W połowie października oglądam swoje doniczkowe anturium przy oknie, w świetle dziennym. Zaczynam od dolnych liści, a potem porównuję je z młodszymi, rozwiniętymi wyżej. Interesuje mnie przede wszystkim różnica między kolorem nerwów a tkanką wokół nich: u anturium żółknięcie między nerwami starszych liści może wskazywać na niedobór magnezu.
WIDEO…
Żółte plamy między zielonymi nerwami anturium to ważny sygnał. Przegląd zacznij od dołu
Sygnałem do tego, aby podać roślinie magnez, są zielone nerwy i żółte pola. Starszy, dolny liść rozjaśnia się pomiędzy nerwami, podczas gdy ich rysunek pozostaje wyraźnie zielony. Taki układ przebarwień pasuje do objawów niedoboru magnezu.
Kiedyś zbyt długo uznawałam takie blednięcie za zwykłe starzenie się liści, bo młodsze wyglądały dobrze. Dopiero gdy podobne jasne pola zobaczyłam na kolejnych starszych liściach, zorientowałam się, że coś jest nie tak.
Zabiegu uzupełniającego magnez nie stosuję profilaktycznie: jeśli starsze liście pozostają równomiernie zielone, zostawiam roślinę w spokoju. Żółknięcie może też towarzyszyć niewłaściwym warunkom uprawy, dlatego oglądam całą roślinę, nie tylko najbardziej rzucającą się w oczy plamę.
Anturium może żółknąć przez niedobór magnezu. Nawet regularne nawożenie nie zawsze temu zapobiega
Materiałem do domowego zabiegu uzupełniającego magnez jest sól Epsom, czyli siarczan magnezu. Magnez stanowi centralny element cząsteczki chlorofilu, więc jego brak ma bezpośredni związek z utratą zielonego koloru. Uzupełnienie rzeczywistego niedoboru pomaga roślinie utrzymać zieloną tkankę - właśnie stąd bierze się sens podlewania roztworem soli Epsom przy opisanym wzorze przebarwień.
Starsze liście są ważną wskazówką, ponieważ roślina może przemieszczać magnez z nich do młodszych części. Góra anturium potrafi więc wyglądać dobrze, chociaż dolne liście już sygnalizują problem. Ta różnica sprawia, że samo oglądanie najnowszego przyrostu może uśpić czujność.
Sprawdzam również, czym wcześniej nawoziłam doniczkę. Nadmiar potasu może utrudniać zaopatrzenie rośliny w magnez, dlatego regularne nawożenie nie wyklucza jego niedoboru. To nieoczywisty szczegół: bujny przyrost i dotrzymany kalendarz dokarmiania nie zastępują obejrzenia starszych liści.
Sól Epsom może pomóc żółknącemu anturium. Wystarczy 1/4 łyżeczki na litr wody
Nie stosuję roztworu na roślinie z całkowicie przesuszonym podłożem. Przesuszone anturium najpierw podlewam zwykłą wodą i pozwalam jej odpłynąć; dopiero na zwilżone podłoże podaję przygotowany dodatek. Sucha bryła korzeniowa utrudnia pobieranie składników, więc pominięcie tego etapu może zniekształcić ocenę problemu.
Odmierzam 1/4 łyżeczki soli Epsom na 1 litr miękkiej, letniej wody i mieszam, aż kryształki się rozpuszczą. Jednorazowo podaję tyle roztworu, by lekko wypłynął otworami doniczki. Litr oznacza ilość wody do przygotowania mieszanki; przy małej doniczce część roztworu pozostaje niewykorzystana.
Podlewam powoli nad zlewem, żeby widzieć pierwsze odpływające z doniczki krople, a potem opróżniam podstawkę lub osłonkę. Nie łączę z nawozem mineralnym w tym samym tygodniu. Zapisuję datę zabiegu, szczególnie gdy termin zwykłego dokarmiania wypada właśnie w najbliższych dniach.
Nie oczekuj, że żółte liście od razu zzielenieją. Po miesiącu sprawdź, czy problem zniknął
Przed podlaniem fotografuję wybrany liść z góry i zachowuję zdjęcie całej rośliny. Później wracam do tych samych miejsc w podobnym świetle: patrzę, czy jasne pola się powiększają i czy podobny rysunek pojawia się na następnych liściach. Tak łatwiej zauważyć zmianę.
Ewentualnie powtarzam zabieg dopiero po 4 tygodniach, wyłącznie jeśli objaw nie ustępuje. Przed tą decyzją ponownie sprawdzam, czy nadal chodzi o żółknięcie między zielonymi nerwami starszych liści. Brązowe końcówki i pogarszający się stan całej rośliny wymagają szerszego sprawdzenia warunków, ponieważ u anturium mogą towarzyszyć także nadmiernemu nawożeniu lub problemom z korzeniami.
Po zabiegu wykonanym w połowie października kolejna ocena przypada mniej więcej na połowę listopada. Wtedy zestawiam zdjęcia i oglądam dolne liście przy oknie: szukam zatrzymania żółknięcia oraz zieleni utrzymującej się na kolejnych blaszkach.
Czytaj także:
- Sąsiad zdradził mi sposób na sadzenie pustynnika na zwykłej rabacie. Wiosną będę mieć od groma cudnych „lisich kit”
- W pielęgnacji amarylisów sprawdza się metoda „żółtego sygnału”. Dzięki niej mam zimą najpiękniejsze kwiaty w całej wsi
- Nim posadzę czosnek ozimy do gruntu, zawsze sprawdzam ten detal. Prosta rzecz, a cebulki świetnie się ukorzeniają