Końcówka lata to dla jabłoni ważny moment. Owoce nabierają koloru, robią się cięższe i coraz bardziej pachną, ale drzewo nadal mocno pracuje. Wiele osób przestaje wtedy podlewać, bo przecież niedługo będą zbiory. Ja robię odwrotnie, najpierw zaglądam do ziemi przy pniu i sprawdzam, czy korzenie mają z czego pobrać wodę. Nie chodzi o codzienne lanie węża pod drzewo. Chodzi o jedno rozsądne, głębokie podlanie wtedy, gdy gleba naprawdę tego potrzebuje.
WIDEO…
Gleba pod jabłonią zdradza więcej niż liście. Nie patrz tylko na wierzchnią warstwę
Największy błąd pod koniec lata to ocenianie wilgotności po samym wyglądzie ziemi. Górne kilka centymetrów może być suche już po jednym ciepłym dniu, a niżej gleba nadal będzie przyjemnie wilgotna. Bywa też odwrotnie. Po krótkim deszczu powierzchnia robi się ciemna, człowiek myśli, że drzewo dostało porządną porcję wody, a korzenie położone głębiej wciąż mają sucho.
Weź zwykły szpadel albo wąską łopatkę i sprawdź ziemię na głębokości około 20 do 30 centymetrów. Nie kop tuż przy pniu, bo tam łatwo naruszyć korzenie. Stań mniej więcej pod zewnętrzną częścią korony, tam, gdzie kończą się gałęzie. Właśnie w tej strefie jabłoń ma wiele aktywnych korzeni, które pobierają wodę i składniki pokarmowe.
Nabierz garść ziemi z głębszej warstwy i ściśnij ją w dłoni. Gdy tworzy zwarty, lekko wilgotny kłębek, który nie brudzi ręki błotem, nie musisz od razu podlewać. Drzewo ma jeszcze zapas. Kiedy ziemia rozsypuje się jak suchy piasek, pyli się albo nie chce utrzymać kształtu, potraktuj to jako wyraźny sygnał. Jabłoń potrzebuje wody, szczególnie gdy przez kilka dni nie padało, a słońce mocno nagrzewało ogród.
Spójrz też na owoce. Nie chodzi o to, żeby codziennie je oglądać z niepokojem, ale warto zauważyć pewne zmiany. Jabłka przy niedoborze wody mogą słabiej rosnąć, szybciej mięknąć albo wcześniej opadać. Czasem skórka robi się mniej napięta, a część owoców zostaje wyraźnie drobniejsza. Liście mogą lekko wiotczeć w południe, lecz nie traktuj tego jako jedynego dowodu. W upał liście często reagują chwilowo, nawet gdy ziemia niżej jest wilgotna. Dlatego zawsze ufaj przede wszystkim temu, co poczujesz w dłoni po wykopaniu próbki gleby.
Głębokie podlewanie jabłoni ma sens tuż przed zbiorem. Zrób to powoli, żeby woda dotarła do korzeni
Gdy ziemia jest wyraźnie sucha, nie polewaj jabłoni małymi porcjami każdego wieczoru. Takie podlewanie zwilża głównie powierzchnię i zachęca korzenie do trzymania się płytko pod ziemią. Pod koniec lata potrzebujesz czegoś innego. Daj drzewu większą ilość wody jednorazowo, ale rozłóż podlewanie w czasie.
Przy dorosłej jabłoni zacznij od około 40 do 60 litrów wody. Gdy masz bardzo lekką, piaszczystą ziemię i od dłuższego czasu nie było deszczu, ilość możesz zwiększyć nawet do 80 litrów. Nie wylewaj jednak wszystkiego naraz w jedno miejsce. Rozprowadź wodę szeroko po ziemi pod koroną, omijając sam pień. Najlepiej podlewaj spokojnym strumieniem, małymi partiami. Wlej część wody, odczekaj kilkanaście minut, potem dolej kolejną porcję. Dzięki temu woda nie spłynie po powierzchni i nie ucieknie tam, gdzie wcale nie jest potrzebna.
Dobrym sposobem jest ułożenie węża na ziemi i ustawienie bardzo łagodnego wypływu. Przesuwaj go co jakiś czas wokół drzewa albo podlewaj po okręgu. Możesz też zrobić niewielkie zagłębienia w kilku miejscach pod koroną. Woda będzie wtedy wolniej wsiąkała. Nie usypuj wysokiego wału przy samym pniu i nie twórz tam kałuży. Stała wilgoć przy korze sprzyja chorobom i osłabia drzewo.
Podlewaj rano albo wieczorem, gdy ziemia nie jest rozgrzana. W pełnym słońcu sporo wody szybko odparuje, a ty tylko się napracujesz. Po podlaniu odczekaj kilka godzin lub do następnego dnia i ponownie sprawdź ziemię szpadlem. Nie musisz widzieć mokrej brei. Wystarczy, że gleba na głębokości 20 do 30 centymetrów będzie równomiernie wilgotna i da się ścisnąć w dłoni.
-
Podlewaj szeroko pod koroną, nie przy samym pniu
-
Wlewaj wodę powoli, w kilku turach
-
Sprawdź wilgotność głębiej niż na długość palca
-
Nie podlewaj na zapas po każdym niewielkim deszczu
Nie przesadzaj z wodą przed zbiorem jabłek. Równa wilgotność pomoże owocom dojrzewać spokojnie
Przed zbiorami łatwo popaść w drugą skrajność. Gdy zobaczysz, że jabłoń ma sucho, nie próbuj nadrabiać całego lata jednym zalaniem ziemi. Bardzo duża ilość wody podana po długiej suszy może zaszkodzić, zwłaszcza na ciężkiej glebie. Korzenie nie lubią stać w mokrej ziemi bez dostępu powietrza. Owoce też nie potrzebują nagłych zmian, bo wtedy mogą gorzej się przechowywać, a niektóre odmiany bywają bardziej podatne na pękanie skórki.
Najważniejsza jest stabilność. Gdy podłoże jest suche, podlej porządnie raz i potem kontroluj je co kilka dni. Nie kieruj się sztywnym kalendarzem. W chłodniejszym tygodniu z deszczem jabłoń może długo nie potrzebować dodatkowej wody. Po serii upalnych dni, zwłaszcza na lekkiej ziemi, wilgoć zniknie znacznie szybciej. To dlatego prosty test ze szpadlem jest lepszy niż podlewanie według zasady, że zawsze robisz to w sobotę.
Pomóż glebie utrzymać wodę. Pod jabłonią rozłóż warstwę ściółki, na przykład przekompostowaną korę, skoszoną i lekko przesuszoną trawę albo dojrzały kompost. Zostaw kilka centymetrów wolnego miejsca wokół pnia. Ściółka ograniczy parowanie, a ziemia nie będzie tak szybko twardniała po słońcu. Nie dawaj jednak świeżej, grubej warstwy mokrej trawy, bo może się zbić, zaparzyć i przyciągnąć ślimaki oraz gryzonie.
W tym okresie nie dokarmiaj już jabłoni nawozem azotowym. Nie pobudzaj jej do wypuszczania nowych, miękkich przyrostów, gdy drzewo powinno skupić energię na owocach i spokojnym przygotowaniu do jesieni. Woda podana we właściwym momencie wystarczy. Zobaczysz różnicę podczas zbioru. Jabłka będą jędrniejsze, lepiej wybarwione i mniej narażone na przedwczesne opadanie.
Ja pod koniec lata zawsze robię jeden mały rytuał. Zanim zerwę pierwsze dojrzałe jabłka, biorę szpadel, sprawdzam ziemię i dopiero potem sięgam po wąż. To zajmuje kilka minut, a pozwala uniknąć dwóch kłopotów naraz, przesuszenia korzeni i niepotrzebnego przelania. Warto o tym pamiętać, bo zdrowe drzewo odwdzięczy ci się nie tylko lepszymi owocami teraz, ale też dobrym startem w kolejnym sezonie.
Czytaj także:
- W sierpniu wsyp nasiona tych roślin do ziemi. Wiosną ogród pokryje się kolorowymi kwiatami
- W zeszłym roku zapomniałam to zrobić z glicynią, w tym gorzko tego pożałowałam. Sierpień to najlepszy czas na ten zabieg
- Nie rozpędź się i nie zrób tego rododendronom latem. Wiosną odcierpią taką nadgorliwość



























