Dziewannę łatwo polubić. Jest wysoka, odporna, dobrze znosi słońce i nawet na mniej żyznej ziemi potrafi wyglądać naprawdę okazale. Sama lubię ją szczególnie pod koniec lata, gdy wiele roślin na rabacie zaczyna już tracić urodę, a ona nadal stoi prosto i przyciąga pszczoły. Po przekwitnięciu nie spiesz się jednak z sekatorem. Zaschnięty główny pęd może dać ci nasiona na kolejne lata albo pozwolić roślinie rozsiewać się dokładnie tam, gdzie chcesz.
WIDEO…
Tu warto podjąć prostą decyzję. Chcesz mieć więcej dziewann w ogrodzie, zachowaj pęd jeszcze przez jakiś czas. Wolisz, żeby rabata nie zamieniła się w gąszcz młodych roślin, zbierz nasiona i usuń go w odpowiednim momencie. Nie jest to trudne, ale liczy się chwila, w której to zrobisz.
Nie ścinaj zaschniętego pędu dziewanny od razu. To właśnie w nim dojrzewają nasiona potrzebne na przyszły sezon
Gdy ostatnie kwiaty dziewanny opadną, jej pęd zaczyna powoli brązowieć i zasychać. Nie wygląda już tak dekoracyjnie jak w czasie kwitnienia, wiem, ale właśnie wtedy wykonuje swoją najważniejszą pracę. W miejscach po kwiatach tworzą się małe torebki nasienne. W środku dojrzewają drobne nasiona, z których mogą wyrosnąć nowe rośliny.
Zostaw główny pęd na rabacie tak długo, aż będzie wyraźnie suchy, sztywny i brązowy. Torebki powinny być suche, a nie zielone i miękkie. Nie zrywaj nasion zbyt wcześnie, bo niedojrzałe mogą nie wykiełkować albo będą słabe. Najlepiej zajrzyj do dziewanny co kilka dni, zwłaszcza pod koniec lata i na początku jesieni. Pogoda ma tu znaczenie. Po kilku suchych dniach nasiona łatwiej się zbiera, nie przyklejają się do dłoni i nie ma ryzyka, że zaczną pleśnieć podczas przechowywania.
Sama nie zostawiam wszystkich pędów bez kontroli. Jeden albo dwa wystarczą, gdy chcesz zachować dziewannę w ogrodzie. Resztę możesz wyciąć wcześniej, szczególnie wtedy, gdy masz małą rabatę albo roślina rośnie blisko warzywnika. Dziewanna potrafi rozsiewać się hojnie, a młode siewki pojawiają się później tam, gdzie najmniej się ich spodziewasz, między różami, przy ścieżce, a nawet w szczelinach przy tarasie.
Zbierz nasiona dziewanny w suchy dzień. Wtedy sama zdecydujesz, gdzie pojawią się nowe rośliny
Do zbioru przygotuj papierową torebkę, mały słoik albo kopertę i nożyczki. Nie używaj szczelnego plastikowego woreczka, gdy nasiona nie są całkiem suche. W zamkniętym plastiku szybko zbiera się wilgoć, a potem łatwo o pleśń. Podejdź do rośliny w suchy, bezwietrzny dzień. Delikatnie potrząśnij pędem nad torebką lub odrywaj suche torebki nasienne palcami.
Nasiona dziewanny są drobne, dlatego pracuj spokojnie. Nie musisz zbierać każdej sztuki. Wystarczy, że zachowasz ich niewielką ilość, bo zwykle dobrze kiełkują. Po zbiorze wysyp je na kartkę papieru i zostaw na kilka dni w suchym, przewiewnym miejscu, z dala od ostrego słońca. Dopiero później przesyp je do podpisanej koperty albo słoiczka. Koniecznie zapisz rok zbioru. Po kilku sezonach łatwo pomylić nasiona, zwłaszcza gdy trzymasz w szufladzie także nagietki, malwy czy naparstnice.
Takie własne nasiona możesz wysiać od razu na przygotowane miejsce albo schować do wiosny. Gdy siejesz jesienią, wybierz fragment rabaty z przepuszczalną ziemią i dużą ilością słońca. Rozsyp nasiona cienko, potem lekko dociśnij je dłonią do podłoża. Nie zasypuj ich grubą warstwą ziemi. Wiosną zobaczysz najpierw przy ziemi rozetki miękkich, lekko omszonych liści. To normalne. Dziewanna często w pierwszym roku buduje liście i korzenie, a wysoki pęd kwiatowy wypuszcza dopiero w kolejnym sezonie.
Możesz też zrobić to jeszcze prościej. Wybierz na rabacie jedno miejsce, gdzie chcesz mieć dziewanny, i potrząśnij tam suchym pędem. Potem lekko wzrusz ziemię pazurkami. Taki kontrolowany samosiew daje naturalny efekt, ale nie odbiera ci panowania nad ogrodem. Nie rozsypuj nasion przy samym brzegu rabaty, bo wiatr i deszcz mogą przenieść je dalej, niż planowałaś.
Po zebraniu nasion usuń suchy pęd z rabaty. Dzięki temu ograniczysz samosiew i zachowasz porządek
Gdy nasiona masz już zabezpieczone albo celowo rozsypane w wybranym miejscu, usuń główny zaschnięty pęd. Weź sekator i zetnij go nisko przy ziemi. Zrób to ostrożnie, szczególnie gdy obok rosną młode rośliny. Suchy pęd bywa twardy, dlatego nie szarp go ręką. Możesz przypadkiem poluzować korzeń albo wyciągnąć z ziemi rozetę, która jeszcze ma szansę zakwitnąć.
Nie odkładaj ściętego pędu na kompost, gdy chcesz naprawdę ograniczyć rozsiewanie. Wiele nasion może się z niego osypać po drodze albo przetrwać w kompoście. Lepiej włóż go do worka na odpady zielone albo spal, jeżeli robisz to zgodnie z zasadami obowiązującymi u ciebie. To drobny ruch, ale oszczędzi ci pracy wiosną.
Warto też przejrzeć ziemię wokół starej dziewanny. Gdy zauważysz małe siewki, od razu zdecyduj, które zostawiasz. Najładniejsze rozetki przesadź na słoneczne miejsce, zachowując między nimi trochę odstępu. Te, których nie potrzebujesz, usuń póki są małe. Później ich korzenie robią się mocniejsze i praca jest mniej przyjemna.
Dziewanna nie wymaga wielkiej troski, ale właśnie po kwitnieniu możesz najwięcej zyskać. Zostaw jeden suchy pęd, gdy chcesz zebrać nasiona albo zaprosić roślinę na kolejny sezon. Usuń go zaraz po zbiorze, kiedy zależy ci na spokojnej, uporządkowanej rabacie. Ja zawsze traktuję ten moment jak prosty wybór, nie jak dodatkowy obowiązek. Dzięki temu dziewanna wraca tam, gdzie jej chcę, i nadal jest ozdobą, a nie kłopotem.
Czytaj także:
- Sadzę je teraz, a wiosną mam dywan pięknych kwiatów. Ten prosty sposób sprawdza się nawet w ciężkiej ziemi
- Jeden liść sansewierii wystarczy, by mieć tyle nowych roślin, aby obdarować nimi wszystkich sąsiadów
- Dzięki temu żwirowa ścieżka wygląda dobrze przez lata. Ten prosty zabieg robię jeszcze przed wysypaniem pierwszych kamyków



























