Gaura Lindheimera to jedna z tych bylin, które potrafią całkowicie odmienić rabatę. Jej cienkie pędy poruszają się na wietrze, a drobne białe albo różowe kwiaty przypominają motyle unoszące się nad liśćmi. Kwitnie długo, ale pod koniec lata często wygląda już mniej świeżo. Kwiatów jest mniej, łodygi robią się zbyt długie, a cała roślina zaczyna się rozkładać na boki. Wtedy nie czekam biernie na jesień. Biorę sekator i robię gaurze mały porządek, który często daje jej drugie życie.

WIDEO

player placeholder

To zabieg prosty, ale warto wykonać go w odpowiednim momencie. Nie chodzi o mocne ścinanie rośliny przy ziemi, bo na takie cięcie przyjdzie czas dopiero po zimie lub wczesną wiosną. Pod koniec lata gaura potrzebuje delikatnego pobudzenia, a nie wielkiej rewolucji. Przytnij ją rozsądnie, zapewnij trochę wody i daj jej kilka tygodni spokoju. Bardzo możliwe, że jeszcze przed chłodami znów obsypie się kwiatami.

Przycinanie gaury pod koniec lata daje jej wyraźny sygnał do działania. Nie zwlekaj jednak zbyt długo, bo roślina musi zdążyć wypuścić nowe pąki

Najlepszy moment na przycięcie przekwitłych pędów gaury przypada zwykle na drugą połowę lata, najczęściej w sierpniu albo na początku września. Patrz przede wszystkim na swoją roślinę, a nie tylko w kalendarz. Gdy zauważysz, że większość pierwszych kwiatów już przekwitła, pędy są długie i wiotkie, a na końcach pojawiają się suche resztki kwiatostanów, pora działać. Nie czekaj, aż gaura zupełnie straci formę i zacznie wyglądać jak splątany kłębek patyków.

Zobacz także:

Sama wybieram suchy, pogodny dzień. Mokre łodygi trudniej się tnie, a świeże rany po cięciu wolniej przesychają. Użyj ostrego i czystego sekatora. To ważne, bo poszarpane końce pędów nie wyglądają dobrze i są bardziej narażone na choroby. Przed pracą przetrzyj ostrza spirytusem albo środkiem do dezynfekcji. Taka chwila naprawdę ma znaczenie, zwłaszcza gdy przycinasz kilka różnych roślin na tej samej rabacie.

Przycinanie gaury nie jest trudne, ale nie rób tego po pierwszym chłodnym wieczorze, kiedy jesień wyraźnie zagląda już do ogrodu. Roślina potrzebuje jeszcze ciepła, światła i czasu, żeby odbić. Gdy noce są już bardzo zimne, a dni krótkie i mokre, kolejne kwitnienie może być słabe albo nie pojawi się wcale. Lepiej wykonać zabieg odrobinę wcześniej niż za późno. Nawet gdy druga fala kwiatów nie będzie tak obfita jak pierwsza, rabata i tak zyska świeższy, schludniejszy wygląd.

Przekwitłe pędy gaury skróć o jedną trzecią i nie bój się sekatora. Zbyt mocne cięcie zostaw na wiosnę, teraz liczy się umiar

Najważniejsza zasada jest bardzo prosta, skróć przekwitłe pędy mniej więcej o jedną trzecią ich długości. Nie musisz odmierzać tego z linijką. Spójrz na kępę z boku i postaraj się nadać jej bardziej zwartą, lekką formę. Najdłuższe łodygi skróć mocniej, a te krótsze tylko delikatnie wyrównaj. Dzięki temu gaura nie będzie wyglądała jak równo ścięty żywopłot. Zachowa swój naturalny, swobodny charakter, ale przestanie pokładać się na sąsiednich roślinach.

Tnij tuż nad zdrowym liściem albo rozgałęzieniem. Z takich miejsc gaura najłatwiej wypuści nowe przyrosty. Usuń przy okazji pędy połamane, zaschnięte i te, które leżą na ziemi. Nie zostawiaj też przekwitłych kwiatostanów z nasionami, gdy zależy ci na ponownym kwitnieniu. Roślina zużywa wtedy energię na dojrzewanie nasion, zamiast tworzyć nowe pąki. Po cięciu powinna wyglądać trochę skromniej, ale nie martw się. To właśnie ten moment, kiedy zaczyna zbierać siły do kolejnego pokazu.

Nie ścinaj gaury nisko przy ziemi późnym latem. Mocne cięcie może pobudzić ją do wypuszczenia wielu miękkich pędów, które nie zdążą się wzmocnić przed zimą. Taka roślina może potem gorzej znieść chłody i wilgoć. Zostaw jej sporą część liści, bo nadal są potrzebne do odżywiania korzeni. Gaura ma delikatny wygląd, ale nie lubi, gdy przesadza się z pielęgnacją. Przy niej naprawdę lepiej zrobić mniej niż za dużo.

Po cięciu podlej gaurę z głową, a jesienią odwdzięczy się lekkimi kwiatami. Jeden błąd może jednak zatrzymać drugie kwitnienie

Po przycięciu podlej roślinę, zwłaszcza gdy od kilku dni nie padało. Nie zalewaj jednak rabaty. Gaura znacznie lepiej znosi chwilową suszę niż stojącą wodę przy korzeniach. W ciężkiej, mokrej ziemi może słabnąć, żółknąć, a nawet gnić. Podlej ją porządnie raz, a potem sprawdzaj palcem podłoże. Gdy ziemia kilka centymetrów pod powierzchnią jest jeszcze wilgotna, wstrzymaj się z kolejną porcją wody.

Nie zasypuj jej też dużą dawką nawozu azotowego. To częsty błąd, bo po cięciu człowiek chce szybko zobaczyć efekt. Azot pobudzi liście i pędy, ale nie zawsze przełoży się na kwiaty. Co gorsza, roślina może zrobić się zbyt bujna i znów zacząć się pokładać. Gdy ziemia na rabacie jest słaba, daj niewielką porcję nawozu do roślin kwitnących albo do bylin. Wybierz preparat z potasem i fosforem, a nie taki przeznaczony głównie do wzrostu zielonych części.

Drugie kwitnienie gaury zwykle nie pojawia się z dnia na dzień. Najpierw zobaczysz młode, świeże pędy i nowe liście. Dopiero później na ich końcach zaczną tworzyć się pąki. W ciepłą jesień roślina potrafi kwitnąć aż do pierwszych wyraźnych przymrozków. Jej drobne kwiaty pięknie wyglądają wtedy obok rozchodników, astrów, traw ozdobnych i rudbekii. Nawet kilka pojedynczych pędów dodaje rabacie lekkości, kiedy wiele letnich roślin ma już najlepszy czas za sobą.

Gdy gaura przekwitnie już ostatecznie, nie ścinaj jej od razu do samej ziemi. Zostaw część pędów na zimę, szczególnie tam, gdzie bywają silne mrozy i wilgotna gleba. Suche łodygi trochę osłonią środek kępy, a zimą zatrzymają śnieg. Wiosną, gdy minie ryzyko większych przymrozków, wtedy przytnij roślinę nisko i usuń stare części. Teraz wystarczy lekkie skrócenie o jedną trzecią. Ten niewielki zabieg sprawi, że gaura jeszcze raz rozrusza rabatę i pozwoli ci dłużej cieszyć się ogrodem.


Czytaj także: