
Nie dokarmiaj buraków potasem, gdy ziemia jest przesuszona na kamień. Granulki w takiej glebie nie zadziałają tak, jak oczekujesz, a w miejscu ich nagromadzenia mogą podrażnić delikatne korzenie. Poczekaj na deszcz albo podlej grządkę dzień wcześniej. Nie rozsypuj nawozu również tuż przed ulewą. Silny opad może spłukać część składników poza zasięg roślin i cała praca pójdzie na marne.
Po dokarmieniu daj burakom spokój. Teraz bardziej niż nawóz liczą się wilgoć i dobry termin zbioru
Po lekkim zasileniu nie zaglądaj co dzień pod liście i nie próbuj poprawiać efektu kolejną porcją nawozu. Burak nie rośnie na oczach, ale pod ziemią robi swoje. Dbaj przede wszystkim o umiarkowaną wilgotność. Gdy wrzesień jest suchy, podlewaj rzadziej, lecz porządnie. Częste skąpe zraszanie moczy tylko powierzchnię, a korzeń potrzebuje wilgoci głębiej.
Warto też raz jeszcze przejrzeć grządkę. Usuń chore, całkiem zaschnięte liście, ale nie obrywaj zdrowych, bo nadal odżywiają korzeń. Wyciągnij chwasty, zwłaszcza te rosnące tuż obok buraków. Zabierają wodę i składniki, a jesienią potrafią szybko rozrosnąć się po deszczu. Zrób to ręcznie i ostrożnie, żeby nie poruszać ziemi przy samych roślinach.
Dobry moment na zbiór poznasz po wielkości korzeni, pogodzie i prognozie nocnych temperatur. Najlepiej wykopuj buraki w suchy dzień, gdy ziemia nie klei się do butów. Nie wyrywaj ich gwałtownie za liście. Podważ korzeń widłami lub szpadlem z boku, a potem wyjmij go ręką. Dzięki temu nie potłuczesz skórki, a takie buraki będą znacznie lepiej się przechowywać.
Po zbiorze nie myj korzeni przeznaczonych do piwnicy. Otrzep z nich tylko nadmiar ziemi i odkręć liście, zostawiając krótki ogonek. Nie wycinaj go głęboko nożem, bo burak będzie tracił sok i może szybciej gnić. Odrzuć egzemplarze pęknięte, miękkie albo uszkodzone. Najładniejsze schowaj do skrzynki z lekko wilgotnym piaskiem, a mniejsze wykorzystaj od razu na barszcz, ćwikłę lub buraczki do obiadu.
Ja lubię zostawić buraki na grządce tak długo, jak tylko pozwala pogoda, ale zawsze obserwuję je z rozsądkiem. Jedno lekkie dokarmienie potasowe na wcześniej wilgotnej glebie może być dobrym wsparciem, gdy rośliny mają jeszcze czas na wzrost. Najważniejsze, żeby nie przesadzić z ilością nawozu i nie zapomnieć o wodzie. Wtedy jesienny zbiór naprawdę potrafi miło zaskoczyć, bo spod pozornie zwyczajnych liści wyjmujesz dorodne, twarde i soczyste buraki.
Czytaj także:
- Po zbiorach robię z jabłkami jedną rzecz. Dzięki temu nawet w zimę cieszę się jędrnymi i zdrowymi jabłkami
- Przesadzam róże jesienią, ale uważam na jedną rzecz. Wiosną szybko ruszają, a latem odwdzięczają się mnóstwem kwiatów
- Odkąd robię to przed zbiorem, wyciągam marchewki z ziemi całe i zdrowe. Ten sposób podpowiedziała mi koleżanka



























