Sierpniowy podział piwonii to dobry sposób, żeby odmłodzić starą roślinę albo podzielić się nią z córką, siostrą czy sąsiadką. Nie rób jednak tego w pośpiechu. Piwonia jest cierpliwa, ale nie lubi, gdy potraktujesz jej korzenie jak zwykłą kępę byliny do przecięcia szpadlem.

WIDEO

player placeholder

Ja zawsze powtarzam, że przy dzieleniu piwonii liczą się dwie rzeczy. Pierwsza to zdrowe, jędrne korzenie. Druga to odpowiednia liczba pąków, nazywanych też oczkami. To właśnie z nich wiosną wyjdą nowe pędy, a później, przy dobrych warunkach, pojawią się kwiaty.

Nie tnij karpy od razu na pół. Najpierw znajdź pąki, które zdecydują o kwiatach

Największy błąd robi się wtedy, gdy wykopiesz karpę i od razu dzielisz ją na równe kawałki. Tak wygląda to najprościej, ale piwonia nie potrzebuje równych części. Potrzebuje takich fragmentów, które mają jednocześnie kilka mocnych korzeni oraz widoczne pąki wzrostu.

Zobacz także:

Pod koniec sierpnia pąki są już zwykle dobrze widoczne. Wyglądają jak małe, najczęściej różowe, kremowe albo czerwone zgrubienia przy górnej części korzenia. Nie pomyl ich z resztkami starych łodyg. To właśnie oczka są najważniejsze, bo każda nowa sadzonka musi mieć z czego ruszyć w kolejnym sezonie.

Na jednym kawałku karpy zostaw od trzech do pięciu zdrowych pąków. Taka liczba daje roślinie dobry start. Gdy zostawisz tylko jedno oczko, piwonia może przeżyć, ale będzie słaba i długo poczekasz na porządne kwitnienie. Z kolei bardzo duży fragment z wieloma pąkami szybciej zakwitnie, ale nie rozmnożysz wtedy rośliny tak skutecznie.

Nie żałuj czasu na dokładne obejrzenie karpy. Strząśnij ziemię, a gdy korzenie są mocno oblepione gliną, delikatnie opłucz je wodą z węża. Dopiero wtedy dobrze zobaczysz, gdzie biegną grube korzenie i w których miejscach znajdują się pąki. Ja lubię zostawić karpę na kilkanaście minut w cieniu. Korzenie lekko więdną, robią się mniej kruche i łatwiej je rozdzielić bez szarpania.

Specjaliści zalecają, aby każda część miała przynajmniej trzy uśpione pąki oraz kilka korzeni zapasowych. Tak przygotowana sadzonka ma większą szansę dobrze się przyjąć i wytworzyć silne pędy.

Zdrowe korzenie piwonii poznasz po jednym dotyku. Miękkie i ciemne fragmenty odetnij bez sentymentu

Weź do ręki każdy fragment korzenia i delikatnie go ugnij. Zdrowy korzeń piwonii jest twardy, mięsisty i jasny w środku. Może być beżowy, jasnobrązowy albo lekko kremowy. Nie musi wyglądać idealnie, bo stare karpy często mają drobne uszkodzenia, ale nie powinien być miękki, śliski ani pusty w środku.

Gdy trafisz na czarny, brunatny lub gnijący kawałek, wytnij go ostrym nożem. Nie zostawiaj chorej części z nadzieją, że sama się zagoi. Taka rana po posadzeniu może zacząć gnić jeszcze mocniej, szczególnie gdy jesień będzie mokra. Nóż przed pracą umyj i przetrzyj spirytusem albo środkiem do dezynfekcji. To drobiazg, ale przy podziale kilku roślin naprawdę ogranicza przenoszenie chorób.

Nie skracaj wszystkich korzeni tylko dlatego, że są długie. Zachowaj jak najwięcej grubych, zdrowych korzeni, bo to w nich piwonia ma zapas siły na start. Usuń jedynie te wyraźnie uszkodzone, zaschnięte albo tak długie, że nie możesz ich wygodnie ułożyć w dołku. Nie łam ich na siłę. Lepiej wykop trochę głębszy dołek i rozłóż korzenie spokojnie na boki.

Przed sadzeniem możesz posypać świeże miejsca cięcia odrobiną sproszkowanego węgla drzewnego. Nie jest to obowiązek, ale taki zabieg pomaga osuszyć ranę. Nie wkładaj za to karp do wiadra z wodą na wiele godzin. Piwonia nie lubi nadmiaru wilgoci przy uszkodzonych korzeniach. Gdy pracujesz w upalny dzień, osłoń wykopane części przed słońcem mokrym ręcznikiem albo ustaw je w cieniu pod krzewem.

Pamiętaj też, że do dzielenia najlepiej nadają się piwonie zielne, które rosną w jednym miejscu już kilka lat. Młode rośliny zostaw w spokoju, bo nie zdążyły jeszcze zbudować porządnej karpy. Piwonii krzewiastej nie traktuj tak samo. Ma inną budowę i źle znosi takie dzielenie korzeni.

Posadź piwonię płytko, choć kusi żeby ją przykryć. Zbyt głęboko schowane oczka odbiorą jej ochotę do kwitnienia

To właśnie ten szczegół, o którym mówiła moja mama, decyduje najczęściej o późniejszym kwitnieniu. Pąki piwonii nie mogą znaleźć się zbyt głęboko pod ziemią. W polskim ogrodzie przykryj je warstwą ziemi o grubości około trzech do pięciu centymetrów. Gdy posadzisz karpę za głęboko, roślina wypuści liście, będzie wyglądała zdrowo, ale na kwiaty możesz czekać bardzo długo.

Przygotuj dla każdej części szeroki dołek. Ziemię rozluźnij, usuń chwasty i kamienie. Gdy masz ciężką, mokrą glebę, dodaj trochę dojrzałego kompostu oraz piasku, żeby woda nie stała przy korzeniach. Nie dawaj świeżego obornika bezpośrednio pod karpę. Jest za mocny i może uszkodzić delikatne miejsca po cięciu.

Ułóż korzenie na małym kopczyku ziemi, a pąki skieruj do góry. Przysyp je, lekko dociśnij podłoże dłońmi i podlej umiarkowanie. Nie rób błota. Chodzi tylko o to, żeby ziemia osiadła przy korzeniach. Potem zaznacz miejsce patyczkiem. Jesienią łatwo zapomnieć, gdzie posadziłaś nową piwonię, a podczas porządków można ją niechcący uszkodzić.

Po podziale nie oczekuj widowiska od razu następnej wiosny. Piwonia najpierw odbudowuje korzenie. Czasem zakwitnie już w kolejnym roku, ale często potrzebuje dwóch sezonów, żeby pokazać pełnię możliwości. Nie przesadzaj jej w tym czasie, nie zasypuj grubą warstwą kory i nie dokarmiaj bez opamiętania. Daj jej spokój, słońce i miejsce. Piwonie odwdzięczają się za cierpliwość, tylko robią to po swojemu.

Najlepszy termin na taki zabieg przypada od końca sierpnia do września, gdy największe upały zwykle mijają, a roślina kończy sezon. Jesienny podział pozwala jej rozpocząć ukorzenianie przed zimą.


Czytaj także: