Wrzosy kojarzą się z jesienią, kolorem i balkonem, który nawet w chłodne dni nie wygląda smutno. Wiele osób traktuje je jak dekorację na kilka tygodni, a przecież przy odrobinie troski mogą w dobrej formie dotrwać do wiosny. Największym problemem jest zmarznięta bryła korzeniowa. W gruncie korzenie chroni ziemia, ale w małej doniczce są niemal bezbronne. Dlatego nie czekaj, aż prognoza pokaże nocne przymrozki. Przygotuj wrzos wcześniej, a wiosną nie będziesz żałować, że zostawiłaś go samego sobie.

WIDEO…

player placeholder

Doniczka z wrzosem marznie od spodu i po bokach. Właśnie dlatego okrycie z wierzchu nie wystarczy

Wrzos doniczkowy zimą ma trudniejsze warunki niż ten posadzony na rabacie. Ziemia w małym pojemniku szybko przemarza ze wszystkich stron, szczególnie od dna i od ściany ustawionej przy balustradzie. Gdy bryła korzeniowa zamarznie na długo, roślina nie pobierze wody. Zielone pędy mogą wtedy zaschnąć, choć na pierwszy rzut oka wrzos nadal będzie wyglądał całkiem dobrze.

Folia nie jest tu dobrym rozwiązaniem. Nie daje korzeniom prawdziwej ochrony przed mrozem, a przy tym zatrzymuje wilgoć. Wrzos nie lubi stać w mokrej ziemi, bo jego delikatne korzenie łatwo wtedy gniją. Agrowłókninę zostaw raczej do osłaniania części nadziemnej w czasie silnego wiatru albo większego mrozu. Najważniejsze jest ocieplenie samej doniczki, czyli miejsca, w którym kryją się korzenie.

Zobacz także:

Zanim zabierzesz się do pracy, sprawdź też odpływ na dnie. Doniczka musi mieć otwór, przez który odpłynie nadmiar wody. Nie stawiaj wrzosu bezpośrednio na zimnych płytkach balkonu ani na betonie. Podłóż pod niego kawałek drewna, korek, grubą podkładkę albo styropian. Dzięki temu ograniczysz zimno idące od spodu i uchronisz korzenie przed najgorszym wychłodzeniem.

Sucha kora, liście albo papier stworzą ciepłą osłonkę. Ten trik kosztuje grosze i naprawdę działa

Do ocieplenia przygotuj większy pojemnik, do którego swobodnie wejdzie doniczka z wrzosem. Może to być większa osłonka, skrzynka balkonowa, wiadro bez dna albo zwykły karton zabezpieczony przed zamoknięciem z zewnątrz. Najlepiej wybierz osłonkę o kilka centymetrów szerszą od doniczki. Chodzi o to, żeby po bokach i pod spodem znalazło się miejsce na warstwę izolacji.

Na dno większego pojemnika wsyp suchą korę, suche liście albo włóż pognieciony papier. Potem ustaw w środku doniczkę z wrzosem i szczelnie wypełnij wolną przestrzeń po bokach tym samym materiałem. Nie ugniataj wszystkiego na kamień. Materiał ma otulać doniczkę, ale między kawałkami kory, liśćmi czy papierem powinno zostać trochę powietrza. To właśnie ono dobrze zatrzymuje chłód i sprawia, że ziemia w doniczce nie przemarza tak szybko.

Pilnuj tylko jednej ważnej rzeczy, nie zasłaniaj odpływu w doniczce. Woda po deszczu lub po podlewaniu musi mieć gdzie uciec. Gdy odpływ zostanie zatkany mokrymi liśćmi albo papierem, korzenie będą stały w wilgoci. W zimie to bardzo ryzykowne. Mokre podłoże i mróz to dla wrzosu znacznie gorsze połączenie niż sam chłód.

Najlepiej wykorzystaj suchą korę, bo nie zbija się tak łatwo i długo zachowuje swoje właściwości. Suche liście też dobrze się sprawdzą, ale wybierz zdrowe, bez plam i śladów chorób. Papier jest ratunkiem, gdy nie masz nic innego pod ręką. Pognieć go luźno, nie wkładaj całych, płaskich arkuszy. Możesz też połączyć materiały, na przykład dać korę na dno, a papier po bokach. Nie musisz kupować gotowej osłony, wystarczy to, co często leży w domu albo w ogrodzie.

Podlewanie wrzosów zimą wymaga wyczucia. Jedna rzecz zdecyduje, czy roślina dotrwa do wiosny

Ocieplony wrzos nie oznacza, że możesz o nim zapomnieć aż do marca. To roślina zimozielona, więc także zimą traci trochę wody przez pędy. Kiedy ziemia całkiem przeschnie, wrzos może uschnąć nie od mrozu, ale z pragnienia. Zdarza się to często pod zadaszonym balkonem, gdzie nie dociera śnieg ani deszcz.

Zimą podlewaj lekko tylko w dzień bez mrozu, gdy podłoże wyraźnie przeschnie. Dotknij ziemi palcem na głębokości około dwóch centymetrów. Gdy jest sucha i sypka, wlej niewielką porcję wody. Nie zalewaj całej doniczki. Podłoże ma być lekko wilgotne, a nie mokre. Nigdy nie podlewaj, gdy ziemia jest zamarznięta, ponieważ woda i tak nie dotrze do korzeni, a po nocnym spadku temperatury tylko pogorszy sytuację.

Ustaw ocieplony wrzos w miejscu osłoniętym od silnego wiatru. Dobrze sprawdzi się ściana domu, spokojny róg balkonu albo miejsce przy balustradzie, ale nie od strony, gdzie najmocniej hula wiatr. Nie chowaj go jednak do ciepłego mieszkania. Wrzos potrzebuje zimowego spoczynku i światła, a w ogrzewanym pokoju szybko osłabnie. Gdy pojawią się naprawdę silne mrozy, możesz na krótko osłonić pędy gałązkami iglaków. Zdejmij je, kiedy temperatura wróci bliżej zera, żeby roślina miała dostęp do powietrza.

Wiosną, gdy minie ryzyko większych mrozów, ostrożnie usuń korę, liście lub papier z osłonki. Sprawdź, czy ziemia nie jest zbita i czy odpływ działa dobrze. Wtedy przytnij suche końcówki pędów, ale nie wchodź głęboko w stare, zdrewniałe części. Wrzos odwdzięczy się świeżym wzrostem, a ty zobaczysz, że ocieplanie doniczki naprawdę miało sens.


Czytaj także: