Przez długi czas sądziłam, że storczyk potrzebuje przede wszystkim częstego podlewania. Pilnowałam dni, sprawdzałam korę palcem i dolewałam wodę, gdy tylko wydawała mi się trochę sucha. Roślina niby nie marniała od razu, ale przestała wypuszczać nowe pędy, a jej korzenie zrobiły się ciemne i miękkie. Wtedy sąsiadka, pani Basia, powiedziała mi coś, co zapamiętałam na dobre: storczyk częściej ginie od nadmiaru troski niż od krótkiego przesuszenia.

WIDEO

player placeholder

Dziś przed kolejnym podlewaniem robię prostą rzecz. Przepłukuję podłoże storczyka czystą wodą i pozwalam mu całkowicie odciec. Dzięki temu w doniczce nie zostaje stojąca woda ani resztki nawozu, które z czasem mogą osłabić korzenie. To niewielka zmiana, ale u mnie dała naprawdę widoczny efekt.

Korzenie storczyka nie mogą stać w wodzie. To właśnie w doniczce zaczyna się największy problem

Storczyk, którego najczęściej trzymamy na parapecie, zwykle jest falenopsisem. W naturze nie rośnie w ciężkiej ziemi ogrodowej. Przyczepia się korzeniami do kory drzew i czerpie wilgoć z powietrza, deszczu oraz rosy. Dlatego jego korzenie muszą mieć dostęp do powietrza. Gdy przez wiele dni tkwią w mokrym podłożu, zaczynają się dusić i gnić.

Zobacz także:

Najwięcej szkody robi nie jedno porządne podlanie, lecz woda, która zostaje na dnie osłonki albo między kawałkami kory. Z zewnątrz doniczka może wyglądać zwyczajnie, ale w środku tworzy się wilgotna, ciężka masa. Korzenie nie mają wtedy jak wyschnąć. Najpierw tracą srebrzysty lub zielony kolor, potem robią się brązowe, puste w środku i śliskie. Storczyk przestaje pobierać wodę, choć stoi przecież w mokrym podłożu. Liście zaczynają się marszczyć, pąki opadają, a ty możesz pomyśleć, że roślinie brakuje podlewania. I wtedy łatwo dolać jeszcze więcej wody, czyli pogorszyć sprawę.

Pani Basia nauczyła mnie, żeby nie patrzeć tylko na wierzch kory. Górna warstwa może szybko przeschnąć, zwłaszcza gdy w mieszkaniu jest ciepło, ale niżej nadal będzie wilgotno. Lepiej podnieś przezroczystą doniczkę i obejrzyj korzenie. Zielone oznaczają, że są nawodnione. Srebrne lub jasnoszare podpowiadają, że roślina może już dostać wodę. Gdy na ściankach doniczki widać parę, a kora jest ciemna, jeszcze poczekaj. Kilka dni zwłoki nie zrobi storczykowi krzywdy, za to ciągłe moczenie może go osłabić na wiele tygodni.

Przepłucz podłoże storczyka czystą wodą. Potem daj mu spokojnie i dokładnie odciec

Najprościej podlewam storczyka metodą namaczania. Wstawiam doniczkę do większej miski z letnią, miękką wodą na około 10 do 15 minut. Nie używam lodowatej wody prosto z kranu, bo taki nagły chłód nie służy korzeniom. Dobrze sprawdza się woda przegotowana i ostudzona, filtrowana albo odstana. Gdy masz twardą wodę, na korze i korzeniach szybciej odkłada się osad, a roślina gorzej wygląda.

Po namoczeniu wyjmuję doniczkę z miski i przepłukuję podłoże storczyka czystą wodą. Robię to delikatnie, bez szarpania kory i bez wciskania palców między korzenie. Woda powinna swobodnie przepłynąć przez doniczkę i wypłukać to, co zalega w środku. Ten zabieg jest szczególnie potrzebny wtedy, gdy regularnie stosujesz nawóz. Nawet dobry preparat, podawany za często albo w zbyt dużej ilości, zostawia w podłożu sole mineralne. Korzenie storczyka są na nie wrażliwe. Zamiast rosnąć, mogą brązowieć na końcach i zamierać.

Po przepłukaniu nie wkładaj od razu doniczki do szczelnej osłonki. To właśnie ten moment jest bardzo ważny. Postaw storczyka w zlewie, na suszarce do naczyń albo na ręczniku i poczekaj, aż woda przestanie kapać. Ja zostawiam go tak na co najmniej pół godziny, a gdy podłoże było bardzo suche i długo nasiąkało, nawet na godzinę. Potem przechylam lekko doniczkę na różne strony, żeby sprawdzić, czy z otworów na dole nie wypływa jeszcze woda.

Spójrz też między liście. W rozecie, czyli w samym środku rośliny, nie powinna zostawać woda. Gdy się tam zbierze, osusz ją kawałkiem papierowego ręcznika. W chłodniejsze dni wilgoć w tym miejscu może doprowadzić do gnicia szyjki. A tego storczyk bardzo źle znosi. Gdy środek rośliny zacznie mięknąć i ciemnieć, ratowanie bywa trudne.

Nie trzymaj storczyka w osłonce pełnej wilgoci. Dobre podlewanie poznasz po liściach i nowych korzeniach

Osłonka ma ładnie wyglądać, ale nie może zamieniać się w zbiornik na wodę. Po każdym podlewaniu sprawdź jej dno. Gdy widzisz choć trochę wody, wylej ją od razu. Doniczka produkcyjna powinna mieć otwory odpływowe, bo dzięki nim nadmiar wilgoci ma gdzie uciec. Bez nich nawet najostrożniejsze podlewanie może skończyć się źle.

Nie ustalaj też sztywnego grafiku, że storczyk podlewasz co siedem dni. Latem, podczas upałów i przy intensywnym świetle, podłoże przesycha szybciej. Zimą, gdy kaloryfer grzeje, ale dni są krótkie, roślina zużywa mniej wody. Czasem podlejesz ją po tygodniu, a innym razem dopiero po 10 lub 14 dniach. Patrz na korzenie, wagę doniczki i wygląd kory. Lekka doniczka oraz srebrzyste korzenie to znacznie lepsza wskazówka niż data zapisana w kalendarzu.

Po kilku tygodniach właściwej pielęgnacji storczyk zwykle sam pokaże, że czuje się lepiej. Liście staną się jędrniejsze, nowe korzenie będą jasne i sprężyste, a z boku może pojawić się świeży pęd. Nie oczekuj jednak cudu po dwóch dniach. Korzenie, które już zgniły, nie odzyskają zdrowia. Trzeba je usunąć czystymi, zdezynfekowanymi nożyczkami, a roślinę przesadzić do świeżej kory przeznaczonej dla storczyków.

Od kiedy stosuję zasadę pani Basi, nie boję się, że podleję storczyka za mało. Wolę dać mu porządnie napić się raz, a potem pozwolić korzeniom odetchnąć. Przepłukanie podłoża czystą wodą i dokładne odcedzenie zajmuje chwilę, ale oszczędza wiele nerwów. Zrób tak przy następnym podlewaniu. Możliwe, że twój storczyk właśnie tego najbardziej potrzebował.


Czytaj także: