Pod koniec września nie nawożę paprotki na zapas tylko dlatego, że chcę przedłużyć jej wzrost. Najpierw zaglądam między liście i sprawdzam, czy nadal pojawiają się młode, jasnozielone pastorały. Gdy roślina wyraźnie rośnie, mogę ją jeszcze delikatnie wspomóc. Zamiast sięgać po kolejną butelkę nawozu, wykorzystuję wodę, która zostaje po jednej z domowych czynności. Nie zawsze jednak nadaje się ona do doniczki.
WIDEO…
Woda z akwarium może odżywić paprotkę. Ale nie z każdego
Woda po podmianie w akwarium słodkowodnym zawiera naturalne związki, które powstają w zbiorniku podczas codziennego życia ryb i roślin. Są tam między innymi niewielkie ilości azotu, fosforu oraz innych składników, z których rośliny potrafią skorzystać. Dla paprotki, która lubi wilgotne podłoże i nie przepada za mocnym nawożeniem, taka woda bywa łagodniejsza niż gotowy nawóz wlany bez wyczucia. Sama zauważyłam, że po takim podlewaniu młode liście potrafią pojawiać się sprawniej, a starsze wyglądają świeżo i mają bardziej soczysty kolor.
Jest jeden warunek, którego nie wolno pomijać. Użyj wyłącznie wody z akwarium słodkowodnego, bez dodatku soli. Nie bierz jej także wtedy, gdy w zbiorniku były ostatnio stosowane leki dla ryb, preparaty przeciw glonom albo środki o nieznanym składzie. Takiej wody nie lej do doniczki, nawet gdy szkoda ci ją wylać. Paprotka ma delikatne korzenie, a resztki preparatów mogą jej bardziej zaszkodzić, niż pomóc.
Nie korzystaj też z wody bardzo brudnej, mętnej albo takiej, która nieprzyjemnie pachnie. Najlepsza będzie świeża woda odlana podczas zwykłej podmiany. Zanim podlejesz nią roślinę, odstaw ją w domu, aby uzsykała temperaturę pokojową. To ważne szczególnie jesienią. Zimna woda może osłabić korzenie i zatrzymać wzrost, a przecież zależy ci na tym, by paprotka spokojnie wypuszczała kolejne liście.
Podlej paprotkę jak zwykle. Tego dnia nie dokładaj już żadnego nawozu
Sprawdź palcem wierzch ziemi. Gdy jest lekko przesuszony, podlej paprotkę wodą z akwarium w takiej ilości, jakiej używasz zwykle do jednorazowego nawodnienia. Nie zamieniaj doniczki w mokradło i nie wlewaj większej porcji tylko dlatego, że woda ma odżywcze właściwości. Nadmiar wilgoci w osłonce szybko odbija się na korzeniach, a paprotka zaczyna wtedy marnieć, choć ziemia wydaje się stale mokra.
Ja zawsze wlewam wodę powoli, po całej powierzchni podłoża, omijając środek rośliny. Czekam chwilę, aż nadmiar spłynie na spodek lub do osłonki, a potem go wylewam. Dzięki temu korzenie pobierają tyle, ile potrzebują, i nie stoją w wodzie.
W dniu takiego podlewania nie stosuj dodatkowego nawozu do roślin zielonych, pałeczek nawozowych ani żadnej domowej odżywki. Woda z akwarium ma być łagodnym wsparciem, nie początkiem nawozowej uczty. Gdy połączysz kilka preparatów, łatwo przenawozić podłoże. Pierwszym sygnałem bywają brązowe końcówki liści, żółknięcie lub osad na ziemi. Wtedy zamiast bujnej paprotki masz problem, którego można było uniknąć jednym prostym ruchem.
Pamiętaj też, że woda z podmiany nie zastępuje zwykłego podlewania przez cały miesiąc. Na co dzień pilnuj wilgotności ziemi i używaj wody, którą masz sprawdzoną. Paprotka najlepiej czuje się w podłożu lekko wilgotnym, ale nie mokrym. Gdy w mieszkaniu zaczyna grzać kaloryfer, zaglądaj do niej częściej. Suche powietrze potrafi jej dokuczyć bardziej niż brak nawozu.
Koniec września to dobry moment na ten zabieg. Zrób go tylko wtedy, gdy paprotka wciąż wypuszcza nowe liście
Pod koniec września obserwuję paprotkę uważniej niż zwykle. Nie patrzę wyłącznie na kalendarz, ale przede wszystkim na samą roślinę. Gdy między starszymi liśćmi pokazują się zwinięte, młode pędy, wiem, że nadal ma siłę rosnąć. Właśnie wtedy możesz podlać ją wodą z podmiany akwarium. Wystarczy raz na 3 do 4 tygodnie. Taka częstotliwość jest bezpieczna i nie obciąża podłoża nadmiarem składników.
Gdy paprotka nie wypuszcza już nowych liści, wygląda na spowolnioną albo stoi w chłodnym miejscu, odpuść. Jesienią światła jest coraz mniej, więc roślina naturalnie ogranicza wzrost. W tym czasie lepiej zadbaj o jasne stanowisko bez ostrego słońca, odsuń doniczkę od zimnej szyby i nie stawiaj jej tuż przy grzejniku.
Nie podlewaj w ten sposób paprotki przesuszonej na wiór, chorej ani świeżo przesadzonej. Najpierw doprowadź ją do równowagi. Przesuszoną roślinę nawodnij zwykłą wodą w temperaturze pokojowej. Chorej obejrzyj liście i korzenie, bo przyczyną kłopotów często są przędziorki, za suche powietrze albo przelanie. Po przesadzeniu daj paprotce kilka tygodni spokoju, aby zakorzeniła się w nowym podłożu.
Czytaj także:
- Okazałych paproci zazdroszczą mi wszystkie przyjaciółki. Mój sekret to 1 banalnie prosty zabieg
- Prosty zabieg stymuluje astry do tworzenia nowych kwiatów. Będą ozdobą ogrodu do samych przymrozków
- Jesienią biorę widelec i idę do moich paprotek. Kilka ruchów ręką i rośliny lepiej piją wodę