Astry krzaczaste mają jedną wielką zaletę. Rozkwitają wtedy, gdy wiele letnich bylin już dawno straciło najlepszy wygląd. Nie oznacza to jednak, że możesz zostawić je samym sobie aż do pierwszych przymrozków. Pod koniec sezonu przyjrzyj się dokładnie całej kępie, zwłaszcza kwiatostanom, które zaczynają brązowieć. Prosty zabieg wykonany w odpowiednim miejscu pomaga utrzymać roślinę w dobrej formie i wykorzystać ostatnie tygodnie kwitnienia.

WIDEO…

player placeholder

Przekwitłe kwiaty zabierają astrom siłę. Chwyć nożyczki, zanim kępa zacznie marnieć

Gdy aster krzaczasty przekwita, jego kwiaty brązowieją, zwijają się i stają się mało dekoracyjne. To znak, że roślina zakończyła pracę przy danym koszyczku. Zamiast kierować energię na kolejne pąki, zaczyna przygotowywać nasiona. Właśnie dlatego usuwanie przekwitłych kwiatów astrów ma tak duże znaczenie. Odcinając stare kwiatostany, dajesz roślinie jasny sygnał, że nie czas jeszcze kończyć sezon.

Nie czekaj, aż cała roślina zaschnie albo większość kwiatów zrobi się brązowa. Oglądaj astry co kilka dni, szczególnie od końca września. W tym okresie pogoda bywa jeszcze łagodna, a roślina nadal ma ochotę wypuszczać nowe pączki. Czasem wystarczą dwa lub trzy dni słońca po deszczu, żeby na kępie pojawiło się mnóstwo świeżych kwiatów. Szkoda byłoby stracić ten efekt tylko dlatego, że stare koszyczki zostały na łodygach.

Zobacz także:

Ten zabieg poprawia też wygląd rabaty. Aster bez zaschniętych główek prezentuje się świeżo i schludnie, nawet gdy wokół zaczynają już żółknąć liście innych roślin. To drobiazg, ale robi różnicę. Zwłaszcza wtedy, gdy masz astry przy tarasie, wejściu do domu albo w miejscu, na które patrzysz codziennie przez okno.

Obetnij koszyczek we właściwym miejscu. Niewłaściwie cięcie nie pobudzi nowych pąków

Do pracy przygotuj ostre i czyste nożyczki ogrodowe. To ważniejsze, niż się wydaje. Tępe ostrze miażdży łodygę, a poszarpana rana gorzej się goi. Brudne nożyczki mogą natomiast przenieść choroby z innych roślin. Przed cięciem przetrzyj ostrza odkażaczem albo umyj je ciepłą wodą z płynem i dokładnie osusz. Nie potrzebujesz specjalistycznego sprzętu. Zwykłe, dobrze naostrzone nożyczki poradzą sobie doskonale.

Usuń przekwitły koszyczek razem z krótkim fragmentem łodygi. Nie odrywaj samej suchej główki palcami, bo łatwo uszkodzisz delikatny pęd. Przyjrzyj się łodydze i znajdź pierwsze zdrowe rozgałęzienie z liśćmi pod przekwitłym kwiatem. Tnij tuż nad tym miejscem. Zostaw rozgałęzienie i liście, ponieważ właśnie tam roślina najczęściej tworzy nowe przyrosty oraz kolejne pąki.

Nie ścinaj zbyt nisko całych pędów, gdy aster nadal ma zielone liście i kwiaty. Mocne cięcie pod koniec sezonu może osłabić kępę, zwłaszcza gdy noce są już chłodne. Teraz zależy ci na delikatnym oczyszczeniu rośliny, a nie na jej odmładzaniu. Wycinaj tylko to, co rzeczywiście przekwitło, brązowieje albo zaczyna zasychać. Zielone pędy z pąkami zostaw w spokoju.

Powtarzaj zabieg do przymrozków. Astry odwdzięczą ci się długim kwitnieniem

Usuwanie przekwitłych kwiatów astrów rób regularnie aż do pierwszych przymrozków. Nie musisz spędzać przy rabacie długich godzin. Wystarczy kilka minut podczas codziennego spaceru po ogrodzie albo wtedy, gdy wychodzisz wynieść bioodpady. Sprawdź, czy na kępie nie ma suchych koszyczków, i od razu je wytnij. Taka systematyczność daje najlepszy efekt.

Po zabiegu nie zasypuj astrów silnym nawozem. Jesienią roślina nie potrzebuje już dużej dawki azotu, bo ten pobudziłby ją do tworzenia miękkich, wrażliwych pędów. Gdy jest sucho, podlej ją umiarkowanie przy ziemi. Nie lej wody po kwiatach i liściach, szczególnie wieczorem. Wilgoć utrzymująca się na roślinie sprzyja problemom grzybowym, a jesienne noce są przecież coraz chłodniejsze.

Warto też od czasu do czasu rozchylić kępę i zajrzeć do środka. Usuń żółknące liście, połamane fragmenty oraz pędy z oznakami choroby. Dzięki temu powietrze lepiej krąży między łodygami, a aster wygląda lekko i zdrowo. Nie przesadzaj jednak z porządkami. Zielone liście nadal są roślinie potrzebne, bo pomagają jej korzystać z ostatnich ciepłych dni.

Gdy pojawi się pierwszy mocniejszy mróz i kwiaty całkiem stracą urodę, zakończ cięcie. Wtedy możesz zostawić część pędów na zimę albo skrócić je później, gdy rabata będzie już wymagała porządków. Teraz najważniejsze jest jedno, nie pozwól, żeby przekwitłe koszyczki odebrały astrze ostatnią szansę na jesienny pokaz. Weź nożyczki, obejdź rabatę i zrób roślinie małą przysługę. Ona szybko pokaże ci, że było warto.


Czytaj także: