Muszki owocówki potrafią pojawić się dosłownie z dnia na dzień. Wystarczy kilka skórek po bananie albo mokre fusy w koszu i już zaczyna się nerwowe odganianie ich od blatu. Okazuje się jednak, że problem można bardzo sprytnie ograniczyć, a niezbędny do tego sprzęt z cała pewnością masz już w domu.
WIDEO…
Bioodpady w zamrażarce brzmią dziwnie. W praktyce szybko przestaniesz o nich myśleć
Moja sąsiadka od wiosny do późnej jesieni trzyma bioodpady w zamrażalniku. Powiedziała mi kiedyś, że to jej najprostszy sposób na czystą kuchnię bez małych owadów latających nad miską z owocami. Na początku zrobiłam wielkie oczy, bo przecież zamrażarka kojarzy się z jedzeniem, a nie z odpadami. Potem jednak stwierdziłam, że to nie taki głupi pomysł.
Resztki owoców, skórki warzyw, obierki, ogryzki zbieraj do szczelnego pojemnika albo mocnego woreczka. Nie zostawiaj ich w otwartym koszu na blacie ani w małym wiaderku pod zlewem. Gdy tylko skończysz obierać jabłka, kroić pomidory czy wyciskać sok, zamknij odpady i od razu włóż je do zamrażarki. W niskiej temperaturze nic nie fermentuje, nie puszcza intensywnego zapachu i nie przyciąga muszek owocówek.
To ważne zwłaszcza przy miękkich owocach. Skórki po bananach, winogrona, truskawki, kawałki melona czy resztki śliwek bardzo szybko robią się wilgotne i przyciągają owady. W zamrażarce ten proces zostaje zatrzymany. Muszki nie mają dostępu do resztek, a ty nie otwierasz kosza z obawą, że za chwilę coś wyleci ci prosto przed twarz.
Nie potrzebujesz osobnej szuflady. Wystarczy mały pojemnik z pokrywką, który ustawisz w rogu zamrażarki, albo woreczek zamykany strunowo. Ja wolę pojemnik, bo łatwiej utrzymać go w czystości i nie martwię się, że coś się rozleje. Wybierz taki, który ma szczelną pokrywkę. Dzięki temu nie przeniesiesz zapachów na mrożonki i zachowasz porządek.
Muszki owocówki lubią wilgoć i zapach resztek. Odbierz im to, zanim zdążą się rozmnożyć
Największym błędem jest czekanie, aż wiaderko z bioodpadami wypełni się po brzegi. Wtedy w środku zbiera się sok, skórki zaczynają mięknąć, a przy otwieraniu pokrywki unosi się zapach, którego wcale nie chcesz czuć podczas robienia obiadu. To właśnie taka mieszanka najbardziej sprzyja pojawieniu się muszek. Jedna zauważona przy zlewie często oznacza, że za chwilę będzie ich więcej.
Dlatego nie licz na to, że worek pod zlewem sam rozwiąże sprawę. Nawet gdy jest zamknięty, zwykle otwierasz go kilka razy dziennie. Wystarczy chwila, by owady dostały się do środka. Gdy odpady lądują od razu w zamrażarce, ograniczasz im dostęp i nie dajesz czasu na rozwój problemu.
Po co najmniej 24 godzinach wyjmij zamrożone bioodpady i wyrzuć je do pojemnika na bioodpady albo do kompostownika (przemrożone odpady szybciej się zaczna rozkładać). Nie musisz rozmrażać skórek ani czekać, aż zmiękną. Wyrzuć je od razu. Potem pojemnik umyj ciepłą wodą z płynem, dokładnie wypłucz i osusz. To drobiazg, ale naprawdę robi różnicę.
Wilgotny pojemnik szybko łapie nieprzyjemny zapach. Dlatego nie wkładaj do niego kolejnej porcji obierek, dopóki nie będzie suchy. Przetrzyj go ręcznikiem papierowym albo zostaw na chwilę na suszarce. Raz na kilka dni możesz umyć pokrywkę dokładniej, zwłaszcza przy jej brzegach i uszczelce. Tam często zostają małe resztki, których na pierwszy rzut oka nie widać.
Przy okazji zadbaj o miejsca, które muszki szczególnie lubią. Wylej wodę stojącą w podstawce pod suszarką do naczyń, wypłucz odpływ sitka w zlewie i nie zostawiaj na noc otwartych butelek po napojach. Owoce trzymaj w lodówce. Mrożenie odpadów będzie wtedy główna strategią, a te proste porządki pomogą ci szybciej odzyskać spokój w kuchni.
Nie wszystko wrzucaj do jednego pojemnika. Dzięki temu bioodpady nie sprawią ci kłopotu
Do pojemnika przeznaczonego na bioodpady wkładaj przede wszystkim obierki, skórki, ogryzki, resztki warzyw i owoców, fusy po kawie oraz herbacie bez plastikowych elementów. Możesz dorzucić łupiny jajek, zwiędłe kwiaty cięte i niewielkie ilości roślinnych resztek z domowej kuchni. Zawsze jednak zerknij na zasady obowiązujące w twojej gminie. Czasem różnią się szczegółami, a szkoda psuć dobrze posegregowane odpady jednym niepasującym dodatkiem.
Nie wkładaj tam kości, płynnych resztek zupy ani opakowań po jedzeniu. Uważaj też na naklejki z owoców. Zdejmij je przed wyrzuceniem skórki, bo nie rozkładają się jak bioodpady. Papierowy ręcznik zabrudzony tłuszczem również lepiej wyrzuć do odpadów zmieszanych.
Warto wyrobić sobie prosty odruch. Gotujesz, obierasz, zamykasz pojemnik z bioodpadami, wkładasz go do zamrażarki. Bez odkładania na później i bez zostawiania resztek w miseczce obok zlewu. Po kilku dniach robi się to tak naturalne jak schowanie mleka do lodówki.
Czytaj także:
- Gdy mój skrzydłokwiat zaatakują ziemiórki, zwalczam je bez chemii. Wystarczy cienka, naturalna warstwa w doniczce
- Szara pleśń zaatakowała twoje pomidory? Tak uratujesz zbiory i nie wydasz ani złotówki
- To już ostatni dzwonek, żeby grządka po pomidorach popracowała też zimą. Wystarczy wysiać tę sprytną roślinę



























